W. Brytania/ Prawnicy władz USA: Assange nie jest na tyle chory, by popełnić samobójstwo

ID 175384998 © John Gomez | Dreamstime.com

Założyciel demaskatorskiego portalu WikiLeaks Julian Assange nie jest "na tyle chory", iż nie byłby w stanie oprzeć się chęci popełnienia samobójstwa, gdyby został wydany Stanom Zjednoczonym - przekonywali w środę przed sądem w Londynie prawnicy reprezentujący władze USA.

Tego dnia rozpoczęły się przesłuchania w rozprawie apelacyjnej przeciw decyzji o odmowie ekstradycji Assange'a do Stanów Zjednoczonych. Władze USA domagają się jej w związku z zarzutami spisku w celu nielegalnego zdobycia i ujawnienia na portalu WikiLeaks setek tysięcy dokumentów dotyczących wojen w Afganistanie i Iraku, co jak wskazują naraziło na niebezpieczeństwo wielu ludzi.

Na początku stycznia sędzia Vanessa Baraitser orzekła, że choć amerykańscy prokuratorzy przedstawili wystarczające dowody, które uzasadniałyby ekstradycję Assange'a w celu przeprowadzenia procesu w USA, ale kraj ten nie byłby w stanie powstrzymać go od próby odebrania sobie życia.

Teraz prawnicy reprezentujący władze amerykańskie próbują podważyć tę ocenę i wnoszą o odrzucenie lub nadanie niskiej wagi dowodom medycznym eksperta w dziedzinie neuropsychiatrii, prof. Michaela Kopelmana z Kings College London. Stwierdził on w zeszłym roku, że Assange cierpi na autyzm, nawracającą depresję i jest w wysokim stopniu zagrożony samobójstwem w przypadku ekstradycji.

Jak przekonywała w środę prawniczka Clair Dobbin, konieczne jest dokładne zbadanie stanu zdrowia psychicznego Assange'a. "Utracenie zdolności do oporu przed samobójstwem naprawdę wymaga tego rodzaju choroby psychicznej. Częścią apelacji jest to, że pan Assange nie miał choroby psychicznej, która zbliżyła się do tego charakteru i tego stopnia. Assange nie podjął poważnej próby odebrania sobie życia ani nie ma na koncie historii poważnych samookaleczeń, jak to bywa w innych przypadkach" - mówiła.

Wskazywała też, że prof. Kopelman nie może być traktowany jako niezależny świadek, ponieważ w jego pierwotnym raporcie pominięte zostało, że podczas pobytu w ekwadorskiej ambasadzie w Londynie, w której Assange się ukrywał, spłodził on dwoje dzieci ze Stellą Moris, swoją byłą prawniczką.

Dobbin przekazała, że zgodnie z zapewnieniem władz USA, Assange nie zostanie objęty "specjalnymi środkami administracyjnymi" w więzieniu ani wysłany do więzienia o zaostrzonym rygorze, a nawet mógłby odbywać karę pozbawienia wolności w swojej ojczystej Australii.

Assange jest obecnie przetrzymywany w londyńskim więzieniu HMP Belmarsh.

(PAP)

Author’s Posts