Narodowa kompromitacja

Photo 178369498 © GrandWarszawski | Dreamstime.com

Gdy Międzynarodowa Komisja Zdrowia WHO ogłosiła wirus Covid19 jako pandemię, w większości krajów padło najważniejsze pytanie ", Czy sobie z nią poradzimy"
Nie będę opisywał jak poszczególne kraje radzą sobie z pandemią, bo jest to wiedza ogólnie dostępna. Chcę zająć się Polską.
Gdy w marcu wszystkie kraje europejskie ogłosiły już dotarcie wirusa do siebie, tylko Polska broniła się przed ogłoszeniem. Z różnych źródeł, od pracowników szpitalnych wiem, że rząd Polski opóźnił co najmniej o tydzień podanie informacji o pierwszym zarażonym. Zrobił to oczywiście dlatego, że nie był na to przygotowany. Przerażenie panowało jednakowe w każdym kraju, jednak w każdym prace nad ochroną pacjentów ruszyły natychmiast. W każdym  oprócz Polski. Nie mnie oceniać, co działo się później, bo wierzę, że zrobią to niezależne sądy, które w przyszłości rozliczą "działalność" polskich władz. Niemniej muszę napisać, że ta władza wykorzystała nawet fakt pandemii, by zaspokoić własne interesy. Można na to patrzeć w dwójnasób. Ministerstwo Zdrowia było tak niekompetentne, że nie wiedziało z kim zawiera umowy, albo zrobiło to świadomie. Oczywiście ani obecna prokuratura, ani sądy nie zajmą się tą sprawą. Należy poczekać do czasu, gdy wróci normalność.
Każdy rozsądny człowiek wie, że obecny rząd polski cały czas żongluje pandemią według własnego uznania. Pewnie można by przymknąć na to trochę oko, gdyby nie fakt, że stało się to niebezpieczne dla zwykłych obywateli. Świadomie kontrolowana ilość dziennych testów, przepełnione szpitale, ludzie czekający w karetkach po kilkanaście godzin na przyjęcie do szpitala, wreszcie zgodny ludzi, którymi nawet po śmierci przez wiele godzin nie ma się kto zająć, sprawiają, że przechodzą przeze mnie najgorsze myśli.
Kwintesencją nieudacznictwa ekipy rządzącej jest Stadion Narodowy przerobiony na "szpital" o równie dumnej nazwie, narodowy, dedykowany zakażonym koronawirusem. Huczne otwarcie i wielka propaganda sukcesu, mają się nijak do rzeczywistości.
Szybko okazało się, że "wielki sukces rządu" jest jego największą klapą.
Ktoś słusznie nazwał to miejsce narodowym sanatorium.
Gwóźdź do trumny niekompetencji partii rządzącej wbił, raczej nieświadomie, dyrektor stadionowego szpitala, który sam stwierdził, że osoby, u których pogorszy się stan zdrowia, zostaną przeniesione gdzie indziej.
Pytam zatem gdzie, skoro tak wielce chwalone dzieło w postaci "szpitala narodowego" powstało właśnie po to, by odciążyć szpitale, które nie dają sobie rady?
Nie jestem naiwny i wiem, że to pytanie pozostanie bez odpowiedzi.
Paranoja goni paranoję. Szkoda tylko, że odbywa się kosztem zdrowia i życia Polaków.

Comments powered by CComment

Author’s Posts

  • Narodowa kompromitacja

    Gdy Międzynarodowa Komisja Zdrowia WHO ogłosiła wirus Covid19 jako pandemię, w większości krajów padło najważniejsze pytani...

    Nov 16, 2020

  • Demokracja - populizm 1-0

    Populistyczne zapędy polityków zawsze robią głębokie podziały, bo jednym odbierają myślenie, ...

    Nov 09, 2020

  • Cienka, nieprzekraczalna granica.

     Gdy w 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość przejmowało władzę, znal...

    Nov 02, 2020