Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show

Sport

All Stories

Piłkarska LM - wymęczone zwycięstwo Barcelony, gładkie Juventusu

W meczach grupy G w 3. kolejce piłkarskiej Ligi Mistrzów Barcelona pokonała u siebie 2:1 Dynamo Kijów z Tomaszem Kędziorą w składzie. Natomiast Juventus Turyn Wojciecha Szczęsnego wygrał na wyjeździe z Ferencvarosi TC Budapeszt 4:1.

Barcelona kiepsko spisuje się w Primera Division, w Lidze Mistrzów też nie zachwyca, ale w tych prestiżowych rozgrywkach ma na koncie trzy zwycięstwa w trzech spotkaniach.

W meczu z Dynamem już w piątej minucie prowadzenie dał jej Argentyńczyk Lionel Messi, który wykorzystał rzut karny. Kiedy w 65. podwyższył Gerard Pique, wydawało się, że "Duma Katalonii" przejęła całkowitą kontrolę nad meczem. Ostatecznie jednak do końca było nerwowo, bo w 75. dla Dynama trafił Wiktor Cyhankow.

Juventus do Barcelony traci trzy punkty. "Starej Damie" dużo dał powrót do składu po zakażeniu koronawirusem Cristiano Ronaldo. Portugalczyk co prawda tym razem bramki nie zdobył, ale asystował przy drugim golu Hiszpana Alvaro Moraty.

Na listę strzelców wpisał się też Argentyńczyk Paulo Dybala, a czwarty gol dla Juventusu to efekt samobójczego trafienia. Do własnej siatki piłkę skierował Gruzin Lasza Dwali - w przeszłości piłkarz Śląska Wrocław i Pogoni Szczecin.

W końcówce Szczęsnego pokonał Iworyjczyk Franck Boli.

Wpadkę zaliczył Manchester United. "Czerwone Diabły" po zwycięstwach nad Paris Saint-Germain 2:1 i RB Lipsk 5:0 niespodziewanie uległy w Turcji ekipie Istanbul Basaksehir 1:2. Wszystkie bramki padły w pierwszej połowie. Najpierw dla gospodarzy trafili Senegalczyk Demba Ba i Bośniak Edin Visca, a honorowego gola dla Manchesteru zdobył Francuz Anthony Martial.

Potknięcie "ManU" wykorzystało RB Lipsk, które zrównało się z nim punktami po wygranej u siebie z Paris Saint-Germain 2:1.

Sędziowane przez Szymona Marciniaka spotkanie w Niemczech obfitowało w ciekawe zdarzenia. Już w szóstej minucie prowadzenie PSG dał Angel di Maria. Dziesięć minut później Argentyńczyk miał wyborną okazję do podwyższenia, ale zmarnował rzut karny. Jego strzał obronił Węgier Peter Gulacsi.

Gospodarze wyrównali tuż przed przerwą po golu Christophera Nkunku. W 57. minucie, jak się okazało zwycięską bramkę zdobył Szwed Emil Forsberg, który wykorzystał "jedenastkę".

Marciniak nie tylko podyktował dwa rzuty karne (oba za zagrania piłki ręką), ale również pokazał dwie czerwone kartki - obie piłkarzom PSG. W 69. minucie z boiska wyrzucony został Senegalczyk Idrissa Gana Gueye, a w końcówce Presnel Kimpembe.

W grupie F prowadzenie objęła Borussia Dortmund. Niemiecki zespół z Łukaszem Piszczkiem na ławce rezerwowych pokonał na wyjeździe Club Brugge 3:0. Dwie bramki zdobył Norweg Erling Braut Haaland, a jedną dołożył Belg Thorgan Hazard.

Punkt do BVB traci Lazio Rzym, które w Sankt Petersburgu zremisowało z Zenitem 1:1.

W grupie E po siedem punktów mają Chelsea Londyn i Sevilla. "The Blues" gładko wygrali u siebie z Rennes 3:0. W pierwszej połowie dwa rzuty karne wykorzystał Niemiec Timo Werner, a w 50. minucie wynik ustalił Tammy Abraham.

Sevilla natomiast wygrała u siebie z FK Krasnodar 3:2, choć do przerwy przegrywała 1:2 i całą drugą połowę musiała grać w dziesiątkę.

Goście prowadzili 2:0 już w 21. minucie, a na listę strzelców wpisali się Magomed Sulejmanow i Marcus Berg. W 42. minucie kontaktową bramkę dla Sevilli zdobył Chorwat Ivan Rakitic, ale chwilę później czerwoną kartką ukarany został Jesus Navas.

Gospodarze losy meczu odwrócili za sprawą Youssefa En-Nesyriego. Marokańczyk wszedł na boisko w 60. minucie, a w 69. i 72. cieszył się z goli.

We wtorek trzecie zwycięstwa w tej edycji zanotowały trzy drużyny - Bayern Monachium, Liverpool i Manchester City.

Obrońcy trofeum po świetnej końcówce pokonali na wyjeździe FC Salzburg 6:2. Robert Lewandowski zdobył dwa gole dla Bawarczyków, którzy jeszcze na kwadrans przed końcem spotkania remisowali 2:2.

Polski napastnik ma już na koncie 70 bramek zdobytych w tych prestiżowych rozgrywkach. W klasyfikacji wszech czasów zajmuje czwarte miejsce, a od trzeciego Hiszpana Raula Gonzaleza dzieli go tylko jedno trafienie. Prowadzi Ronaldo (130 goli), a drugi jest Messi (118).

Bayern wyraźnie prowadzi w tabeli grupy A. O pięć punktów wyprzedza Atletico Madryt, a o siedem Lokomotiw Moskwa Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa.

Spotkanie tych drużyn w Moskwie zakończyło się remisem 1:1, a obaj polscy piłkarze rozegrali cały mecz. Krychowiak został w 51. minucie ukarany żółtą kartką.

Liverpool rozbił na wyjeździe Atalantę Bergamo 5:0 i jest zdecydowanym liderem grupy D. O pięć punktów wyprzedza Ajax Amsterdam i włoską ekipę. Bohaterem "The Reds" był Diogo Jota, który popisał się hat-trickiem. Portugalczyk do siatki trafił w 16., 33. i 55. minucie. Pozostałe bramki zdobyli Egipcjanin Mohamed Salah i Senegalczyk Sadio Mane.

Nigdy wcześniej włoski zespół nie przegrał tak wysoko w europejskich pucharach u siebie z angielską drużyną.

Nie aż tak okazałe, jak Liverpoolu było zwycięstwo Manchesteru City. Podopieczni trenera Josepa Guardioli pokonali na własnym stadionie Olympiakos Pireus 3:0.

Manchester w tabeli grupy C ma trzy punkty przewagi nad drugim FC Porto, które również u siebie pokonało Olympique Marsylia 3:0. Francuska ekipa bez punktu zamyka zestawienie.

Następną kolejkę zaplanowano na 24-25 listopada.(PAP)

 

twitter.com/ChampionsLeague
Write comment (0 Comments)

Rzecznik prasowy: Maradona po operacji mózgu, zabieg się udał

Legendarny piłkarz Diego Maradona jest już po operacji mózgu i czuje się dobrze. Zabieg się udał, wszystko przebiegło zgodnie z planem - poinformował na Instagramie jego rzecznik prasowy Sebastian Sanchi. Argentyńczyk trafił do szpitala z krwiakiem podtwardówkowym.

Cztery dni temu skończył 60 lat. Początkowo media informowały, że Maradonę przyjęto do szpitala z oznakami depresji, a jego stan jest dobry. Później mówiono o anemii i odwodnieniu. Dodatkowe badania wykazały jednak większy problem.

"Udało się w pełni usunąć krwiaka, a Diego zniósł operację bardzo dobrze" - powiedział Leopoldo Luque, neurochirurg, który przeprowadził zabieg. Lekarz po zabiegu wyszedł przed szpital, by o stanie legendarnego piłkarza poinformować zebranych kibiców.

Po tym jak argentyńskie media poinformowały o jego sytuacji zdrowotnej, pod szpitalem zaczęły zbierać się tłumy fanów oraz dziennikarze. "Teraz najważniejszy jest odpoczynek. Zabieg nie był bardzo skomplikowany, ale trzeba pamiętać o tym, że to była operacja mózgu" - dodał Luque.

Na te słowa kibice zareagowali głośnymi oklaskami i okrzykami: "Diego, Diego".

Obecnie legendarny piłkarz jest trenerem lokalnego klubu Gimnasia y Esgrima. W dniu 60. urodzin pojawił się na chwilę na meczu ligowym swoich podopiecznych, ale oglądał go z trybun i opuścił stadion przed końcem pierwszej połowy. Jego nieobecność na ławce trenerskiej była związana z zaleconą przez lekarza kwarantanną po kontakcie z osobą, która miała objawy Covid-19. Luque zaprzeczył, by sam Maradona był zakażony. Negatywny wynik dały też przeprowadzone u niego testy.

"Brakowało mu energii, urodziny były czynnikiem, który w pewnym aspekcie komplikował sprawę. Moim pomysłem jest, by nawadniać go przez trzy dni, zobaczyć, jaki będzie rozwój wypadków i dostosować leki. To nie jest żadna nagła sytuacja. On może w dowolnej chwili zdecydować się na powrót do domu" - zaznaczył lekarz.

Słynny piłkarz w przeszłości nieraz trafiał do szpitala, przeważnie z powodu konsekwencji prowadzonego przez niego przez długi czas rozrywkowego trybu życia. W styczniu ubiegłego roku został przyjęty ze względu na krwawienie w układzie pokarmowym, dwa lata temu zaś zasłabł na meczu Argentyna - Nigeria podczas mistrzostwach świata w Rosji. W 2007 roku sam zgłosił się do kliniki w Buenos Aires, szukając pomocy w walce z nałogiem alkoholowym, a trzy lata wcześniej trafił do szpitala z poważnymi problemami z sercem i oddychaniem, co łączono z braniem kokainy. Potem był na odwyku narkotykowym na Kubie i w ojczyźnie, a następnie poddał się operacji zmniejszenia żołądka, co pomogło mu schudnąć.(PAP)

 

foto : wikipedia
Write comment (0 Comments)

Korupcja w FIFA - były sekretarz generalny Valcke skazany

Były sekretarz generalny FIFA Jerome Valcke został uznany winnym fałszowania dokumentów związanych z umowami dotyczącymi transmisji we Włoszech i Grecji z piłkarskich mistrzostw świata. Skazano go na 120 dni pozbawienia wolności w zawieszeniu i zobligowano do zapłaty FIFA 1,75 mln euro.

Prokurator domagał się kary trzech lat pozbawienia wolności.

Valckego uniewinniono ze znacznie poważniejszych zarzutów - przyjmowania łapówek i niegospodarności w latach 2007-15, kiedy był sekretarzem generalnym FIFA.

Już wcześniej Valcke został ukarany przez FIFA 12-letnim zakazem działalności w środowisku piłkarskim, który później skrócono o dwa lata.

Sąd w szwajcarskiej Bellinzonie w piątek orzekł także w sprawie prezesa Paris Saint-Germain Nassera Al-Khelaifiego, którego uniewinniono z zarzutu nakłaniania Valckego do niegospodarności.

Katarczyk miał przekazać Valckemu do użytkowania luksusową willę na Sardynii w zamian za przyznanie jego firmie prawa do transmisji mundiali w latach 2018-30.

Al-Khelaifi jest także ministrem w rządzie Kataru i członkiem komitetu wykonawczego UEFA.

Skazanie Valckego, choć za mniej poważne zarzuty, jest pierwszym doprowadzonym przez szwajcarskich prokuratorów, którzy rozpoczęli śledztwo w sprawie FIFA sześć lat temu.(PAP)

 

twitter.com/ZeeNewsSports
Write comment (0 Comments)

Hamilton samodzielnym rekordzistą

Brytyjczyk Lewis Hamilton jest już samodzielnym rekordzistą pod względem liczby zwycięstw w wyścigach o Grand Prix Formuły 1. W niedzielę wygrał rundę mistrzostw świata w Portugalii, odnosząc 92. taki sukces.

Od 11 października kierowca Mercedesa dzielił rekord z Niemcem Michaelem Schumacherem, który triumfował 91 razy w latach 1991-2012.

Na liście zwycięzców jest także Robert Kubica. Polak wygrał jeden wyścig - w 2008 roku w Kanadzie. W tym sezonie jest kierowcą testowym Alfa Romeo Racing Orlen.

Klasyfikacja zwycięzców wyścigów GP (* - zaznaczono nadal aktywnych zawodników):

 

  1. Lewis Hamilton (W. Brytania)* 92 (2007- )
  2. Michael Schumacher (Niemcy)    91 (1991-2012)
  3. Sebastian Vettel (Niemcy)* 53 (2007- )
  4. Alain Prost (Francja) 51 (1980-1993)
  5. Ayrton Senna (Brazylia) 41 (1984-1994)
  6. Fernando Alonso (Hiszpania) 32 (2001-2018)
  7. Nigel Mansell (W. Brytania) 31 (1980-1995)
  8. Jackie Stewart (Szkocja) 27 (1965-1973)
  9. Niki Lauda (Austria) 25 (1971-1985)

  . Jim Clark (W. Brytania)         25 (1960-1968)

...

    Robert Kubica (Polska)           1 (2006-2019)

(PAP)

 

twitter.com/LewisHamilton
Write comment (0 Comments)

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Walii Giggs aresztowany pod zarzutem napaści

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Walii Ryan Giggs został aresztowany pod zarzutem napaści we własnym domu - podały brytyjskie media. Były gwiazdor Manchester United, który został wypuszczony po wpłaceniu kaucji, nie przyznaje się do winy.

Tabloid "The Sun" podał, że policja została wezwana do domu Giggsa w niedzielny wieczór, gdy zgłoszono zakłócenie spokoju. Autor artykułu cytuje osobę pracującą w policji w hrabstwie metropolitarnym Greater Manchester, która przekazała informacje na temat sytuacji.

"Kobieta po 30. roku życia odniosła drobne obrażenia, ale nie wymagała leczenia. 46-letni mężczyzna został aresztowany w związku z podejrzeniem napaści" - relacjonowała.

Prawnicy znanego Walijczyka podkreślili we wtorek, że zaprzecza on wszelkim zarzutom, jakie względem niego wysunięto.

"Współpracuje z policją i nadal będzie jej pomagał w trakcie dochodzenia" - zaznaczyli.

Walijska federacja (FAW) poinformowała w oświadczeniu, że wie o "rzekomym incydencie" z udziałem Giggsa.

"Nie będziemy w tej chwili komentować tej sprawy" - zastrzeżono.

We wtorek miał zostać podany skład "Smoków" na listopadowe mecze z Amerykanami, Irlandczykami i Finami, ale - jak powiadomiły media, przełożono to.

Giggs objął drużynę narodową w styczniu 2018 roku. W latach 1991-2007 rozegrał w niej 64 mecze i strzelił 12 goli. Sześć lat temu zakończył piłkarską karierę i przez dwa sezony był asystentem w Manchesterze United Louisa van Gaala. W 2016 roku odszedł z Old Trafford po tym jak trenerem "Czerwonych Diabłów" został Jose Mourinho. (PAP)

 

twitter.com/RyanGiggs_cc
Write comment (0 Comments)

Piłkarska LE - drugie porażki Lecha i Standardu Liege w grupie D

Piłkarze Lecha pozostają bez punktu w grupie D Ligi Europy. W drugiej kolejce poznaniacy przegrali w Glasgow z Rangers FC 0:1. Drugiej porażki w tej grupie doznał także Standard Liege, tym razem 0:3 w Lizbonie z Benficą.

Poznaniacy, którzy tydzień wcześniej ulegli u siebie Benfice 2:4, wystąpili w Szkocji bez kilku czołowych piłkarzy, m.in. mającego duży wpływ na ofensywną grę "Kolejorza" Portugalczyka Pedro Tiby.

Do 68. minuty Lech bronił się skutecznie, ale wówczas gola głową strzelił Alfredo Morelos, wprowadzony chwilę wcześniej na boisko.

Kolumbijczyk jest dobrze znany polskim kibicom - to właśnie jego trafienie przesądziło w 2019 roku o zwycięstwie Rangers u siebie nad Legią 1:0 w ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Europy (w Warszawie było 0:0).

Piłkarze z Glasgow pozostają niepokonani w tym sezonie. Z 17 meczów, licząc wszystkie rozgrywki (również eliminacje LE), wygrali 15, a dwa zremisowali.

Niespodzianki nie było w Lizbonie, gdzie Benfica gładko pokonała Standard Liege 3:0. Dwie bramki zdobył Pizzi (w tym jedną z rzutu karnego), "jedenastkę" wykorzystał także sprowadzony latem z Freiburga Niemiec Luca Waldschmidt.

Po dwóch kolejkach grupy D Benfica i Rangers mają komplet punktów, a Lech i Standard, które za tydzień zmierzą się w Poznaniu, zerowy dorobek.

Wracający po zakażeniu koronawirusem Piotr Zieliński z Napoli był rezerwowym w wyjazdowym meczu grupy F z Realem Sociedad. Włoski zespół wygrał z liderem hiszpańskiej ekstraklasy 1:0 po golu Matteo Politano.

W kadrze Napoli ponownie zabrakło Arkadiusza Milika, który nie został zgłoszony przez klub do UEFA.

Dość niespodziewanym liderem tej grupy jest z kompletem punktów AZ Alkmaar. W lidze holenderskiej ten zespół zanotował pięć remisów w pięciu meczach, ale w LE ma komplet zwycięstw. Przed tygodniem pokonał na wyjeździe Napoli 1:0, a teraz 4:1 u siebie Rijekę.

W grupie E Omonia Nikozja uległa PSV Eindhoven 1:2, a Granada zremisowała bezbramkowo z PAOK Saloniki. W greckiej drużynie od 69. minuty grał Karol Świderski. Liderem z czterema punktami jest Granada.

Ze zmiennym szczęście grały wieczorem renomowane kluby. W grupie A Roma tylko zremisowała u siebie z CSKA Sofia 0:0, natomiast w grupie B Arsenal pokonał w Londynie irlandzki FC Dundalk 3:0 i z kompletem punktów prowadzi w tabeli (taki sam dorobem ma Molde FK).

Wcześniej w czwartek popis zaprezentował m.in. AC Milan. Lider włoskiej ekstraklasy pokonał u siebie Spartę Praga 3:0, a bramki zdobyli Hiszpan Brahim Diaz oraz Portugalczycy Rafael Leao i Diogo Dalot.

Zwycięstwo "Rossonerich" mogło być jeszcze wyższe, ale w 36. minucie Zlatan Ibrahimovic nie wykorzystał rzutu karnego, podyktowanego za faul właśnie na nim. Słynny Szwed trafił w poprzeczkę.

Prowadzona przez Stefana Piolego drużyna z San Siro ostatniej porażki - licząc wszystkie rozgrywki - doznała 8 marca.

W drugim meczu grupy H Lille OSC zremisował u siebie z Celtikiem Glasgow 2:2, choć do 67. minuty gospodarze przegrywali 0:2 po dwóch golach reprezentanta Norwegii Mohameda Elyounoussi. W ekipie ze Szkocji rezerwowym był Patryk Klimala.

Po dwóch kolejkach Milan ma sześć punktów, Lille cztery, Celtic jeden, a Sparta pozostaje bez żadnego.

Do niespodzianki doszło w grupie J, gdzie Tottenham Hotspur przegrał w Belgii z drużyną z Antwerpii 0:1. Bramkę dla Royalu zdobył doświadczony izraelski pomocnik Lior Refaelov, przez wiele sezonów piłkarz FC Brugge.

Drużynie Jose Mourinho nie pomógł fakt, że od początku wystąpili m.in. Gareth Bale, Dele Alli i Serge Aurier, a w drugiej połowie Heung-Min Son czy Harry Kane (zmienił Bale'a).

Royal wygrał sześć ostatnich meczów, licząc wszystkie rozgrywki. W tabeli LE jest liderem z kompletem punktów.

Tottenham ma trzy, podobnie jak LASK Linz, który pokonał pozostający bez żadnego punktu Łudogorec Razgrad 4:3. (PAP)

 

twitter.com/Dani10Ramirez
Write comment (0 Comments)

Bokser Tyson Fury chce walczyć w grudniu w Londynie

Aktualny mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBC Tyson Fury zapowiedział, że chce 5 grudnia stoczyć walkę w Londynie. Na razie nie jest znany jego przeciwnik. "Ale poznacie go już niebawem" - powiedział brytyjski pięściarz.

"Chciałbym tylko ogłosić, że mój kolejny pojedynek jest zaplanowany na 5 grudnia w Londynie. W tej chwili jest kilku bokserów, którzy chcieliby ze mną stoczyć walkę, ale poinformuję was, jak już wszystko będzie pewne" - zapowiedział w mediach społecznościowych jeden z najlepszych obecnie pięściarzy.

W ostatnim czasie Fury, jak i jego promotor Frank Warren przyznali, że w 2020 roku raczej nie dojdzie do trzeciego starcia z Amerykaninem Deontayem Wilderem. W lutym Brytyjczyk odebrał mu pas, a w 2018 roku ich walka skończyła się remisem. (PAP)

foto : wikipedia
Write comment (0 Comments)

Hamilton: chciałbym zostać, ale... mam wiele innych pasji

Lewis Hamilton nie ukrywa, że chciałby nadal ścigać się w Formule 1 w ekipie Mercedesa, ale przed przedłużeniem kontraktu nie wyklucza żadnej opcji. "Mam wiele innych pasji" - tajemniczo przyznał Brytyjczyk.

"Chciałbym za rok być w tym samym miejscu, jednak w życiu nic nie jest pewne" - przyznał po niedzielnym wyścigu na torze Imola we Włoszech sześciokrotny mistrz świata, który za dwa tygodnie w Stambule może świętować siódmy tytuł, czym zrównałby się z prowadzącym w klasyfikacji wszech czasów Niemcem Michaelem Schumacherem.

Brytyjski kierowca przyznał, że jego negocjacje z niemieckim zespołem ws. przedłużenia wygasającego z końcem roku kontraktu przypominają nieco pokera, a każda ze stron nie chce odkrywać zbyt wcześnie wszystkich kart.

"Chciałbym zostać, ale dopóki nie podpisów pod nowym kontraktem, to wszystko jest możliwe. Zresztą jest wiele innych rzeczy, które mnie fascynują poza jazdą bolidem F1" - zaznaczył 35-letni Hamilton, który barwy Mercedes GP reprezentuje od 2013 roku.

W niedzielę niemiecki team po raz siódmy z rzędu zapewnił sobie mistrzostwo świata konstruktorów. Jego szef sportowy Toto Wolff, którego umowa także po tym sezonie wygasa, jest zdania, że porozumienie z Hamiltonem zostanie osiągnięte, gdy zapewni sobie miano najlepszego kierowcy.

"Przed zapadnięciem końcowych rozstrzygnięć żaden z nas nie chce podejmować wiążących decyzji" - wspomniał Austriak.

Wolff także wzbraniał się przed jednoznacznymi deklaracjami.

"Nie sądzę, żeby doszło do jakiejś rewolucji, ale dopóki nie ma podpisów, wszystko jest możliwe" - podkreślił.(PAP)

 

twitter.com/LewisHamilton
Write comment (0 Comments)

Bernie Ecclestone, twórca sukcesu Formuły 1, kończy 90 lat

W środę 90. urodziny obchodzi Brytyjczyk Bernie Ecclestone, który przez ok. 40 lat zarządzał Formułą 1. To właśnie jemu przypisuje się zasługi w rozwoju cyklu, który zaczął przynosić ogromne dochody i stał się najpopularniejszym sportem motorowym na świecie.

Ecclestone także próbował swoich sił w wyścigach i w 1949 roku zasiadł w kokpicie bolidu Formuły 3, ale w sportowej karierze sukcesów nie odnosił, dlatego szybko z niej zrezygnował.

W roli biznesmena zaczął sprawdzać się już po zakończeniu drugiej wojny światowej, kiedy zaczął handlować częściami do motocykli. W 1957 roku rozpoczął także karierę menedżera i miał pod opieką startującego w Formule 1 Brytyjczyka Stuarta Lewisa-Evansa, a później także reprezentanta Austrii Jochena Rindta. Ten drugi został mistrzem świata w 1970 roku - pośmiertnie, bo przed końcem sezonu zginął w wypadku na torze Monza. Także Lewis-Evans stracił życie podczas rywalizacji.

Na początku lat 70. Ecclestone był już właścicielem teamu Brabham i przewodził organizacji konstruktorów FOCA. Jego pozycja w środowisku F1 stawała się coraz mocniejsza. Doprowadził do profesjonalizacji cyklu, wynegocjował kontrakty z organizatorami poszczególnych wyścigów i stacjami telewizyjnymi - przekształcił hermetyczną Formułę 1 w światowej sławy markę.

Brytyjczyk niepodzielnie kierował tym cyklem od lat 80. XX wieku do 2016 roku, gdy sprzedał prawa do Formuły 1 za osiem miliardów dolarów amerykańskiej grupie Liberty Media.

W mediach zrobiło się o nim ostatnio głośno w lipcu bieżącego roku, kiedy urodziło mu się czwarte dziecko. Jego żona Fabiana Flosi jest od niego o 46 lat młodsza. Ecclestone ma także trzy córki (z dwiema poprzednimi partnerkami), pięcioro wnuków i prawnuka.(PAP)

 

foto : wikipedia
Write comment (0 Comments)

Piłkarska LN - na listopadowe zgrupowanie Brzęczek powołał 28 piłkarzy

Selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek powołał 28 piłkarzy na listopadowe zgrupowanie przed towarzyskim meczem z Ukrainą oraz z Włochami i Holandią w Lidze Narodów. Po tym pierwszym meczu Robert Gumny i Jakub Kamiński dołączą do drużyny narodowej do lat 21.

Na liście znalazł się m.in. zawodnik Napoli Piotr Zieliński. Nie jest jednak pewne, że będzie mógł dołączyć do kadry, ponieważ wciąż jest w izolacji po pozytywnym wyniku badania na koronawirusa.

Biało-czerwoni zagrają z Ukrainą 11 listopada w Chorzowie, cztery dni później zmierzą się z Italią na wyjeździe. Udział w fazie grupowej LN zakończą 18 listopada meczem z Holandią, również w Chorzowie.

Polska prowadzi w grupie 1 najwyższej dywizji tych rozgrywek z siedmioma punktami. Włochy mają 6, Holandia - 5, a tabelę zamyka dwukrotnie pokonana przez biało-czerwonych Bośnia i Hercegowina - 2 pkt.

Powołania na zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski w listopadzie:

Bramkarze: Bartłomiej Drągowski (Fiorentina), Łukasz Fabiański (West Ham United), Łukasz Skorupski (Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn)

Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton), Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua), Paweł Bochniewicz (Heerenveen), Kamil Glik (Benevento), Robert Gumny (FC Augsburg)*, Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Arkadiusz Reca (Crotone), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa), Sebastian Walukiewicz (Cagliari)

Pomocnicy: Jacek Góralski (Kajrat Ałmaty), Kamil Grosicki (West Bromwich Albion), Kamil Jóźwiak (Derby County), Jakub Kamiński (Lech Poznań)*, Michał Karbownik (Legia Warszawa), Damian Kądzior (Eibar), Mateusz Klich (Leeds United), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa), Karol Linetty (Torino), Jakub Moder (Lech Poznań), Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa), Piotr Zieliński (Napoli).

Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Napoli), Krzysztof Piątek (Hertha Berlin).

* - tylko na mecz z Ukrainą.(PAP)

 

Wikipedia
Write comment (0 Comments)

Usyk wygrał z Chisorą na gali bokserskiej w Londynie

Były mistrz świata kategorii junior ciężkiej (WBA, WBO, IBF, WBC) Ołeksandr Usyk (18-0, 13 KO) wygrał na punkty z Dereckiem Chisorą (32-10, 23 KO) na gali bokserskiej w Londynie. Ten pojedynek był eliminatorem do walki o pas WBO wagi ciężkiej.

Ukrainiec Usyk jest mistrzem olimpijskim z Londynu, a także amatorskim mistrzem świata i Europy. Na zawodowych ringach walczy od siedmiu lat. W 2016 roku odebrał Krzysztofowi Głowackiemu tytuł czempiona WBO w junior ciężkiej, a dwa lata później zunifikował pasy tej wagi.

Jego kolejnym celem jest mistrzostwo świata kat. ciężkiej. Rok temu w debiucie w królewskiej wadze pokonał przed czasem Chazza Witherspoona. Bardzo ważnym sprawdzianem był londyński pojedynek z bardzo silnym fizycznie, mocno bijącym i cięższym o prawie 20 kilogramów Chisorą.

Początek należał do Brytyjczyka, który starał się szybko znokautować rywala; w 2019 roku już w drugiej rundzie Chisora wygrał z Arturem Szpilką. Od czwartej rundy zaczął przeważać Usyk, a jego wielkimi atutami były technika, szybkość oraz praca nóg. Nie brakowało świetnych wymian ciosów.

W siódmej rundzie wydawało się, że Usyk zakończy pojedynek, ale Chisorę uratował gong. W kolejnych starciach ukraiński pięściarz precyzyjnymi ciosami rozbijał przeciwnika, który jeszcze w 11. rundzie zebrał siły na ostatni zryw. W przekroku całej walki lepszy był jednak Ukrainiec – 117:112, 115:113, 115:113, który zachował status obowiązkowego pretendenta do pasa WBO, należącego do innego brytyjskiego boksera Anthony'ego Joshuy (23-1, 21 KO).(PAP)

From Wikimedia Commons
Write comment (0 Comments)

Ranking WTA - Świątek nadal na 17. miejscu, w czołówce też bez zmian

Iga Świątek nadal zajmuje 17. miejsce w rankingu WTA. Zmiany nie zaszły też w najlepszej dziesiątce zestawienia. Liderką pozostaje australijska tenisistka Ashleigh Barty. Druga jest Rumunka Simona Halep, a trzecia Japonka Naomi Osaka.

W zakończonym w niedzielę turnieju w Ostrawie triumfowała Aryna Sabalenka. Białorusinka dzięki temu awansowała w rankingu z 12. na 11. miejsce.

W Czechach do rywalizacji przystąpiła Magda Linette, ale odpadła już w pierwszej rundzie. W rankingu nadal jest 40.

Katarzyna Kawa pozostała na 134. pozycji, a Magdalena Fręch awansowała ze 165. na 155.

 

Czołówka rankingu tenisistek WTA Tour - stan na 26 października:

 

  1. (1) Ashleigh Barty (Australia) 8717 pkt
  2. (2) Simona Halep (Rumunia) 7255
  3. (3) Naomi Osaka (Japonia) 5780
  4. (4) Sofia Kenin (USA) 5760
  5. (5) Jelina Switolina (Ukraina) 5260
  6. (6) Karolina Pliskova (Czechy) 5205
  7. (7) Bianca Andreescu (Kanada) 4555
  8. (8) Petra Kvitova (Czechy) 4516
  9. (9) Kiki Bertens (Holandia) 4505
  10. (10) Serena Williams (USA) 4080

...

 17.(17) Iga Świątek (Polska)           2960

 40.(40) Magda Linette (Polska)         1573

134.(134) Katarzyna Kawa (Polska)        557

155.(165) Magdalena Fręch (Polska)       462

(PAP)

 

foto : wikipedia
Write comment (0 Comments)

Proces zadłużonego Borisa Beckera we wrześniu 2021 roku

Oskarżony o nieprzekazanie części swoich trofeów Boris Becker nie przyznał się do winy w londyńskim sądzie. Proces słynnego w przeszłości niemieckiego tenisisty, który miał w ten sposób uregulować swoje długi, ma ruszyć we wrześniu 2021 roku.

Becker w 2017 roku ogłosił bankructwo. Został wówczas oskarżony o nieprzestrzeganie zobowiązań dotyczących ujawniania informacji, w tym finansowych. W lipcu 2019 roku sprzedał na aukcji w Londynie 82 pamiątki sportowe za łącznie 765 tysięcy euro. Suma ta miała pokryć część jego długów.

52-letni Niemiec został teraz oskarżony o ukrywanie ponad miliona funtów na rachunkach bankowych oraz majątku. Dotyczyć to ma m.in. trofeów otrzymanych za triumf w Wimbledonie w 1985 i 1989 roku oraz za wygranie Australian Open w 1991 i 1996 roku. Zarzuca mu się także wybranie setek tysięcy funtów i przelanie ich na inne konta, w tym na te, których właścicielkami są jego dwie byłe żony.

Zdobywca sześciu tytułów wielkoszlemowych nie przyznaje się do winy.

Prokurator Rebecca Chalkley zaznaczyła, że mieszkającemu w Londynie Beckerowi w późniejszym terminie mogą zostać postawione jeszcze nowe zarzuty. Obrońca byłego tenisisty Jonathan Caplan zapewnił z kolei, że jego klient jest zdeterminowany, by stawić czoła tym oskarżeniom, podważyć je i odzyskać dobrą reputację.

Becker już wcześniej miał kłopoty z prawem. Niespłacone długi dotyczące prac przy jego willi na Majorce sprawiły, że zainteresował się nim hiszpański wymiar sprawiedliwości. W Szwajcarii zaś musiał się tłumaczyć z tego, że nie zapłacił pastorowi, który udzielił mu ślubu. W 2002 roku z kolei w swojej ojczyźnie został skazany na dwa lata więzienia i grzywnę w wysokości 500 tys. euro za ok. 1,7 mln euro zaległego podatku.

Słynny Niemiec wygrał 49 turniejów i zarobił na korcie ponad 20 mln euro. (PAP)

 

twitter/DavisCup
Write comment (0 Comments)
Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.