Zjednoczeni z Białorusią.

Zjednoczeni z Białorusią.

Pochodzę z południowo-wschodniej części Polski. Miałem 10 lat, kiedy upadł mur berliński i muszę przyznać, że nie zdawałem sobie do końca sprawy z wagi tych historycznych wydarzeń, zarówno dla mojego kraju, jak i dla całej Europy. Znaczenie to odkryłem dopiero później.

W ciągu ostatnich kilku tygodni zastanawiałem się nad sytuacja polityczna każdego z krajów za "żelazną kurtyną". Słowacja, Estonia, Łotwa, Litwa, Czechy – w wiele z nich świetnie sobie radzi i rzeczą zupełnie oczywistą jest, że demokratyczna transformacja wyszła im w większości na dobre.

Jest jednak jeden kraj, również będący byłą republiką Związku Radzieckiego, który od lat 90. boryka się z poważnymi problemami i który zwrócił na siebie międzynarodową uwagę, niestety z niewłaściwych powodów. Akt terroryzmu, jakim było porwanie samolotu pasażerskiego, złamanie konwencji wiedeńskiej, więzienie liderów opozycji lub zwykłych członków społeczeństwa, często w wieku 14-15 lat, brak wolności słowa, postępu gospodarczego lub niezdolność do pokojowych demonstracji; lista “zasług” Prezydenta Łukaszenki jest bardzo długa. Kończąc studia magisterskie, miałem okazję poznać wielu ludzi z Białorusi, którzy studiowali w moim rodzinnym mieście, Lublinie.

Często w takich sytuacjach zastanawiam się, jak można pomóc. Zdaję sobie sprawę, że "przenoszenie gór" nie zawsze jest możliwe, jednak mam silne poczucie, że każdy, nawet najmniejszy akt solidarności jest ważny i może przynieść wymierne korzyści. Każda okazja, by pokazać, że po ludzku zależy nam na innych, daje nam prawdziwą platformę do rozwoju, stania się lepiej poinformowanymi ludźmi i nauczenia się czegoś nowego. Polityczna edukacja jest naprawdę ważna. Często równie istotna jest świadomość ogromnych trudności, z jakimi borykają się nasi europejscy współobywatele.

Czasami najbardziej spontaniczne pomysły przynoszą najlepsze owoce. W tym tygodniu kilkanaście osób zebrało się w centrum miasta Welwyn Garden City, aby wyrazić jedność z mieszkańcami Białorusi. Ze względu na ograniczenia związane z pandemia, samo wydarzenie nie było szeroko reklamowane. Nie była to demonstracja polityczna, ale okazja do spotkania się, aby pamiętać o ludziach, którzy rozpaczliwie pragną budować kraj wolny od ucisku, strachu przed niesprawiedliwym uwięzieniem lub niemożnością uczestniczenia w przejrzystym procesie demokratyczno - partycypacyjnym.

Co zatem dalej z Białorusią? Więcej niepokojów społecznych i politycznych? Sankcje? Masowy exodus liderów politycznych? Czy niedola mieszkańców Białorusi kiedykolwiek się skończy?

Ta ostatnia seria bolesnych wydarzeń jest również ważnym przypomnieniem. Wszyscy musimy być wdzięczni za to, co mamy. Doceniajmy nasze demokracje: ta lokalną i narodową. Kontynuujmy budowanie dialogu politycznego i szukajmy możliwości służenia naszym społecznościom. Zawsze starajmy się być częścią politycznego procesu i stawiajmy potrzeby naszych mieszkańców w centrum naszych działań społecznych.

A dla Białorusi - stoimy razem, zjednoczeni. 

Author’s Posts