W. Brytania/ Arcybiskup: patriotyzm pozalondyńskiej Anglii nie jest ksenofobią

foto : wikipedia ( abp Stephen Cottrell  z prawej)

Arcybiskup Yorku, drugi co do ważności hierarcha Kościoła Anglii, skrytykował w sobotę "metropolitalne elity" Londynu za traktowanie ludzi, którzy są dumni z bycia Anglikami, jako "zacofanych ksenofobów".

W tekście opublikowanym w sobotnim wydaniu "Daily Telegraph" abp Stephen Cottrell zadał pytanie, dlaczego bycie patriotą stało się w Anglii tematem tabu i wezwał do zbudowania "ekspansywnej wizji tego, co to znaczy być Anglikiem" oraz ponownego odkrycia przez kraj poczucia "narodowej jedności".

"Wielu Anglików czuje się pozostawionych daleko w tyle przez metropolitalne elity w Londynie i na południowym wschodzie, a także przez zdecentralizowane rządy w obliczu wzmocnionych tożsamości regionalnych w Szkocji i Walii. Ich szczere wołanie, żeby być wysłuchanym, jest często lekceważone, rozmyślnie niezrozumiane lub traktowane protekcjonalnie jako zacofana ksenofobia" - napisał arcybiskup Cottrell.

Podkreślił, że jego zdaniem, większość ludzi głosujących za brexitem, zrobiła to kierując się kwestiami tożsamościowymi, a nie ekonomicznymi, ale na związane z tym obawy nigdy nie doczekali się odpowiedzi. "Anglicy, którzy nie są już Brytyjczykami, a którzy z temperamentu nigdy nie byli Europejczykami i którzy zdecydowanie pozostają poza bogactwem i możliwościami Londynu, chcą wiedzieć, co stało się z ich krajem. Te pytania o tożsamość i cel nigdy tak naprawdę nie zostały postawione" - podkreślił hierarcha.

Jego zdaniem, dewolucja, która polega na przekazaniu wieku kompetencji rządom Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, jest dobra, ale tego samego zabrakło w przypadku Anglii, czego efektem jest problem Anglików z tożsamością. Na dodatek Londyn, ze swoją przewagą ekonomiczną i mającymi silne kompetencje władzami, "zaczął się czuć jak odrębny kraj". "Nawet w Anglii, jest Londyn i reszta" - zauważył.

"To, czego potrzebujemy, to ekspansywna wizja tego, co to znaczy być Anglikiem jako część Zjednoczonego Królestwa. To pomoże nam na nowo odkryć narodową jedność bardziej pękniętą niż kiedykolwiek za mojego życia" - uważa arcybiskup Yorku. Wezwał do tego, by na tych polach, gdzie w przypadku Szkocji, Walii i Irlandii Północnej kompetencje przekazane zostały tamtejszym rządom, również Anglicy mogli sami podejmować decyzje, a brytyjski rząd i parlament zajmowałby się tylko kwestiami dotyczącymi całego kraju.

Arcybiskup Yorku jest drugim co do ważności hierarchą Kościoła Anglii po arcybiskupie Canterbury, ale ponieważ pełniący tę ostatnią rolę Justin Welby jest obecnie na dłuższym urlopie z powodu pisania książki, to Cottrell teraz faktycznie kieruje tą instytucją.

(PAP)

Author’s Posts