Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show

Prawo

All Stories

Czy dostałeś już list z ICO? Obowiązki Firmy w UK w zakresie Ochrony Danych Osobowych.

Czy dostałeś już list z ICO?
Obowiązki Firmy w UK w zakresie Ochrony Danych Osobowych.
Właściciele firmy w UK zobowiązani są do przestrzegania przepisów prawa w zakresie ochrony danych osobowych, zarówno tych Unijnych jak i Brytyjskich, aby zapewnić przetwarzane danych zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą.
I choć większość z nas orientuje się, że dane osobowe powinny być zachowane w poufności i zabezpieczone przed niepowołanym dostępem osób trzecich, to wiele klientów zwraca się z pytaniem do Kancelarii - czy RODO/GDPR w ogóle mnie dotyczy?
Jeśli i Ty masz wątpliwości, wyjaśniamy:

  • prowadząc firmę w Wielkiej Brytanii - nawet bardzo niewielkich rozmiarów podlegasz z mocy prawa pod przepisy GDPR i The Data Protection Act 2018 i podlegasz krajowej organizacji kontrolującej stosowanie przepisów o ochronie danych osobowych - ICO  Information Commissioner's Office.

W praktyce jest bardzo niewiele firm, które nie przetwarzają danych osobowych wykonując swoją działalność.
Nawet jeśli Twój biznes wykonuje usługi wyłącznie na rzecz innych biznesów - to najczęściej posiadasz dane osobowe choćby swoich pracowników lub współpracowników, albo monitoring wizyjny (CCTV).
Europejskie rozporządzenie dotyczące ochrony danych osobowych (GDPR), zostało implememtowane do prawa Wielkiej Brytanii, dlatego obowiązki przedsiębiorców w tym zakresie nie znikną wraz z Brexitem, tak więc - chcesz czy nie - musisz stosować się do przepisów i zaleceń ICO - Information Commissioner's Office tak jak do obowiązków wobec Urzędu Skarbowego (HMRC), Council, DVLA i innych publicznych instytucji w Wielkiej Brytanii.

To, co odróżnia zasady ochrony danych osobowych od innych - nałożonych odgórnie - na przedsiębiorcę - obowiązków wobec Państwa - to przede wszystkim:
1) zasada winności - zakłada się, że Administrator jest winien naruszenia, chyba że udowodni on, że winny nie jest, tj. że zrobił wszystko, co było można, aby jakiegokolwiek błędu uniknąć
2) brak - opracowanych przez ustawodawcę - konkretnych wzorów formularzy - do prawidłowego wypełniania swoich obowiązków.

 Co więc zrobić, aby pozostawać w zgodzie z prawem?

  1. Każdy podmiot administrujący danymi osobowymi na terenie UK, podlega obowiązkowej rejestracji w ICO oraz opłacania rocznej licencji (małe podmioty 40 GBP/rok).


Kara za nieprzestrzeganie tego obowiązku zależy od rozmiaru podmiotu, na przykład dla podmiotów małych, których opłata licencyjne wynosi 40 GBP rocznie - to 400 GBP.

  1. Dokładnie prześledź - jakie dane osobowe i w jakim celu są przechowywane w Twojej firmie.
  2. Zadbaj o to, abyś miał każdorazowo - wyraźną i dobrowolną zgodę podmiotu danych - na ich przetwarzanie w określonym celu.
  3. Opracuj Politykę Prywatności, analizę ryzyka, Regulamin dostępu i inne - zależne od specyfiki Twojej działalności - wymagane dokumenty.
  4. Prowadź rejestr czynności przetwarzania.
  5. Jeśli masz pracowników lub współpracowników - koniecznie zapoznaj ich z tymi zasadami - pamiętaj, że za jakiekolwiek - nawet niezawinione błędy i naruszenia - odpowiedzialność ponosisz TY - chyba że będziesz w stanie udowodnić, iż zrobiłeś wszystko, aby prawidłowo przetwarzać dane osobowe (domniemanie winności).
  6. Monitoruj ochronę danych osobowych w swojej firmie, realizuj prawa podmiotów danych osobowych w przepisowym terminie - max 1 miesiąc od wniosku.


Najczęstsze błędy firm w UK
Brak licencji ICO
Unikanie kontaktu z podmiotem danych, nie znajomość zasad
Brak analizy ryzyka
Brak jasnego określenia czasu przetwarzania - częstym jest zapis: przetwarzanie aż do cofnięcia zgody
Brak - zgodnej z zasadami RODO - zgody na przetwarzanie podmiotu danych
Korzystanie z gotowych - opublikowanych na innej stronie internetowej - tekstów polityk prywatności, formularzy zgód, przygotowanych przez informatyków razem z plikami ciasteczek cookies, itp.
Odpowiedzialność firmy w UK
Kary pieniężne

  • w przypadku mniej poważnych naruszeń maksymalna grzywna wynosi 10 milionów euro lub 2% rocznych przychodów firmy, w zależności od tego, która z tych wartości jest większa,
  • w przypadku poważniejszych naruszeń maksymalna grzywna wynosi 20 milionów euro lub 4% rocznych przychodów firmy, w zależności od tego, która z tych wartości jest większa,

Roszczenia odszkodowawcze za szkody poniesione przez osoby fizyczne (do powstania obowiązku odszkodowawczego wystarczy, że podmiot danych był zestresowany w związku naruszeniem jego danych osobowych)
Ponieważ prawo zakłada naszą winę, a jednocześnie przyznaje prawo do odszkodowania każdej osobie, której dane osobowe nie zostały należycie ochronione, na rynku każdego kraju Europejskiego, a szczególnie w Wielkiej Brytanii, jak grzyby po deszczu rośnie liczba Kancelarii Prawnych i Firm Doradczych, które w imieniu każdego, czasami na zasadzie "chybił-trafił" dochodzi odszkodowania w trybie NO WIN - NO FEE.
Jeśli prowadzisz firmę w UK wcześniej czy później dostaniesz list z ICO wzywający do opłaty licencyjnej.
Już dzisiaj zajrzyj na stronę: Ochrona Danych Osobowych w UK gdzie znajdziesz wiele informacji w języku polskim.


Radca Prawny
Agata Mazur
pełniąca funkcję "Reportera Krajowego" z jurysdykcji: Polski i WIelkiej Brytanii w Europejskiej Bazie Danych "GDPRhub"

Obraz TheSigitalArtist z Pixabay
Write comment (0 Comments)

PRACA W UK - PODATEK W POLSCE - CZY TO MNIE DOTYCZY

Jeśli śledzisz informacje z Polski, prawdopodobnie natknąłeś się na hasła:

"likwidacja ulgi abolicyjnej", "Polacy za granicą zapłacą większy podatek" itp.

W rzeczy samej -

Polacy pracujący w Holandii, Belgii czy w Wielkiej Brytanii będą musieli opodatkować dochody z zagranicy w Polsce i dopłacić podatek według polskiej skali, po likwidacji ulgi abolicyjnej w Polsce

- ale -

1) nie wszyscy pracujący za granicą,

2) nawet jeśli jesteś w grupie tych podatników - masz możliwość się do tego przygotować.

 

Kluczowymi są tu odpowiedzi na następujące pytania:

1) Czy mieszkam w Polsce, a do pracy za granicą udaję się tylko na pewną część roku?

2) Czy osiągam w Polsce jakieś dochody, nawet jeśli tylko z najmu mieszkania, choć mieszkam na stałe za granicą?

3) Czy rozliczam się z podatku dochodowego od osób fizycznych w Polsce?


Czemu to jest ważne?

Od miejsca Twojego stałego zamieszkania zależy Twoja rezydencja podatkowa.

Rezydentem podatkowym na Wyspach możesz zostać, gdy przepracujesz tu co najmniej 183 dni w roku podatkowym.

Do 1 czerwca 2010 roku Twój oficjalny pobyt W UK liczony był przez tutejszy Urząd Skarbowy od momentu złożenia formularza P86.

Po tej dacie brytyjski Urząd Skarbowy liczy Twój czas zamieszkania w UK, na podstawie Twoich informacji podatkowych, tj. rocznych rozliczeń podatkowych z tytułu pracy bądź prowadzenia działalności self-employed.

Jeśli pracujesz w Polsce oraz w UK, lub też pracujesz w UK ale w Polsce osiągasz jakiekolwiek dochody, choćby z najmu mieszkania - prawdopodobnie rozliczasz się z podatku w obu krajach, korzystając przy tym dotychczas z ulgi abolicyjnej.

Istotne jest w tym wypadku, z którym Urzędem Skarbowym się rozliczasz.

Jeśli bowiem, nie zmieniłeś w Urzędzie Skarbowym miejsca zamieszkania na adres w Wielkiej Brytanii, Urząd Skarbowy właściwy dla twojej gminy, uznaje Cię za Polskiego rezydenta podatkowego.

Jeśli podałeś swojemu Urzędowi Skarbowemu adres za granicą, od tej pory właściwym dla Ciebie będzie Urząd Skarbowy dla osób z zagranicy, zależny od miejsca uzyskiwania przez Ciebie dochodów w Polsce, np. adresu wynajmowanego mieszkania - lecz nie będzie to ten sam Urząd Skarbowy, w którym rozliczałeś się do tej pory.

Jest to bardzo istotne, albowiem od momentu, kiedy Urząd Skarbowy poweźmie informacje na temat Twojego adresu zamieszkania za granicą - nie będzie Cię już automatycznie traktował jako Polskiego Rezydenta Podatkowego.

Reasumując: osoby stale, tj. powyżej 183 dni w roku, zamieszkujące poza granicami Polski są Rezydentami Podatkowymi w kraju zamieszkania i jako takie rozliczać się będą z polskim Urzędem Skarbowym jedynie z dochodów uzyskanych na terenie Polski.

Ale co w przypadku, gdy dana osoba ma miejsce zamieszkania w obu państwach lub nie może jednoznacznie udowodnić swojej zagranicznej rezydencji podatkowej?

W takiej sytuacji:

Osobę uważa się za mającą miejsce zamieszkania tylko w tym państwie, w którym ma ona stałe miejsce zamieszkania;

jeżeli ma ona stałe miejsce zamieszkania w obu państwach, wówczas uważa się ją za mającą miejsce zamieszkania tylko w tym państwie, z którym ma ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze (ośrodek interesów życiowych).

Ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze - określane mianem - ośrodka interesów życiowych - to niestety pole do interpretacji dla Urzędu Skarbowego.

Co więc możesz zrobić aby przygotować się do rozliczania Twoich podatków - od zarobków angielskich - tylko w UK, a od zarobków Polskich - w Polsce?

Uzyskać CERTFIKAT REZYDENTA PODATKOWEGO w WIELKIEJ BRYTANII, czyli: 

1) Jako że będąc takim rezydentem na stałe zamieszkujesz poza granicami Polski - zmień swój adres zamieszkania dla polskiego systemu podatkowego - na swój adres angielski. Możesz to zrobić listownie z UK.

2) Wystąp do Brytyjskiego HMRC o wydanie Certyfikatu Rezydencji Podatkowej w UK - i w razie pytań polskiego Urzędu Skarbowego, bądź gotowy do jego pokazania.

Będąc dokładnym - posiadanie owego certyfikatu nie jest Twoim obowiązkiem - możesz przecież przedstawić polskim organom podatkowym dowody na fakt stałego zamieszkiwania w UK, jednakże - jak wynika z odpowiedzi Krajowej Izby Skarbowej, na pytanie naszej Kancelarii w tym zakresie - wszystkie inne dokumenty, którymi polski podatnik będzie usiłował udowodnić fakt swojej zagranicznej rezydentury - bedą podlegać ocenie urzędnika rozpatrującego jego sprawę, Certyfikat Rezydencji podatkowej Brytyjskiego Urzędu Skarbowego - nie podlega natomiast żadnej weryfikacji.


Inaczej wygląda sytuacja, w której osoba wyjeżdża do pracy za granicę na krótki czas i wraca do Polski (ponieważ np. tu zostawiła rodzinę).

Wówczas jest polskim rezydentem podatkowym, a co za tym idzie, podlega opodatkowaniu w Polsce od całości swoich dochodów.

W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie pozostanie w pracy zagranicznej dłużej niż 183 roku, z jednoczesną zmianą swojego adresu w Polsce na zagraniczny i uzyskaniem CERTYFIKATU REZYDENCJI PODATKOWEJ od brytyjskiego HMRC.


W ten sam sposób powinny też postąpić osoby, które uzyskają w Polsce dochody, na przykład z wynajmu mieszkania, ale nie rozliczają się z nim we właściwym Urzędzie Skarbowym.Po likwidacji ulgi abolicyjnej wyłapanie takich sytuacji będzie korzystne dla polskiego wymiaru podatkowego, albowiem podatkiem dochodowym będą one obciążane w Polsce w całości; nie wspominając już o ewentualnej karze za nieujawnianie podatku od najmu.

Jeśli jesteś w takiej sytuacji, zareaguj zawczasu:

  • Zgłoś najem do opodatkowania (Zawierając umowę najmu lokalu, powinieneś wybrać odpowiednią dla siebie formę opodatkowania. Stosowne oświadczenie składasz do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym uzyskałeś pierwszy dochód z wynajmu mieszkania. Obecnie przewidziane są dwie formy opodatkowania wynajmu: ryczałt i skala podatkowa)
  • zmień adres na zagraniczny,
  • zdobądź CERTYFIKAT REZYDENCJI PODATKOWEJ W UK

- i śpij spokojnie.


Radca Prawny

Agata Mazur


Ten  i inne przydatne informacje znajdziesz na naszych stronach:

https://www.polskiprawnik.co.uk/welcome

https://www.reemigrant.com/welcome

https://www.ochronadanychosobowych.co.uk/welcome

Photo 45986675 © Michael Spring | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

Brexit a wyjazd z Wielkiej Brytanii samochodem do Europy

WAŻNE - przeczytaj, jeśli wyjeżdżasz samochodem poza Wielką Brytanię od stycznia 2021 roku

Obecnie nie potrzebujesz Zielonej Karty (Green Card), aby prowadzić swój pojazd w UE i tak będzie do 31 grudnia 2020 r. Ale jeśli wyjeżdżasz przed tą datą i wrócisz później, możesz jej potrzebować.

Możliwe, że Wielka Brytania i UE nie będą miały nowej umowy handlowej po zakończeniu rozmów w sprawie Brexitu i „okresie przejściowym”. Jeśli tak się stanie, będziesz potrzebować Zielonej Karty, aby jeździć samochodem w Europie.

Rozpatrzenie Twojej prośby może zająć do 7 dni.

Co to jest zielona karta?

Zielona Karta to uznawany na całym świecie dokument ubezpieczeniowy, który potwierdza, że masz minimalny poziom  ochrony wymagany prawnie w kraju, który odwiedzasz.

Musisz poprosić o zieloną kartę na swoją podróż, ponieważ nie są one wydawane automatycznie. Możesz nie mieć pozwolenia na wjazd do kraju poza Wielką Brytanią bez numeru i pamiętaj, że będziesz musiał zrobić kopię papierową - posiadanie jej w telefonie nie wystarczy.

Okoliczności związane z Brexitem są skomplikowane i mogą ulec zmianie w nadchodzących tygodniach i miesiącach.

Jeśli planujesz wyjechać za granicę, dodaj do zakładek www.abslawyers.co.uk oraz nasz FB www.fb.com/abslawyersPL/ sprawdzaj regularnie, ponieważ ta strona będzie aktualizowana, jeśli coś się zmieni.

Jak Brexit wpływa na moją polisę ubezpieczeniową?

W krajach wymienionych w warunkach umowy Twojego ubezpieczenia samochodu / vana będziesz nadal objęty ubezpieczeniem przez okres do 90 dni. Zakres polisy był dostarczony przez Twojego ubezpieczyciela, jeśli nie możesz go odnaleźć to poproś o kopię. Okres ten może również zostać przedłużony za wcześniejszą zgodą firmy ubezpieczeniowej.

Jeśli Wielka Brytania i UE nie zawrą żadnych umów handlowych do 31 grudnia 2020 r., Będziesz potrzebować dodatkowej dokumentacji, aby wyjechać za granicę po tej dacie.

Aktualne informacje są również dostępne w GOV.UK.

#abslawyers

Wystarczy jeden telefon 01536 666 666, aby uzyskać poradę prawną w ojczystym języku

#abslawyers

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ABS Lawyers Limited jest Kancelarią Prawną uregulowaną przez Solicitors Regulation Authority. SRA Number: 636753

ABS Lawyers jest brytyjska kancelaria prawna  posiadają  wieloletnie doświadczenie w poniższych obszarach:

  • Odszkodowania z tytułu:

zaniedbań ze strony Landlordów – Housing disrepair

następstw uczestnictwa w:

o   w wypadkach drogowych

o   w miejscach pracy

o   w miejscu publicznym

o   w wyniku pobicia kryminalnego

o   chorób zawodowych

o   Zaniedbań i błędów medycznych

  • Procedowanie transakcji na rynku nieruchomości
  • Prawa rodzinnego
  • Prawa migracyjnego
  • Prawa cywilnego

Więcej informacji na temat oferty kancelarii ABS Lawyers możecie Państwo uzyskać pod adresem www.abslawyers.co.uk bądź numerem telefonu: +44 01536 666 666 bądź strona https://www.facebook.com/abslawyersPL

 

Obraz DANIEL DIAZ z Pixabay
Write comment (0 Comments)

Priti Patel i jej surowe przepisy migracyjne po Brexicie

Bezdomni imigranci zostaną deportowani, a przestępcy z krajów UE, którzy spędzili rok w więzieniu, zostaną objęci zakazem wjazdu na Wyspy Brytyjskie na mocy nowych surowych przepisów po Brexicie, które obwieści minister spraw wewnętrznych Priti Patel.

Jednak będzie to częściowo zależeć od tego, czy Wielka Brytania zachowa dostęp do europejskich baz danych kryminalnych, co do których nie osiągnięto jeszcze porozumienia.

Wszyscy obywatele UE próbujący wjechać do Wielkiej Brytanii od 1 stycznia 2021, w tym turyści, mogą podlegać kontroli karnej. Oprócz tych, którzy spędzili w więzieniu ponad rok, obywatele Europy, którzy zostali skazani w zeszłym roku, otrzymają odmowę wjazdu.

Ponadto przepisy pozwolą Ministerstwu Spraw Wewnętrznych deportowania obywateli UE, którzy korzystają z pomocy rządu, jednak popełniają przestępstwa, takie jak na przykład agresywne żebractwo.

Oczywiście uprawnienia będą wykorzystywane bardzo oszczędnie i tylko w ostateczności, na przykład wobec bezdomnych cudzoziemców, którzy zachowują się antyspołeczne lub często popełniają pomniejsze wykroczenia, które mogą nie spełniać normalnych kryteriów deportacji.

Priti Patel powiedziała: „Zbyt długo przepisy UE zmuszały nas do wpuszczania na nasze ulice niebezpiecznych zagranicznych przestępców, którzy nadużywają naszych wartości i zagrażają naszemu stylowi życia.

„Wielka Brytania będzie bezpieczniejsza dzięki bardziej rygorystycznym i sprawiedliwszym kontrolom granicznym, w przypadku których zagraniczni przestępcy niezależnie od narodowości będą podlegali tym samym przepisom karnym”.

 

Priti Patel
Write comment (0 Comments)

Czy warto pozwać Council, Housing Assossiation, Agencje czy landlorda od którego wynajmujesz dom lub mieszkanie?

Co to jest "housing disrepair"?

Jeśli mieszkasz w wynajmowanym domu czy mieszkaniu, które wymaga naprawy, możesz ubiegać się o odszkodowanie za niedogodności, brak komfortu i poczucia bezpieczeństwa we własnym domu a czasem nawet przewlekłej choroby lub innego uszczerbku na zdrowiu. Musisz wiedzieć, że to właściciele są prawnie zobowiązani do utrzymania wynajmowanej nieruchomości w technicznie dobrym stanie.

Czym są roszczenia z tytułu zaniedbania koniecznych napraw nieruchomości?

Odszkodowanie za złe warunki mieszkaniowe z tytułu złego stanu lokalu to rodzaj pozwu, w ramach którego najemca podejmuje kroki prawne przeciwko właścicielowi lokalu w związku z brakiem jego/jej działań mających na celu naprawę istniejących problemów, których zakres wyszczególniony jest w dalszej części artykułu.

Jeśli zgłosiłeś problemy swojemu landlordowi i dałeś mu wystarczająco dużo czasu na dokonanie niezbędnych napraw, ale nadal tego nie zrobił, ignoruje Cię lub dokonuje napraw o niskim standardzie, wówczas właściwym krokiem jest złożenie wniosku o odszkodowanie. W żadnym wypadku nie musisz godzić się na poniżające lub niezdrowe warunki życia.

Jak wygląda prawo dotyczące złych warunków mieszkaniowych?

Może to być dość frustrujące, gdy właściciel nie naprawi usterek lub zniszczeń w Twoim domu. Wszyscy właściciele, prywatni czy też councile, mają prawny obowiązek zapewnić utrzymanie struktury swojej nieruchomości na odpowiednim poziomie. Właściciele powinni wykonać wszystkie niezbędne naprawy przed wynajęciem nieruchomości.

Obowiązki landlorda (wynajmującego) wobec najemcy są określone w szeregu przepisów, a mianowicie LTA - Landlord and Tenant Act 1985. Ustawa ta ma zastosowanie do najmów, które zostały zawarte po 1961 r. Podsumowując, sekcja 11 ustawy o wynajmującym i najemcy z 1985 r. następująco narzuca warunki techniczne, które musza zostać spełnione przed rozpoczęciem wynajmu oraz te które musza zostać utrzymane w trakcie jego trwania.

- Nieruchomość musi spełniać niezbędne przepisy przeciwpożarowe oraz posiadać właściwe certyfikaty.

- Landlord ma obowiązek naprawiać i konserwować instalacje gazowe, eklektyczne, wodne i sanitarne.

- Rozwiązywać problemy z występująca pleśnią i wilgocią

- Przeprowadzać konieczne remonty dachu i tynku

- Utrzymywać strukturę wewnętrzna oraz zewnętrzna wynajmowanej nieruchomości, w tym zewnętrznych rur i kanalizacji

- Zapewniać skuteczne zabezpieczenia

- Naprawiać uszkodzone centralne ogrzewanie i okablowanie

Należy pamiętać, że Landlord and Tenant Act 1985 ma również zastosowanie, nawet jeśli nie masz umowy najmu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej odsyłamy cię do linka:

https://www.legislation.gov.uk/ukpga/1985/70

Jakie są przykłady złego stanu domu czy też mieszkania?

Przypadki złego stanu mieszkań w Wielkiej Brytanii często pojawiają się, gdy właściciele odmawiają naprawy nieruchomości lub zaniedbują swoje obowiązki dotyczące utrzymania wynajmowanych domów w odpowiednim stanie technicznym. Sprawy dotyczące złego stanu mieszkań obejmują takie kwestie, jak:

Wilgoć i pleśń

Duża liczba przypadków złego stanu mieszkania wynika z tego, że właściciel nie poradził sobie z pleśnią i wilgocią w nieruchomości lub prowizorycznie ja zamaskował. Wiadomo, że grzyby odpowiedzialne za wykwity na ścianach wywołują wiele problemów zdrowotnych, zwłaszcza wśród dzieci i seniorów. Czy właściciel nie chce się pozbyć pleśni i wilgoci w wynajmowanym domu lub mieszkaniu? Jeśli tak, nie wahaj się i staraj się o odszkodowanie za wszelkie wynikające z tego problemy zdrowotne lub inne szkody.

Problemy ze szkodnikami

Czy stan konstrukcji zmusił Cię do zamieszkania z niechcianymi współlokatorami - szkodnikami i robactwem? Nikt nie powinien być zmuszony do życia ze szkodnikami roznoszącymi choroby. Właściciel jest więc odpowiedzialny za utrzymanie nieruchomości w takim stanie, aby chronić Twój dom przed nimi oraz przeprowadzić procedury usunięcia niechcianych „lokatorów” jeśli ci się pojawią.

Wyciek gazu czy wody                     

Czy doświadczasz uporczywych wycieków gazu lub wody? Wycieki gazu i wody stanowią zagrożenie dla Twojego zdrowia i bezpieczeństwa. Powinny być one naprawione w trybie natychmiastowym, a jeśli właściciel mieszkania tego nie zrobił, oczywiście należy ci się stosowne odszkodowanie.

Problemy strukturalne

Wady strukturalne to tykające bomby zegarowe których ignorowanie prowadzi do poważnych konsekwencji jak również poważnych w skutkach wypadków. Właściciel ma obowiązek kontrolowania stanu technicznego oraz struktury budynku tak aby nie dopuścić do ewentualnej tragedii. Jeśli zauważysz pęknięcia ścian, sufitów, fundamentów koniecznie zgłoś te usterki.

Brak lub uszkodzenie centralnego ogrzewania

Wielu właścicieli decyduje się na wystawienie na rynek nieruchomości - mieszkań czy domów z wadliwym centralnym ogrzewaniem lub co gorsze bez żadnego źródła ogrzewania. Obowiązkiem właściciela jest nie tylko instalacja, ale także konserwacja i naprawa wadliwych systemów grzewczych.

Zepsute drzwi, okno, ogrodzenie czy brama

Okna, drzwi, bramy i ogrodzenia mają kluczowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców jak również ich majątku. Tak więc, jeśli właściciel nie naprawił zniszczonych okien, drzwi czy bramy może to zagrażać Twojej rodzinie i jej bezpieczeństwu w szerokim tego słowa znaczeniu. Nienaprawione okno może stać się przyczyna nie tylko urazu, ale również potencjalną okazją dla lokalnych złodziei.

Właściciel jest odpowiedzialny za zapewnienie najemcy właściwych i zgodnych z prawem warunków mieszkaniowych.

Lokal powinien być odpowiednio przystosowany, zabezpieczony i w nienagannym stanie technicznym przed rozpoczęciem wynajmu.

Jeśli jednak w trakcie trwania umowy wystąpią nieprzewidziane usterki lub uszkodzenia nieruchomości, które nie wyniknęły z winy najemcy właściciel powinien podjąć niezbędne kroki w celu przeprowadzenia koniecznych napraw.

Jak ustala się roszczenie z tytułu złego stanu nieruchomości?

Ustalenie roszczenia z tytułu złego stanu mieszkaniowego nie jest trudne ani w żaden sposób skomplikowane. Przy składaniu wniosku należy jednak ustalić dwa fakty:

  1. Czy można było przewidzieć awarie?

Właściciel wiedział, że jego nieruchomość jest w złym stanie, ponieważ został wielokrotnie powiadomiony przez najemcę lub powinien był wiedzieć, że jego nieruchomość wymaga konserwacji i napraw (na przykład od miesięcy kilku lokatorów mieszkań w budynku socjalnym zgłaszało przypadki usterek).

  1. Ryzyka uszkodzenia można było uniknąć

Wynajmujący świadomie nie wywiązał się ze swoich obowiązków wobec najemcy w zakresie wykonywania napraw domu, takich jak konserwacja instalacji gazowych, wodnych, elektrycznych i grzewczych.

Jeśli chciałbyś zgłosić swoja sprawę i ubiegać się o nakaz naprawy i odszkodowanie skontaktuj się z nami za pomocą formularza kontaktowego:

https://abslawyers.co.uk/housing-disrepair

 

Kto może zostać pozwany o odszkodowanie za housing disrepair?

 

Przeciw komu składamy wniosek o odszkodowanie? Cóż, zazwyczaj najemcy wnoszą roszczenia z tytułu złego stanu mieszkań przeciwko właścicielom nieruchomości. W większości przypadków w Wielkiej Brytanii w najgorszym stanie są zwykle mieszkania w budynkach socjalnych. Jednak incydenty związane ze złym stanem mieszkań mogą również wystąpić w przypadku innych rodzajów wynajmowanych nieruchomości.

Podczas gdy odpowiedzialność w przypadku złego stanu mieszkania często spada na wynajmującego (Landlorda), czasami odpowiedzialność może również spoczywać na stronie, która kontrolowała nieruchomość, w tym sensie, że była ona w najlepszej pozycji, aby zapobiec jej zniszczeniu i zapewnić bezpieczeństwo lokalu.

Więc jeśli jedna strona była właścicielem nieruchomości, ale inna strona (powiedzmy agencja zarządzająca nieruchomością lub wynajmująca) była odpowiedzialna za zarządzanie nieruchomością, wówczas strona ta mogłyby zostać pozwana o zły stan twojego domu czy mieszkania. W takiej sytuacji będziesz dochodzić odszkodowania od zarządcy lub agencji wynajmu nieruchomości

Czy możesz pozwać właściciela lokalu za złe warunki życia?

Tak, możesz! Niezależnie od tego, czy właściciel jest prywatnym właścicielem, spółdzielnią mieszkaniową czy samorządem lokalnym (Councilem), możesz pozwać ich za złe warunki życia. Niezależnie od tego, kto jest właścicielem, do jego obowiązków, zgodnie z LTA z 1985 r. - o którym pisałem wcześniej, należy Ci się zapewnienie, że wynajmowana nieruchomość nadaje się do zamieszkania i jest bezpieczna.

Bez względu na twój status finansowy lub społeczny nie możesz pozwolić wynajmującemu na zmuszanie Cię do życia w szkodliwych warunkach.

Tak więc, jeśli uważasz, że właściciel zaniedbuje swoje obowiązki związane z naprawą uszkodzeń, skonsultuj się z profesjonalnymi prawnikami zajmującymi się złymi warunkami mieszkaniowymi, aby dowiedzieć się, co musisz zrobić dalej.

https://abslawyers.co.uk/contact

W jaki sposób należy zgłaszać usterki właścicielom (zarządcom) nieruchomości, aby następnie móc ubiegać się o odszkodowanie?

Jeśli nie powiadomisz wynajmującego o przypadkach zniszczenia, nie masz szans na uzyskanie odszkodowania. Musisz powiadomić wynajmującego za pośrednictwem poczty elektronicznej, wiadomości tekstowej (sms), osobiście lub listownie na 21 dni przed złożeniem wniosku o odszkodowanie.

Jednak zdecydowanie zalecamy wysłanie powiadomienia e-mailem lub SMS-em, ponieważ w ten sposób będzie najłatwiej ustalić datę, kiedy właściciel otrzymał nasza skargę. Oczywiście, jeśli odpowiedzą w ciągu 21 dni, najemca musi dać im rozsądny czas na naprawę usterek.

Czy od miesięcy lub nawet lat składałeś skargi dotyczące uszkodzeń, a właściciel nic nie robił? Jeśli tak jest, przestań czekać na ich odpowiedź, a prawnik ds. Złych warunków mieszkaniowych będzie walczył o Twoje odszkodowanie.

W jaki sposób ustala się odpowiedzialność?

Pozew dotyczący złego stanu lokalu wymaga szybkiego i dogłębnego dochodzenia. Prawnicy zajmujący się przypadkami dotyczącymi spraw mieszkaniowych natychmiast zabierają się do pracy nad gromadzeniem, opracowywaniem i badaniem dowodów, takich jak:

- Fizyczna ewidencja, taka jak zdjęcia nieruchomości w złym stanie

- Poszczególne e-maile i smsy, korespondencja, z których wynika, że najemca powiadomił wynajmującego o złym stanie nieruchomości

- Wywiady z innymi najemcami, inspekcja mienia

Oprócz gromadzenia i badania dowodów, nasi prawnicy zajmujący się złymi warunkami mieszkaniowymi konsultują się również z lekarzami i profesjonalnymi inspektorami domów i budynków w Wielkiej Brytanii, aby pomóc im ustalić odpowiedzialność i wartość odszkodowania, którego będą dochodzić w Twoim imieniu.

Skontaktuj się z nami

01536 666 666

Jakie szkody można odzyskać w przypadku roszczenia o odszkodowanie za mieszkanie?

Roszczenie z tytułu złego stanu lokalu

Jeśli właściciel nie naprawi nieruchomości, Twoja rodzina może cierpieć z powodu problemów zdrowotnych, a Ty możesz być zmuszony do radzenia sobie z wieloma niedogodnościami. Kiedy pracujesz z wiarygodnymi prawnikami zajmującymi się sprawami dotyczącymi złych warunków mieszkaniowych, ich celem jest zapewnienie odszkodowania za wszystkie Twoje kłopoty i wszelkie szkody poniesione przez Ciebie w wyniku zaniedbań dokonanych przez właściciela domu lub lokalu.

Możesz otrzymać odszkodowanie za:

- Uszkodzenie rzeczy

Czy zły stan nieruchomości zniszczył Twój dobytek? Jeśli tak, możesz otrzymać zapłatę za zniszczone rzeczy. W swoim roszczeniu możesz podać wartość uszkodzonych przedmiotów. Jednak najczęściej odszkodowanie za zniszczony dobytek obejmuje jedynie naprawę i wymianę uszkodzonych przedmiotów. Oczywiście będziesz musiał przedstawić dowód takiego uszkodzenia.

- Szkoda osobista

Zły stan nieruchomości może powodować szereg problemów zdrowotnych, w tym:

Zapalenie płuc

Depresja i niepokój

Astma

Zatrucie tlenkiem węgla

Problemy żołądkowo-jelitowe

 

Jeśli Ty, Twój partner lub członek Twojej rodziny cierpieliście na jakiekolwiek problemy zdrowotne spowodowane złym stanem zamieszkiwanej nieruchomości, możesz ubiegać się o:

Zwrot kosztów medycznych

Zwrot kosztów opieki

Zwrot kosztów leków

Ból i cierpienie oraz inne niedogodności

 

Nawet jeśli nie masz żadnych problemów zdrowotnych możesz ubiegać się o odszkodowanie za niedogodności życia w złych warunkach mieszkaniowych. Na przykład, jeśli nie mogłeś korzystać z łazienki z powodu pleśni i wilgoci lub niehigienicznych kanalizacji powinieneś powiedzieć w jaki sposób to wpływa na twoje funkcjonowanie i jak utrudnia Ci życie.

Jak wiele możesz uzyskać starając się o odszkodowanie od właściciela lokalu?

Każdy przypadek złego stanu mieszkania jest wyjątkowy. Dlatego też naturalne jest, że odszkodowanie zależy od rodzaju roszczenia. Kwota rekompensaty zależy zwykle od powagi problemu i tego, jak zły stan rzeczy wpłynął na Ciebie.

Na przykład odszkodowanie za ból i cierpienie nie będzie taka sama jak odszkodowanie za zniszczony dobytek. Kwota, o którą pozywasz wynajmującego może również zależeć od innych czynników, takich jak czas który upłynął od złożenia zawiadomienia o usterkach a także od dostarczonych przez Ciebie dowodów.

Wybacz, ale w tym tekście nie podam Ci odpowiedzi na to pytanie, aby to zrobić musiałbym dowiedzieć się więcej o Twoim przypadku.

Kto może Ci pomóc w przypadku złego stanu mieszkania?

Zrozumiałe jest, że najemcy nie chcieliby zniszczyć swoich relacji z właścicielami, a wielu najemców jest zastraszanych przez spółdzielnie mieszkaniowe i władze lokalne. Jednak nie musisz walczyć sam! Jeśli zaniedbanie wynajmującego spowodowało Twoje cierpienie, zatrudnij doświadczonych prawników zajmujących się takimi roszczeniami, aby zapewnić Ci najlepszy serwis, na jaki zasługujesz.

Renomowani prawnicy zajmujący się roszczeniami o odszkodowania za złe warunki mieszkaniowe, którzy pracowali przy wielu procesach sądowych dotyczących tego typu spraw, nie tylko przeprowadzą Cię przez proces roszczeniowy, ale także będą agresywnie walczyć o sprawiedliwość i odszkodowanie, na które zasługujesz.

Wystarczy jeden telefon 01536 666 666

#abslawyers

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ABS Lawyers Limited jest Kancelarią Prawną uregulowaną przez Solicitors Regulation Authority. SRA Number: 636753 

ABS Lawyers jest brytyjska kancelaria prawna  posiadają  wieloletnie doświadczenie w poniższych obszarach:

  • Odszkodowania z tytułu:

zaniedbań ze strony Landlordów – Housing disrepair

następstw uczestnictwa w:

o   w wypadkach drogowych

o   w miejscach pracy

o   w miejscu publicznym

o   w wyniku pobicia kryminalnego

o   chorób zawodowych

o   Zaniedbań i błędów medycznych

  • Procedowanie transakcji na rynku nieruchomości
  • Prawa rodzinnego
  • Prawa migracyjnego
  • Prawa cywilnego

Więcej informacji na temat oferty kancelarii ABS Lawyers możecie Państwo uzyskać pod adresem www.abslawyers.co.uk bądź numerem telefonu: +44 01536 666 666 bądź strona https://www.facebook.com/abslawyersPL

Image by Various-Photography from Pixabay
Write comment (0 Comments)

Covid , food delivery drivers, Key Workers

Wraz z nastaniem pandemii Covid-19 czy jak wolicie Państwo Korona wirusa nastąpiły gwałtowne zmiany odczuwalne w codziennym życiu każdego z nas.

Znaleźliśmy się w swego rodzaju trójkącie usług, gdzie oprócz nas Konsumentów są także Producenci oraz niedoceniany segment łączący łańcuch dostaw w jeden organizm – dostawcy odpowiedzialni fizycznie za dostarczenie zamówionego przez nas produktu do naszych rak własnych.

Skupmy się właśnie na dostawcach – kierowcach – w szczególności osobach pracujących na stanowisku dostawcy jedzenia – czym się charakteryzują, co uległo zmianie w ich codziennej pracy od momentu rozpoczęcia się Pandemii Korona wirus?

Oddajmy glos jednemu z Kierowców – który właśnie dostarczył nam posiłek:

 

Pan Patryk – pracuje jako delivery driver

Czym się zajmujesz: pracuje jako delivery driver – w Chińskiej restauracji take-away

Od jak dawna zajmujesz się tym? Od 2-3 lat. Pracuje 5 dni w tygodniu w godzinach 17-22

Jesteś zadowolony?  tak – jestem bardzo dynamiczna osobą, zapalonym dwukołowcem, uwielbiam jeździć skuterem – a ta fucha pozwala mi na dorobienie do domowego budżetu konkretnej sumki – owszem kosztem czasu spędzonego z bliskimi – ale jak to się mówi – jak się nie ma co się lubi to zap…….. się żeby to osiągnąć

Co zmieniło się w Twojej pracy od rozpoczęcia Pandemii?

Zmieniło się bardzo dużo – dużo więcej zleceń – Anglicy chyba nie potrafią albo nie chcą gotować, chyba że nie maja czasu – bo mam klientów, którzy zamawiają nawet 6 dni w tygodniu take-away, a może boja się wychodzić do sklepu po zakupy? Inna sprawa ze Premier Borys Johnson apelował wielokrotnie o wspieranie lokalnych biznesów – przez społeczności – co jest bardzo logiczne i społeczeństwo wspiera branże gastronomiczna jednocześnie wspierając miejsca pracy. Od początku pandemii cały czas musimy pracować pod presja czasu. Przed Covidem średnio w ciągu mojej zmiany miałem 15-20 dostaw od momentu rozpoczęcia Pandemii nie ma dnia abym nie miał 30-35 dostaw – rekord to 47 w ciągu 5 godzin pracy. 

Z tego co mówisz wynika ze presja czasu jest bardzo duża – czy ryzyko podczas wykonywania tej pracy także wzrosło tak proporcjonalnie jak ilość codziennych kursów?

Tak zdecydowanie,  codzienna praca kierowcy obarczona jest bardzo dużym ryzykiem – restauracje preferują dostawców używających skuterów bądź rowerów – z racji tego ze są bardziej dynamiczne, nie stoją w korkach oraz są tańsze w utrzymaniu niż samochody – nie zwracają przy okazji uwagi na fakt – ze kierowcy – słabo opłacani – najwcześniej cash2hand albo najczęściej w sferze życzeniowej selfemployed są narazeni na bardzo duże ryzyko w momencie udziału w kolizji spowodowanej przez innych uczestników ruchu drogowego bądź przez słabą jakość nawierzchni drogowej i zaniedbania ze strony podmiotów zarządzających drogami.

Codziennie możemy przeczytać w gazetach, social mediach czy usłyszeć w radiu o poszkodowanych kierowcach – którzy ucierpieli podczas wykonywania pracy w wyniku kolizji – zauważmy ze kierowca skutera czy roweru – posiada najczęściej tylko kask chroniący głowę – okazjonalnie także rękawiczki chroniące dłonie – naturalnym jest ze w momencie nawet najlżejszej kolizji z samochodem czy dziura na ulicy – narażony jest na poważniejsze kontuzje i ich następstwa niż kierowca auta – chroniony przez maskę samochodu który kieruje.

Patryk – podejrzewam ze macie codziennie kontakt z innymi kierowcami wykonującymi ta sama prace -czy wymieniacie się doświadczeniami związanymi z podobnymi przykrymi sytuacjami, które towarzysza Wam podczas pracy?

Naturalnie, codziennie dzielimy się doświadczeniami – jest to bardzo niebezpieczna praca – każdego wieczora jesteśmy narażeni na uczestnictwo bezpośrednie i konsekwencje wynikające z następstw uczestnictwa w kolizji drogowej – a mogą one być na prawdę poważne.

Co byś Patryk doradził kolegom, którzy mogą mieć podobne doświadczenia?

Na własnym przykładzie – zanim rozpocząłem prace zakupiłem kamerkę, która mam zamontowana na kasku i która rejestruje każdą trasę – w razie nieszczęścia mam nagrany film, który mogę przedstawić prawnikowi, któremu zlecę prowadzenie mojej sprawy o odszkodowanie w następstwie konsekwencji uczestnictwa w kolizji drogowej. Z perspektywy czasu uważam ze obowiązek posiadania kamery powinien być obligatoryjny przez prawo.

Kolegom doradzę – jeżeli życie postawi was w sytuacji w której wasze zdrowie i środek transportu ucierpi wskutek kolizji - najważniejsze żebyście mieli numer rejestracyjny sprawcy i zapis z kamery a w drugiej kolejności dane kierowcy oraz ewentualnych świadków zdarzenia. Prawnik z kancelarii na podstawie tych danych oraz oczywiście okoliczności kolizji i innych informacji jest wstanie rozpocząć proces dochodzenia rekompensaty – puki co na zasadach no Win no Fee – zobaczymy co nastąpi po zmianach, w prawie które mają nadejść w 2021 roku.

 

Osobiście moja sprawę prowadził zespół Kancelarii prawnej ABS Lawyers Limited – który pragnę bardzo gorąco pozdrowić – wykonali kawal świetniej roboty i zawsze ich będę polecał

Dziękuję Patryk za poświęcony czas – szerokości i dużo zdrowia

Pozdro

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ABS Lawyers Limited jest Kancelarią Prawną uregulowaną przez Solicitors Regulation Authority. SRA Number: 636753 

ABS Lawyers jest brytyjska kancelaria prawna  posiadają  wieloletnie doświadczenie w poniższych obszarach:

  • Odszkodowania z tytułu następstw uczestnictwa w:

o   w wypadkach drogowych

o   w miejscach pracy

o   w miejscu publicznym

o   w wyniku pobicia kryminalnego

o   chorób zawodowych

o   Zaniedbań i błędów medycznych

o   zaniedbań ze strony Landlordów – Housing disrepair

 

  • Procedowanie transakcji na rynku nieruchomości
  • Prawa rodzinnego
  • Prawa migracyjnego
  • Prawa cywilnego

Więcej informacji na temat oferty kancelarii ABS Lawyers możecie Państwo uzyskać pod adresem www.abslawyers.co.uk bądź numerem telefonu: +44 01536 666 666

 bądź strona https://www.facebook.com/abslawyersPL

Photo 174159037 © Paola Garcia Broeders | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

Do kiedy tylko z paszportem wjedziemy do UK

31 grudnia 2020 kończy się okres przejściowy po ogłoszeniu przez Wielką Brytanię ostatecznego opuszczenia Unii Europejskiej.

Od Nowego Roku 2021 w przypadku gdy Wielka Brytania nie porozumie się inaczej z Unią Europejską, wjeżdżający na teren Wysp Brytyjskich będą musieli posiadać paszport.

Jednak polskie służby dyplomatyczne informują, że Polacy po skończeniu okresu przejściowego wciąż będą mogli używać dowodów osobistych przy wjeździe do Wielkiej Brytanii do końca września 2021 roku.

Osoby, które otrzymały status osiedleńczy albo tymczasowy status osiedleńczy będą mogły używając dowodu osobistego jeszcze do końca 2025 roku.

Pozostali podróżni, jeśli data ważności ich paszportów kończy się w październiku 2021, powinni przed 31 lipca przyszłego roku wyrobić nowe paszporty, żeby uniknąć problemów na granicy. Służby graniczne Wielkiej Brytanii już dostały odpowiednie wytyczne w tej kwestii i mogą nie wpuścić podróżnych z krótkim okresem ważności paszportów.

Do kiedy tylko z paszportem wjedziemy do UK
Write comment (0 Comments)

Opieka zdrowotna dla Polaków i innych imigrantów po brexicie

Brexit niesie ze sobą wiele zmian dla obywateli UE w Wielkiej Brytanii. Wyjście z Unii oznacza utratę wielu praw regulujących unijne przepisy. Jedno z nich to prawo do darmowej opieki zdrowotnej w ramach posiadania karty EKUZ (EHIC).

Nierozstrzygnięta pozostaje wciąż kwestia dostępu do leczenia na terenie krajów UE. Wielka Brytania wydała 27 milionów kart EHIC (European Health Insurance Card). Wśród ich posiadaczy jest wielu obywateli UE mieszkających i pracujących w UK.

Karta uprawnia do otrzymania opieki medycznej, jeśli zachoruje lub ulegnie wypadkowi w jakimkolwiek kraju UE lub innych krajów europejskich spoza Unii.

Od 01.01.2021 roku karta nie będzie ważna, dlatego przy wyjeździe na wakacje do jednego z krajów UE wykupić ubezpieczenie zdrowotne.

Będą wyjątki, do których zaliczają się między innymi obywatele UE żyjący w UK. Oto, kto zachowa dostęp do opieki zdrowotnej za pośrednictwem karty EHIC na terenie UE:

- brytyjscy emeryci mieszkający w UE przed 31 grudnia 2020 roku;

- studenci z Wielkiej Brytanii studiujący w UE przed 31 grudnia 2020 roku;

- pracownicy przygraniczni, czyli osoby pracujące w jednym państwie, a mieszkający w innym, przed 31 grudnia 2020 roku do czasu aż pozostają pracownikami przygranicznymi w państwie przyjmującym;

- oraz obywatele UE mieszkający w Wielkiej Brytanii przed 31 grudnia 2020 roku.

Opieka zdrowotna dla Polaków i innych imigrantów po brexicie
Write comment (0 Comments)

Obowiązkowa odprawa gdy tracisz pracę w czasie furlough

31.10 kończy się program furlough. Wielu pracodawców już informuje pracowników, że mają nie wracać do pracy, inni zwalniają pracowników, jednak w takiej sytuacji musisz dostać odprawę.

Wysokość przysługującej odprawy zależy wieku osoby zwalnianej i długości stażu pracy. Choć jest to ograniczone do 20 lat. Trzeba pracować w jednym miejscu minimum 2 lata, by dostać odprawę. Oprócz tego osoby zwalniane mogą odwołać się od decyzji byłego pracodawcy w ciągu 3 miesięcy.

Jeśli osoba zwalniana nie pracowała w miejscu pracy dwóch lat, może dostać odprawę umowną. Jest to:

  1. Pół tygodnia wynagrodzenia za każdy pełny rok poniżej 22 roku życia.
  2. Tygodniowe wynagrodzenie za każdy pełny rok, w którym pracownik miał 22 lata lub więcej, ale poniżej 41 lat.
  3. Półtora tygodnia pensji za każdy pełny rok, w którym ukończyło się 41 lat.

Staż pracy jest ograniczony do 20 lat, a tygodniowa odprawa ograniczona jest do 525 GBP z maksymalną ustawową wypłatą 15 750 GBP.

Oprócz tego jeśli wynagrodzenie za urlop wynosi 80% normalnego wynagrodzenia, to nadal jest to pełne wynagrodzenie, które powinno zostać wykorzystane do wyliczenia odpraw, a nie niższa kwota urlopu.

 

Obowiązkowa odprawa gdy tracisz pracę w czasie furlough
Write comment (0 Comments)

STRES W COVID-zie

Jaki obraz wyłania się w rzeczywistości XXI wieku? To mozaika takich wydarzeń jak akty terrorystyczne, polityczne zawirowania (“Brexit”) czy choroby paraliżujące normalne życie. Pomijając tych, którzy potrafią zdystansować się od przytłaczających wiadomości medialnych, dbając o swój wewnętrzny spokój poprzez akceptację i dystans, nie ulega wątpliwości, iż stres to znak naszych czasów.

 

W miejscu pracy stres ma swoje miejsce i rolę. Jeśli jest stymulatorem o niskim lub średnim natężeniu, jest to zjawisko naturalne. Co innego, jeśli źródłem stresu jest samo środowisko pracy lub też tam następuje jego intensyfikacja. Wówczas pojawia się problem natury prawnej, albowiem na pracodawcy ciąży obowiązek właściwej organizacji miejsca pracy, w tym zabezpieczenia przed różnymi czynnikami ryzyka, a takim jest stres.

Stres o ciągłym i/lub wysokim natężeniu naturalnie nie sprzyja wydajności i jakości pracy. Brak jakichkolwiek lub odpowiednich działań w kierunku wyeliminowania lub złagodzenia źródła stresu czy ograniczenia czynników stresotwórczych, często skutkuje tym, iż pracownik w końcu przestaje być zdolny do pracy. Z punktu widzenia interesów pracodawcy, niewykonywanie lub nienależyte wykonywanie obowiązków pracowniczych w zakresie ustalonym umową o pracę, to zjawisko wysoce niepożądane, które może prowadzić do zwolnienia pracownika z powodu np. przedłużającej się nieobecności czy też słabej wydolności pracowniczej.

Z powyższego wynika, iż w interesie pracownika jest, by podjąć wszelkie starania celem wyeliminowania  stresu jako czynnika znacząco wpływającego na jakość świadczonej pracy. Nie mówimy tu o oczekiwaniu całkowicie bezstresowej pracy, to bowiem byłoby nieracjonalne. Chodzi o to, by potraktować temat poważnie ale bez strachu. Co to oznacza? Poza szukaniem wsparcia psychologicznego i/lub pomocy lekarskiej, należy przyjąć, iż stres w miejscu pracy to problem, i tak należy do tego podchodzić. To nie jest „coś normalnego, co minie” z czym „jakoś sobie damy radę”. Niestety tego rodzaju podejście często okazuje się zawodne. O problemie, jego źródle i skutkach, pracodawca powinien być powiadomiony, albowiem tylko wówczas, można od niego oczekiwać podjęcia określonych działań.  

Warto zauważyć, iż podczas gdy stres sam w sobie nie jest chorobą, może on do niej doprowadzić. Może więc skutkować stanami depresyjnych czy lękowymi, ale również problemami natury fizycznej, np. chorobami serca. Według Health and Safety Executive (HSE), instytucji publicznej właściwej do regulacji i egzekucji prawa w zakresie zdrowia i bezpieczeństwa pracy, w roku 2017/2018 odnotowano 595,000 przypadków osób cierpiących na depresję, stany lekowe czy stres związany z pracą. Średnio skutkowało to 25.8 dniami nieobecności w pracy na osobę. Można sobie wyobrazić statystyki 2020/2021.

Walka ze stresem, jako czynnikiem negatywnie wpływającym na pracę, nie jest tylko po stronie pracownika. Oczywiście w interesie tego ostatniego jest, by być zdrowym i sprawnym, ale to samo jest w interesie pracodawcy. Czasem oczywiście nie będzie mu łatwo rozpoznać ten stan, zwłaszcza, jeśli nie jest on świadomy istnienia zewnętrznych stresorów, np. w życiu rodzinnym pracownika. Stąd tak ważne jest informowanie pracodawcy, o którym mowa powyżej.

W ujęciu szerszym, informowanie pracodawcy o problemach zdrowotnych ma również znaczenie w kontekście potencjalnej dyskryminacji w miejscu pracy. A mianowicie, jeśli pracodawca wie, że pracownik cierpi przykładowo na depresje i z tego powodu często jest nieobecny w pracy, wówczas co do zasady, ciążą na nim określone obowiązki. Te związane są nie tylko z oczekiwanym wsparciem pracownika, ale również dostosowaniem jego miejsca pracy, na czas choroby czy rekonwalescencji. Obejmuje to również kwestię odpowiedniego podejścia do nieobecności, ta bowiem jest wynikiem stanu psychicznego pracownika uniemożliwiającego mu pracę, a nie innych okoliczności.  

Depresja może stanowić niepełnosprawność w rozumieniu ustawy „Equality Act 2010”, pod warunkiem spełnienia określonych warunków ustawowych. Jeśli pracodawca, wiedząc o niepełnosprawności pracownika, podjąłby decyzję o jego zwolnieniu z powodu długotrwałej nieobecności w pracy wynikającej z tejże niepełnosprawności, bez podjęcia odpowiednich działań, można by wówczas rozważać niesłuszność takiego zwolnienia w oparciu o ustawę „Employment Rights Act 1996”, w zależności od okoliczności sprawy, oraz jego dyskryminacyjny charakter. To ostatnie nie byłoby jednak możliwe, gdyby pracodawca nie wiedział o depresji, chyba, że można byłoby wykazać, iż brak wiedzy wynikał z niedbalstwa, to jest, iż w świetle całokształtu okoliczności sprawy, powinien był wiedzieć. 

Artykuł opracowany przez Katarzynę Woźniak

Partner Zarządzający/ Prawnik Euro Lex Partners LLP (City London)

Master of Law (Poland) LLM in Business International Law (UK) LLB

(Hons) (UK)

Twój kontakt do kancelarii:

Euro Lex Partners LLP, Tower 42, 25 Old Broad Street, London, EC2N 1HN,

(przy stacji metra Liverpoool Street)

Otwarte w godz 9-21- Pracujemy dla klientów również w Sobotę

Tel. 020 8144 8363, Mob 07837214987, Mob 077 7226 0251,

E: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. www.eurolexpartners.eu

skype: eurolexpartners

STRES W COVID-zie
Write comment (0 Comments)

Prawo do UMOWY

Prawo do UMOWY

Czy każdy pracownik ma prawo do otrzymania pisemnej umowy o pracę? Co jeśli jej nie otrzyma? Czy istnieją jakieś alternatywne rozwiązania?

Od 6 kwietnia 2020 pracodawca ma obowiązek dostarczyć pracownikowi, w tym również agencyjnemu, pisemny dokument określający podstawowe warunki jego zatrudnienia. Obowiązek taki co do zasady powstaje od pierwszego dnia pracy, a jego treść określona jest szczegółowo w art. 1 ustawy Employment Rights Act 1996. Jednakże, należy zaznaczyć, iż taki dokument nie jest umową. Zasadnicza różnica sprowadza się do tego, iż wspomniany art. 1 mówi o pisemnym „oświadczeniu”, czyli o czynności jednostronnej po stronie pracodawcy, umowa zaś to czynność dwustronna, wymagająca co do zasady podpisu obu stron, pracownika i pracodawcy. Oświadczenie tego nie wymaga, niemniej jest to dokument o istotnym walorze dowodowym. Niemniej oświadczenie ustawowe z art. 1 cytowanej wyżej ustawy może być poparte pisemną umową o pracę. Oba dokumenty muszą być zgodne w swej treści; jeśli nie są, priorytet ma umowa.

Istotne zmiany wprowadzone w bieżącym roku sprowadzają się głównie do wymogu zawarcia przez pracodawcę w pojedynczym dokumencie określonych informacji, takich jak wysokość wynagrodzenia, sposób jego obliczania oraz termin wypłaty, godziny i dni pracy. Co do tego ostatniego, pracodawca musi wskazać warunki, zasady i tryb zmienności czasu pracy. Ma to istotne znaczenie z punktu widzenia interesów pracownika, zwłaszcza jego wiedzy na temat warunków zatrudnienia. W praktyce zdarza się, iż pracownik nie otrzymuje umowy lub oświadczenia, o którym mowa, przez co jest nieświadomy swoich podstawowych praw, co nierzadko jest wykorzystywane przez pracodawcę. Zdarza się przykładowo, iż pracownik słyszy: „ urlop należy ci się dopiero po trzech miesiącach” lub „potrącam z wynagrodzenia za poniesione straty”. Często tego rodzaju stwierdzenia są niezgodne z prawem,  bezpodstawne, intencyjnie niedookreślone czy nieostre na niekorzyść pracownika. Stąd też niezwykle ważne jest zwrócenie uwagi na jeden z podstawowych wymogów prawnych jakim jest umowa o pracę czy oświadczenie z art. 1 w/w ustawy.  

Również w kontekście obecnych warunków zatrudnienia z udziałem programu rządowego ‘flexible furlough’, wspomniane wyżej wymogi ustawowe co do czasu pracy nabierają szczególnego znaczenia. Założeniem tych rozwiązań jest pewność co do określonych warunków zatrudnienia. Z czasem pracy wiąże się wysokość wynagrodzenia, stąd dostępność, czytelność i przejrzystość warunków zatrudnienia w tym przedmiocie jest istotna.

Brak oświadczenia lub oświadczenie, którego treść nie odpowiada rzeczywistym warunkom zatrudnienia, może stanowić przedmiot skargi do trybunału pracy. Warto zaznaczyć, iż jeśli pracownik składa pozew, którego przedmiotem jest określone roszczenie prawne, na przykład z tytułu niesłusznego zwolnienia, wówczas, w razie uznania przedmiotowego roszczenia głównego, można dodatkowo dochodzić odszkodowania z tytułu naruszenia art. 1 cytowanej wyżej ustawy, w wysokości do czterokrotności tygodniowego wynagrodzenia.

W kontekście praw pracowniczych na szczególną uwagę zasługuje kwestia przedawnienia roszczeń. Jest to ważny temat, ponieważ często jest on lekceważony lub niezauważany przez pracowników w konsekwencji czego tracą oni możliwość dochodzenia swoich praw.

Tak więc, jeśli pojawia się problem, czas na jego rozwiązanie jest ograniczony. Niestety nie w interesie pracodawcy leży informowanie pracownika o tym, iż roszczenia z tytułu prawa pracy ulegają przedawnieniu, to jest nie mogą być prawnie dochodzone przeciwko pracodawcy po upływie określonego czasu. Zazwyczaj jest to trzy miesiące od danego zdarzenia, np. dokonania bezprawnego potrącenia z wynagrodzenia, aktu o charakterze dyskryminacyjnym czy zwolnienia z pracy. Często, po czasie, słyszymy argument „nie chciałem się skarżyć ponieważ obawiałem się reakcji pracodawcy, że stracę pracę, awans, itp. Czy mogę z tym coś jeszcze zrobić?”. Często bywa, że nie. Niestety  pracodawca wykorzystując bierność pracownika powodowaną w/w obawami, w prosty sposób unika odpowiedzialności i zyskuje „spokój” prawny – pracownik po upływie ustawowego czasu nie może, co do zasady, zrobić nic lub też może zrobić niewiele.

Tak więc, jeśli pojawia się problem w miejscu pracy, radą jest niezwłoczne podjęcie określonych działań. Bierność czy też liczenie na to, iż problem rozwiąże się sam, może ostatecznie obrócić się przeciwko pracownikowi. W praktyce, ku rozczarowaniu tego ostatniego, tak właśnie często się zdarza.

 

Artykuł opracowany przez Katarzynę Woźniak

Partner Zarządzający/ Prawnik Euro Lex Partners LLP (City London)

Master of Law (Poland) LLM in Business International Law (UK) LLB

(Hons) (UK)

Twój kontakt do kancelarii:

Euro Lex Partners LLP, Tower 42, 25 Old Broad Street, London, EC2N 1HN,

(przy stacji metra Liverpoool Street)

Otwarte w godz 9-21- Pracujemy dla klientów również w Sobotę

Tel. 020 8144 8363, Mob 07837214987, Mob 077 7226 0251,

E: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. www.eurolexpartners.eu

skype: eurolexpartners

Prawo do UMOWY
Write comment (0 Comments)

Zmiany w furlough i prawo pracy w trakcie pandemii - rozmowa z Katarzyną Bogusławską z kancelarii Carter Lemon Camerons

 

Od 1 sierpnia pojawiły się zmiany w furlough. Coraz więcej firm podejmuje decyzje o restrukturyzacji i redukcji etatów. Jakie prawa ma pracownik i pracodawca w trakcie trudnego czasu pandemii? O tym rozmawiamy z Katarzyną Bogusławską, prawniczką ds. prawa pracy z kancelarii prawnej Carter Lemon Cameron.

Pierwszą kwestią, którą chciałbym poruszyć to:  Od 1 sierpnia pojawiły się zmiany jeśli chodzi o furlough - czy możesz nam przybliżyć jak to teraz wygląda?

Obecnie rząd podjął kroki w kierunku redukowania kwot kontrybucji - tego ile rząd dopłaca do furlough. Plan jest taki, że cały program ma zakończyć się 31 października. W sierpniu osoby przebywające na furlough otrzymują nadal 80% pensji do £2500 ale pracodawca musi pokryć składki ubezpieczeniowe i składki emerytalne. We wrześniu rząd będzie pokrywał 70% pensji pracowników do sumy £2187.5. Reszta do 80% - czyli te 10%, składki emerytalne oraz National Insurance będzie musiał pokryć pracodawca.

W październiku rząd będzie pokrywał już 60% pensji - czyli 20% pensji, składki emerytalne oraz National Insurance będzie pokrywał pracodawca.

To co się zmieniło to również wprowadzenie tzw. Flexible furlough. Pracodawca może ustalić ile dni pracownik będzie pracował. Jeśli na przykład będzie zapotrzebowanie na pracę - pracownik może ją wykonywać przez tydzień, a przez kolejny tydzień - gdy nie ma zapotrzebowania na pracę - pozostać na urlopie furlough.

 

Z drugiej strony coraz częściej widzimy informacje o kolejnych redukcjach etatów. Wiemy też, że rząd próbuje pomóc osobom, które straciły pracę - oferując różnego rodzaju kursy. Ponadto jeżeli chodzi o zwolnienia - wiele osób nie zna swoich praw - ponieważ, w Wielkiej Brytanii prawa te są trochę inne niż w Polsce. Czy możesz przedstawić jak wygląda proces redukcji etatu w Wielkiej Brytanii i co się z nim wiąże?

Jeśli chodzi o zwolnienie z pracy - wszystko zależy od przyczyny - z jakiego powodu pracownik traci pracę. Może to być zwolnienie dyscyplinarne, może to być zwolnienie ze względu na brak kompetencji pracownika.

 

Przyjmijmy, że firma zamyka placówkę, ponieważ podjęto decyzję o redukcjach etatów. Słyszeliśmy ostatnio o tym jak PizzaExpress czy Bella Italia likwidowała część miejsc pracy.

Teraz najczęstszym powodem masowych zwolnień jest redukcja etatów, czyli tzw. redundancy. Dzieje się tak w przypadku, gdy zamykana jest placówka firmy lub w przypadku gdy okazuje się, że nie ma zapotrzebowania na wykonywane usługi. Obecnie z tym mamy do czynienia - mnóstwo restauracji czy hoteli się zamyka. Hotele nawet jeśli spodziewają się, że będą miały gości - przewidują, że będzie ich znacznie mniej - więc, zapotrzebowanie na pracowników również będzie mniejsze.

Redundancy ma swoją procedurę - musi się zacząć od tego, że pracodawca informuje pracownika, że istnieje zagrożenie redukcji etatów i etat pracownika jest zagrożony. Wówczas zaczyna się proces konsultacji i pracodawca ma za zadanie przeanalizować jak chce przeprowadzić restrukturyzację firmy czy tzw. redundancy. Tu oczywiście mówimy o sytuacji kiedy w firmie nadal pozostaną zatrudnieni jacyś pracownicy, a nie o sytuacji kiedy firma całkowicie zostaje zamknięta. Podczas zamknięcia całej firmy nie ma konsultacji - bo wówczas wszyscy pracownicy zostają zwolnieni.

Często są takie sytuacje, że zostaje zamknięty jeden lokal - na przykład jeden lokal Pizzy Hut, ale w okolicy znajdują się inne. Wówczas firma ma za zadanie zastanowić się co zrobić,  żeby utrzymać pracowników i uniknąć zwolnień. Właśnie po to jest cały proces konsultacji - być może zapotrzebowanie na pracowników jest w innym lokalu, być może pracownicy mogą dojeżdżać nieco dalej do pracy, albo któryś pracownik ma takie umiejętności, że można go przenieść na inne stanowisko. Proces konsultacji to nie tylko stworzenie planu przez pracodawcę, ale przede wszystkim dialog z pracownikami. Nie można zwolnić pracownika na podstawie redundancy bez konsultacji.

Kiedy konsultacja się kończy, zostaje podjęta decyzja i jeśli etat pracownika zostaje zredukowany, wówczas pracownik dostaje tzw. notice of redundancy. Jest to wypowiedzenie - dokument który informuje o tej redukcji etatu, określa kiedy to się stanie i ile pracownik dostanie wynagrodzenia.

 

Zdarza się, że pracodawcy dają możliwość tzw. voluntary redundancy. Wiemy, że pewna ilość miejsc pracy jest zagrożona i możemy przejść przez ten proces nieco inaczej. Czy możesz powiedzieć o różnicach między voluntary redundancy, a redundancy?

Voluntary redundancy jest wtedy, gdy na przykład - pracodawca mając 20 pracowników stwierdza, że może utrzymać tylko 15 i nie chcąc przechodzić przez cały proces pyta pracowników czy może w jego zespole są ludzie, którzy "zgadzają się być zwolnieni". Oczywiście voluntary redundancy może być również pierwszym krokiem w konsultacji - szukamy czy są ludzie, którzy są niczym "wolontariusze" do zwolnienia. Wtedy takim pracownikom często oferuje się "coś więcej" - dodatkowy bonus, dodatkową wypłatę za to że wyrażą zgodę na voluntary redundancy.

 

A co z self employment income support scheme? W ubiegłym tygodniu ruszyła druga tura tego wsparcia finansowego. Czy możesz przybliżyć nam jak to wygląda?

Kiedy w marcu wprowadzono furlough pojawiło się wiele głosów, że wszystkie osoby samozatrudnione również ucierpiały na skutek pandemii koronawirusa. Wprowadzono  self employment income support warunkiem jest posiadanie rocznie £50 000 trading profits oraz przedstawienie rozliczeń podatkowych za ostatnie trzy lata. Jeżeli ktoś pracował w ten sposób krócej - wtedy trzeba było przedstawić rozliczenie podatkowe za ostatni rok.

To wsparcie finansowe dotyczy osób samozatrudnionych, których zarobki czy biznes ucierpiał - nie dotyczy zaś dyrektorów, którzy zatrudniali się u siebie w firmie i wypłacali sobie sami dywidendy.

 

Teraz ruszyła druga tura SEISS - pomocy dla samozatrudnionych i pojawiło się wiele pytań. Niektórzy wrócili już do pracy i nie wiedzą czy mogą ubiegać się o drugą transzę wsparcia finansowego. Czy chodzi tu tylko o osoby, które nadal nie mogą pracować? Niestety na stronie internetowej również nie znajdziemy zbyt wielu odpowiedzi - ponieważ tam pojawia się pytanie "czy twoje zarobki spadły w porównaniu do zeszłego roku". Jak możemy to rozumieć - bo jeśli ktoś prowadzi firmę i jego obecne obroty to 70% tego co miał w zeszłym roku - to czy upoważnia to do aplikowania o drugą transzę? Czy dotyczy to tylko osób, które nie pracują i mają gigantyczny spadek dochodów i zarabiają 90% mniej niż w zeszłym roku.

Nie jest to określone procentowo - jakie muszą być spadki zarobków. Wyjaśnione jest to w ten sposób - że jeśli w lipcu twój biznes ucierpiał na skutek pandemii koronawirusa - wówczas możesz ubiegać się o drugą transzę wsparcia finansowego. Znacznie więcej osób ucierpiało w marcu, kiedy mieliśmy lockdown i wszystko stanęło. Później niektóre sektory normalnie wróciły do pracy i swoich normalnych obrotów. Z tego co wiem branża budowlana pracuje na normalnych obrotach, ale na przykład branża gastronomiczna mimo powrotu do pracy ma znacznie mniejsze obroty.

 

Warto też dodać, że druga transza SEISS jest tylko i wyłącznie dla wszystkich tych, którzy ubiegali się o wcześniejsze wsparcie finansowe dla samozatrudnionych.
Tak, dokładnie. Czasami pojawia się jeszcze to pytanie - czy można pracować ubiegając się o SEISS. Jak najbardziej można pracować, ale możemy aplikować o wsparcie finansowe jeżeli nadal nasze obroty są mniejsze.

 

Teraz chciałem poruszyć temat kwarantanny. Kiedy umawialiśmy się na to spotkanie miałaś szansę, że po powrocie do Wielkiej Brytanii nie będziesz musiała odbywać dwutygodniowej kwarantanny. Czy wakacje były warte tego, że teraz musisz odbyć obowiązkową kwarantannę?

Ja pracuję zdalnie, więc moja kwarantanna nie wpływa aż tak bardzo na moje życie. Jeżeli okazałoby się, że musiałabym wyjść do pracy - to byłby kłopot. Ale ponieważ ja kontynuuję pracę zdalną - to na twoje pytanie odpowiem - tak, było warto! Prawdą jest, że wyjeżdżając na wakacje wiadomo już było o tym, że w Hiszpanii jest kwarantanna i że będzie trzeba odbyć tą obowiązkową samoizolację. To ryzyko było już w pewien sposób wkalkulowane w moje wakacje.

I chciałem zapytać o prawa osób, które zmuszone są do odbycia kwarantanny. Czy ja jako pracodawca w takiej sytuacji muszę zapewnić swoim pracownikom wynagrodzenie czy pracę zdalną. Czy tak jak rząd mówi - pracownik, który odbywa kwarantannę nie musi pracować.

Rząd od dawna podkreśla i zachęca, że jeżeli ktoś ma możliwość pracy zdalnej to powinien pracować w tym trybie. Więc jeżeli twoi pracownicy mogą pracować zdalnie, to powinieneś im zapewnić taką współpracę. Natomiast - czy płaci się wynagrodzenie podczas kwarantanny, czy nie - to zależy od przyczyny samoizolacji. Niektóre kwarantanny są "narzucone" przez rząd, albo my sami mieliśmy kontakt z osobą chorą - więc musimy udać się na kwarantannę. Wtedy takim osobom powinno się płacić to statutory sick pay. Natomiast osoby, które wiedząc o ryzyku wyjeżdżają na wakacje podczas gdy Ministerstwo Spraw Zagranicznych cały czas odradzało wyjazdy za granicę - i nie mogą pracować zdalnie - to im się nie należy wynagrodzenie. To jest takie świadome ryzyko.

Natomiast wiem, że są pracodawcy, którzy mówili swoim pracownikom, aby w tym roku nie rezerwowali oni wakacji za granicą i nie planowali na przykład wyjazdów do Polski. Polska obecnie nie jest krajem na "liście kwarantanny", ale to też może w każdej chwili się zmienić. Pracodawcy mówili więc pracownikom, aby odwołali oni swoje wakacje ze względu na odbywanie kwarantanny po powrocie do kraju. Są takie biznesy - jak na przykład polskie sklepy, które potrzebują pracowników na miejscu i nie mogą pozwolić sobie, aby pracownicy wyjechali na dwutygodniowy urlop, a później odbywali dwutygodniową kwarantannę.

 

Słyszeliśmy też o nowym przepisie, który został szeroko wyśmiany - o tym, że dla osób, które są w rejonach wysokiego ryzyka - na przykład z okolic Manchesteru - i które są na zasiłkach będą wypłacane dodatkowe kwoty w wysokości £13 dziennie. Jest to kwota dość niewielka i koszt przeżycia nie jest adekwatny do tej kwoty. Czy możesz to skomentować?

Chciałam uniknąć tutaj politycznych komentarzy. Rząd próbował wyjść na przeciw wszelkiej krytyce i temu, że ludziom, którzy rzeczywiście zostali zmuszeni do odbywania kwarantanny ciężko jest się utrzymać finansowo - zaproponował taką pomoc. To £13 rzeczywiście spotyka się z szeroką krytyką - bo jest to jak kropla w morzu…

 

Pojawiło się pytanie - czy pracodawca ma obowiązek wypłacania mi zasiłku chorobowego, czyli statutory sick pay - w momencie kiedy zostałam poinformowana przez system Track and Trace, że powinnam się udać na kwarantannę.
Tak - w takiej sytuacji tak. Statutory sick pay należy się w takiej sytuacji od pierwszego dnia kwarantanny.

 

Czy jest to narzucone przez rząd, czy jest to dobra wola pracodawcy?

Normalnie statutory sick pay wypłacane było od trzeciego dnia choroby. W marcu rząd to zmienił i kazał pracodawcom wypłacać zasiłek od pierwszego dnia wszystkim osobom, które muszą odbywać kwarantannę lub muszą się odizolować ze względu na inne problemy zdrowotne. Teraz do tej listy dołączone są osoby, którym system Track and Trace również każe udać się na kwarantannę.

 

A czy w ostatnim czasie, w dobie koronawirusa nastąpiły jeszcze inne zmiany w prawach pracowników?
Myślę, że najbardziej kontrowersyjna jest obecnie kwestia urlopu wakacyjnego. Często ta kwestia podnoszona jest w wypadku, gdy pracownik jest zwalniany - na przykład przy redukcji etatu. Ile wakacji należy się pracownikowi, jaki powinien być okres wypowiedzenia, aby pracownik "użył" tych wakacji? Te osoby, które były na furlough, na przymusowym urlopie - poza tym, że nie chodziły do pracy - to mimo wszystko naliczały im się dni wakacyjne. Teraz może się okazać, że jeśli pracodawca chce zwolnić taką osobę - to i tak musi wypłacić pracownikowi ekwiwalent wakacyjny, albo dać wystarczająco długie wypowiedzenie i poprosić ich, aby wykorzystali urlop w okresie wypowiedzenia. Tutaj warto też dodać urlop jest płatny w 100% - nie 80% tak jak furlough.

Czasami pracodawcy próbują tutaj zasugerować, że pracownik na przykład był już na urlopie. Ale trzeba pamiętać, że mamy prawo wykorzystać wszystkie dni urlopowe, jakie nam się uzbierały w czasie furlough.

 

Pojawiło się pytanie - pracuję w hotelu od sześciu lat i mam kontrakt full time. Teraz firma chce ze mną zerwać ten kontrakt i chce podpisać umowę zero hours. Czy może tak zrobić? Jakie są moje prawa?

Żadne zmiany w kontrakcie nie mogą nastąpić bez zgody pracownika. Pracodawca nie może nas zmusić do kontraktu zero hours. Może to być wynikiem negocjacji, bo może okazać się że pracodawca powie "nie mam dla ciebie pracy i mogę albo cię zwolnić, albo dać ci kontrakt zero hours". To zależy od procedury - przypuszczam że pracodawca będzie chciał też skończyć ten pierwszy kontrakt. Wówczas pracownik otrzyma wypowiedzenie i też musi się zgodzić na zakończenie tego kontraktu. Jeśli ktoś pracował tam 6 lat to również ma prawo do 6 tygodni wypowiedzenia. Jeżeli pracodawca chce to szybciej rozwiązać - będzie musiał wypłacić również ekwiwalent tych sześciu tygodni.

To zależy co pracodawca chce zrobić - jaki daje wybór i jakie daje pole do negocjacji.

 

A jeżeli zmieniono kontrakt, czy należy się pracownikowi odprawa? Jeżeli nie zgadza się na zero hours kontrakt i odmawia go.
To zależy czy jest to sytuacja redundancy. Bo jeśli nie jest to sytuacja redundancy, tylko alternatywa do redundancy, to wtedy pracownikowi należy się notice pay, okres wypowiedzenia i dni urlopowe. Chyba, że pracownik może udowodnić, że pracodawca podchodzi do tego niesprawiedliwie czy nie przestrzega procedur.

W Wielkiej Brytanii nie ma jako takiego prawa do odprawy - tak jak ludzie myślą w Polsce - że jeśli ktoś gdzieś pracował 15 lat - to należy mu się odprawa. Tutaj tak nie ma - odprawa przysługuje tylko w sytuacji redundancy.

 

Kolejne pytanie - mój pracodawca jest w administracji - co wydarzy się z moim etatem?
To zależy. Jeżeli firma jest w administracji to wchodzi tzw. Zarząd komisaryczny, który w pewien sposób "wchodzi w buty" pracodawcy i zaczyna zarządzać firmą. Zależy jakie plany ma ten zarząd - czy jest możliwość utrzymania tej firmy - bo ich zadaniem jest utrzymanie firmy i utrzymanie pracowników. Czy może jest to firma, której nie da się już uratować i będzie trzeba ją zamknąć.
Może być tak, że pracownicy będą pracowali tak samo - zmieni się tylko pracodawca, bo teraz firmą będzie kierował zarząd komisaryczny. A jeśli firma będzie zamykana to nastąpi redundancy, czyli likwidacja etatów. Admistrator przekaże wówczas dokumenty - formularze CN, na podstawie których pracownicy otrzymają odprawę, czyli redundancy pay.

Warto też dodać, że żeby mieć prawo do redundancy pay - trzeba mieć przepracowane 2 lata. Jeżeli ktoś przepracował 2 lata i 11 miesięcy - nadal będzie to liczone jako dwa lata, a nie jako trzy lata. W kontrakcie zazwyczaj jest zapisane jak w przypadku redundancy będą obliczane te sumy. Jeżeli takiego zapisu nie ma - w ustawie jest zapis, który wskazuje jak należy obliczyć kwotę odprawy.

 

A czy pracodawca może zwolnić pracownika przebywającego na furlough? I jeżeli tak - to jak powinien to zrobić?
Tak - zdarza się, że pracownicy nie wracają do pracy z furlough. Bo dopóki rząd płacił wynagrodzenie pracownika - to pracodawca go trzymał, a teraz w świetle zmian, gdy pracodawca musi dopłacać - to zaczyna myśleć o zwolnieniach. Tak - pracownik będący na furlough może być zwolniony, ale to znowu jest cała procedura. Jeżeli jest to redundancy - to wtedy odbywa się procedura o której mówiłam, a jeżeli nie ma sytuacji redundancy to pracodawca kontaktuje się z pracownikiem i zaczyna negocjacje. Może to być zmiana w kontrakcie, albo zmiany w godzinach. Jeżeli pracownik z pracodawcą nie jest w stanie się dogadać - to wtedy może dojść do zwolnienia. Wtedy ta informacja również musi zostać podana na piśmie i pracodawca musi wyjaśnić powód zwolnienia pracownika.

Sytuacja jest trochę inna jeżeli ktoś nie przepracował dwóch lat. Zgłaszają się do mnie takie osoby, które mówią, że zaczęły pracować w marcu - w kwietniu poszły na furlough, a teraz pracodawca chce je zwolnić. Wtedy szczerze mówiąc pracownik nie może wiele zrobić. Nie przepracował on dwóch lat - więc nie kwalifikuje się do całej procedury redundancy.

 

Czy pracodawca może odmówić wypłacania kolejnych miesięcy furlough, ponieważ nie stać go na dopłacanie do stawek rządowych?

To wtedy pracodawca musi się zastanowić co zamierza zrobić. Bo jeżeli pracownik był na furlough to znaczy, że nie ma dla niego pracy - więc mamy sytuację redundancy, być może mamy do czynienia z restrukturyzacją.

Pewnie też dojdzie to tego, że pracodawca dojdzie do wniosku, że skoro osoba była tyle dni na furlough to nie ma zapotrzebowania na jej pracę - a to jest jedna z definicji redukcji etatu.

 

Słyszy się też sporo, że pracownicy będący na furlough unikają kontaktu ze swoim pracodawcą - ponieważ obawiają się telefonu z wiadomością o powrocie do pracy. Co jako pracodawca mogę zrobić, jeśli nie mam kontaktu z pracownikiem będącym na furlough?

Pracownik, który przebywa na furlough powinien być do dyspozycji pracodawcy. Powinien być gotowy wrócić do pracy, w momencie kiedy pracodawca ogłosi, że jest praca i jest zapotrzebowanie na pracownika. Wiadomo, że to też nie może odbywać się z dnia na dzień - trzeba na to dać jakiś okres czasu, ale pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy. Furlough nie jest urlopem wypoczynkowym.

Są sytuacje, kiedy pracownik obawia się powrotu do pracy - bo obawiamy się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. To jest wtedy inna sytuacja.

Jeżeli mimo wiadomości, mail, telefonów i próśb o kontakt pracownik się z nami nie kontaktuje - pracodawca może wówczas zwolnić go dyscyplinarnie. Bo pracownik ma za zadanie być w kontakcie z pracodawcą i pozostać do dyspozycji podczas furlough.

I tutaj pojawia się kolejne pytanie - czy mogę wyjechać na urlop będąc na furlough?

Jeżeli pracownik będący na furlough wyjedzie na wakacje, to ponosi ryzyko, że jeśli pracodawca się dowie i będzie chciał aby ten wrócił do pracy to ma podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego. Szczególnie teraz - w sytuacji, gdy pracodawca może poprosić pracownika i powrót do pracy na parę dni.

Są też takie sytuacje, że pracodawca ma prawo wysłać pracownika na przymusowy urlop w czasie furlough, ale ten urlop jest płatny 100%.

 

Co więc zrobić jeśli jesteśmy na furlough, ale chcemy wyjechać na urlop - bo na przykład mieliśmy zarezerwowane wcześniej wakacje i pracodawca o tym wiedział? Czy powinniśmy o tym poinformować pracodawcę?

Jeżeli mieliśmy wcześniej zarezerwowany urlop, to moją radą byłoby skontaktowanie się z pracodawcą i poinformowanie o sytuacji. Po pierwsze - jest to uczciwe i transparentne, a po drugie - biorąc urlop mamy 100% pensji, a nie 80% jak przy furlough. Także to ma dwie korzyści.

 

A czy w trakcie bycia na furlough mogę podjąć inną pracę?

To zależy co mówi kontrakt i czy pracodawca nie będzie miał nic przeciwko temu. Spotykałam się z takimi pytaniami i często pracownicy zgłaszali się do pracodawcy i mówił on - nie mam z tym problemu.  Natomiast jeżeli nie pytamy o to pracodawcy - warto sprawdzić czy kontrakt ma taki zapis. Są takie zapisy, że będąc zatrudnionym w tym konkretnym miejscu absolutnie nie można podejmować innej pracy. Może też być tak, że kontrakt obejmuje godziny pracy - więc podejmowanie pracy będąc na furlough poza tymi godzinami nie powinno kolidować z kontraktem. To co robimy poza naszymi godzinami pracy nie powinno stanowić dla naszego pracodawcy problemu.

 

A czy można dodać nowych pracowników do furlough - którzy na przykład pracowali z nami przez okres pandemii, a teraz nie ma dla nich pracy bo mamy w firmie tymczasowy zastój.

Nie można dodawać nowych pracowników - tylko ci pracownicy, którzy na początku byli na furlough mogą pozostać na furlough. Przypuszczam, że powodem takiego ograniczenia jest to, że rząd uważa - że wychodzimy już z tej "niemożności chodzenia do pracy" i dlatego nie powinno się wysyłać kolejnych pracowników na furlough. Natomiast jeżeli teraz nie mamy dla tych pracowników pracy - to prawdopodobnie sytuacja się nie zmieni za miesiąc.

 

A z jakimi zapytaniami o furlough przychodzą do ciebie twoi klienci? Czy firmy są w jakiś sposób kontrolowane, w jakich stawkach pracodawca wypłaca dodatkowe kwoty?

To jest kontrolowane i słyszałam, że urząd podatkowy już nakłada kary na te firmy, które nieuczciwe rozporządzały furlough. Z pytań, które ja dostawałam - dużo osób, szczególnie na początku, dzwoniło i mówiło, że pracodawca nie chce ich wysłać na furlough - i czy to jest fair, bo oni muszą chodzić do pracy.

Teraz z kolei wielu pracowników dzwoni z kwestią, że pracodawca chce żebym wrócił do pracy - i czy on może mnie o to zapytać. Ja odpowiadam, że tak - bo nadal jesteście zatrudnieni. Nie da się ukryć, że dla wielu osób bycie na furlough było wygodne i powroty budzą kontrowersje. Aczkolwiek są również sytuacje, gdzie ludzie faktycznie boją się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo.

 

Moimi klientami są głównie firmy, więc teraz dostaję dużo pytań wokół redundancy oraz wokół tego jak przeprowadzić selekcję. My często mówimy bardzo lekko -  restrukturyzacja, redukcja etatów… a to jest coś, co zmienia życie pracowników i bardzo często moi klienci mają z tym problem moralny i nie chcą tego robić. Pracodawcy mówią "mam pracowników, którzy pracowali ze mną 20 lat i nie chcę ich zwalniać". Często jednak nie mają oni alternatywy, bo albo zwolnią część pracowników, albo zamkną całą firmę. I jednak obowiązkiem ich jest ratowanie biznesu i ratowanie części pracowników. Mówi się, że w czasie konsultacji trzeba stworzyć pewne kryteria dalszych działań - pojawiają się pytania jak te kryteria obrać, jakie powinny być i jak porównywać pracowników.

 

Prawo pracy w Wielkiej Brytanii sporo się różni od prawa pracy w Polsce. Mówiliśmy już o odprawie, a czy są jeszcze jakieś inne diametralne różnice?

Myślę, że największym szokiem dla Polaków, którzy rozpoczynają pracę w Wielkiej Brytanii jest to, że nawet jeśli pracowało się wiele lat to nie należy się im odprawa. To jest największa różnica. Dodatkowo ludzi szokuje, że pracodawca może wysłać nas na urlop w okresie wypowiedzenia. Ogólnie wydaje mi się, że prawo pracy w Wielkiej Brytanii jest mniej hojne niż w Polsce.

Bardzo dziękujemy za wszystkie odpowiedzi i twoją pomoc. Rozmawialiśmy z Katarzyną Bogusławską, prawnikiem ds. prawa pracy z kancelarii Carter Lemon Camerons LLP.

Kancelaria Carter Lemon Camerons w tym roku kończy 105 lat i zajmuje się szeroko pojętym prawem cywilnym. Głównymi klientami kancelarii są spółki i firmy - w ofercie znajduje się obsługa firm - od założenia spółek po negocjacje kontraktów i pomoc w kwestii prawa pracy oraz sprawy sporne. Kancelaria ma również duży oddział zajmujący się nieruchomościami i pożyczkami oraz oddział zajmujący się testamentami i sprawami testamentów.

Kontakt do Katarzyny Bogusławskiej
telefon: 02074061018,
www.cartercamerons.pl.

Z inicjatywy Kasi na Facebooku powstała również strona z informacjami w języku polskim na temat prawa pracy: https://www.facebook.com/Katarzyna-Boguslawska-Prawnik-dla-Firm-UK-Commercial-and-Company-Solicitor-102106368251077/

Photo by Gabrielle Henderson on Unsplash
Write comment (0 Comments)

Projekt prawa wprowadzającego obowiązkowe zabezpieczenia urządzeń interaktywnych

Producenci urządzeń łączących się z internetem, w tym interaktywnych zabawek dla dzieci, będą musieli zabezpieczać je dodatkowym hasłem lub kodem, żeby uniknąć ryzyka ich zhakowania - wynika z propozycji nowych brytyjskich przepisów o cyberbezpieczeństwie.

Propozycja nowych brytyjskich regulacji o cyberbezpieczeństwie przedstawiona została w maju ub.r. Aktualnie rząd prowadzi konsultacje społeczne w tej sprawie.

W ramach nowych przepisów, władze chcą m.in. zobowiązać producentów urządzeń łączących się z internetem, w tym zabawek dla dzieci, do zabezpieczania ich specjalnym unikalnym hasłem lub wprowadzenia systemu, który będzie obligował użytkowników do ustanowienia własnego bezpiecznego hasła lub kodu przed pierwszym użyciem sprzętu. Producenci, którzy nie dostosują się do nakazu, mogliby zostać ukarani konfiskatą produktów, a nawet ich zniszczeniem, oraz karą grzywny. Prawodawcy chcą także, żeby producenci jeszcze przez określony czas po zakupie sprzętów aktualizowali ich zabezpieczenia, a także umożliwiali konsumentom kontakt w sytuacji, jeśli produkt okaże się wadliwy.

Brytyjski minister infrastruktury cyfrowej Matt Warman powiedział, że do czasu, kiedy przepisy zostaną wprowadzone, właściciele tego typu urządzeń sami powinni zagwarantować, że zostały one zabezpieczone odpowiednio silnymi hasłami.

Szacuje się, że Brytyjczycy korzystają z milionów tzw. urządzeń sterowanych internetem, począwszy od termostatów, przez głośniki, po kamery monitoringu. Rządzący obawiają się jednak, że producenci sprzętów zabezpieczają je jedynie prostymi, łatwymi do złamania hasłami, które dodatkowo mogą się powtarzać przy różnych sprzętach. Nabywcy często pozostają przy nadanych przez producentów domyślnych kodach, przez co sprzęty stają się łatwym łupem dla hakerów. Ci mogą przechwycić dane osobowe użytkowników, szpiegować ich, a nawet przejąć kontrolę nad niektórymi urządzeniami. Kilka lat temu głośno było np. o lalce interaktywnej Kayla, która mogła rozmawiać z dziećmi, a po zhakowaniu używała wulgarnych słów.

Jak zapowiedział rzecznik brytyjskiego rządu, nowe przepisy mogą zostać przyjęte już w przyszłym roku. (PAP)

 

foto " lalka Cayla

Image by StockSnap from Pixabay
Write comment (0 Comments)
Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.