W. Brytania/ Rząd i władze Londynu spierają się o pomoc dla transportu publicznego

W. Brytania/ Rząd i władze Londynu spierają się o pomoc dla transportu publicznego

Trudna kondycja finansowa Transport for London (TfL), miejskiej spółki zarządzającej komunikacją w brytyjskiej stolicy, stała się w środę przedmiotem ostrej wymiany zdań między premierem Borisem Johnsonem a burmistrzem Londynu Sadikiem Khanem.

Khan zarzucił rządowi, że stawia "drakońskie" warunki w zamian za drugi pakiet pomocowy dla TfL. Tymi warunkami mają być: podniesienie cen przejazdów metrem i autobusami oraz ograniczenie liczby osób uprawnionych do darmowych przejazdów, rozszerzenie strefy, w której obowiązuje opłata za wjazd samochodem, oraz podniesienie podatku miejskiego.

W maju TfL, której przychody po wprowadzeniu w marcu lockdownu spadły o 90 proc., dostała od rządu pomoc w wysokości 1,6 mld funtów, by transport publiczny mógł dalej funkcjonować. W miniony piątek przedłużono ten pakiet na okres kolejnych dwóch tygodni, ale nadal nierozwiązana jest kwestia długoterminowego finansowania TfL. Kierownictwo spółki zwróciło się o 5,7 mld funtów, które pozwoliłoby na działanie przez kolejne półtora roku.

W środę w Izbie Gmin Johnson, który był burmistrzem Londynu przed Khanem, w latach 2008-2016, zarzucił swojemu następcy, że problemy finansowe TfL zaczęły się jeszcze przed wybuchem epidemii.

"Obecny burmistrz Londynu doprowadził do faktycznego bankructwa TfL, zanim jeszcze koronawirus uderzył i zostawił ogromną czarną dziurę w jej finansach. Konieczność wyrównania tego deficytu należy wyłącznie do niego i jest całkowicie w jego gestii. Za jakiekolwiek rozszerzenie opłaty za wjazd lub jakiekolwiek inne środki podjęte w celu poprawy finansów TfL odpowiedzialność ponosi wyłącznie zbankrutowany obecny laburzystowski burmistrz Londynu" - mówił Johnson.

W odpowiedzi Khan zarzucił Johnsonowi kłamstwo. "Premier okłamał Izbę Gmin. Przed Covidem naprawiałem jego bałagan w TfL - zmniejszając deficyt o 71 proc. od 2016 roku. Covid-19 jest jedyną przyczyną wyzwań TfL. Premier chce zwiększyć opłaty za bilety, opłaty za wjazd, podatki - i zakończyć darmowe podróże dla dzieci i starszych londyńczyków" - napisał na Twitterze.

Tymczasem jak podał w środowym wydaniu dziennik "Financial Times", minister transportu Grant Shapps miał zagroził, że jeśli nie zostanie zawarte porozumienie w sprawie warunków pomocy dla TfL, rząd obejmie bezpośredni zarząd nad spółką. Shapps miał też zaproponować zawarcie półrocznego porozumienia, co pozwoliłoby TfL funkcjonować do marca 2021 r. i dałoby czas na znalezienie długoterminowego rozwiązania.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Comments powered by CComment

Author’s Posts