Matt Metal


Matt Metal


"Teatr pod Sosnami" – tam, gdzie igliwie szeleści wierszem. Rozmowa z nastoletnimi aktorami, Magdaleną i Tomkiem Trzeckimi

Previous Next

Teatr pod Sosnami to niezwykły, rodzinny projekt, w którym spotykają się dziecięca wyobraźnia, zamiłowanie do literatury i ogromne serce całej rodziny. Magda i Tomek – młodzi aktorzy i twórcy – realizują swoje przedstawienia pod okiem babci Marii Trzeckiej, która pełni rolę reżyserki, oraz cioci Romy Trzeckiej, odpowiedzialnej za stronę techniczną: muzykę, oświetlenie, kamerę, charakteryzację, a nawet bufet dla aktorów. Wspólnie tworzą mały, ale wyjątkowo intensywnie działający teatr domowy, który zdobywa sympatię odbiorców w mediach społecznościowych. Miałam ogromną przyjemność widzieć, jak ożywiają również moje wiersze – ich uważność, emocje i szczerość sprawiły, że zabrzmiały zupełnie inaczej, w sposób jedyny w swoim rodzaju.

Zapraszam do rozmowy z Magdą i Tomkiem – o tym, skąd wzięli pomysł na własny mini teatr, co ich inspiruje i jak wygląda ich twórczy świat pod sosnami.

Skąd wzięliście pomysł na własny mini teatr?
Magda: Od małego uczyliśmy się wierszyków.
Tomek: Babcia motywowała nas do nauki i bardzo to polubiliśmy. Pierwsze wiersze nagrywaliśmy na urodziny członków naszej rodziny. Powstawały filmiki pełne wspomnień.
Magda: Gdy miałam siedem lat, pojechaliśmy na Pałuki, gdzie – w domku pod sosnami – powstał pierwszy wiersz dla Teatru pod Sosnami.
Tomek: A kino nazwaliśmy Kino Lisa Witalisa, ponieważ odwiedzał nas rudy lis z wielką kitą.
Magda: Pokazaliśmy nagrania panu Remigiuszowi Juśkiewiczowi  i tak zaczęła się nasza przygoda w nadawanej z Londynu „Remizie” i w mediach społecznościowych. Widząc, że wzbudziło to zainteresowanie odbiorców, nagrywaliśmy kolejne wiersze.

Jak wybieracie wiersze do swoich przedstawień?
Magda: Główny wyznacznik wiersza to taki, że musi nam się podobać.
Tomek: Ponieważ u nas panuje prawie demokracja, z zaznaczeniem na „prawie”, to zgadzam się na wiersze wybrane przez moją siostrę, Madzię.

Kto wymyśla stroje i scenografię?
Magda: Czytamy wiersz i robimy mapę myśli, po czym przygotowujemy scenografię na prześcieradle – Tomek, ciocia i babcia.
Tomek: Rozkładamy wielkie prześcieradła i malujemy pod sosnami albo pod dachem.
Magda: Stroje dobieramy według atmosfery wiersza: długie sukienki, dresy, albo pożyczamy rzeczy od dziadka.
Tomek: Albo stroje załatwia nam Pani Reżyser (powiem w tajemnicy, że to babcia).

Jak dzielicie się rolami w spektaklu?
Magda i Tomek: Wiersz dzielimy na role lub zwrotki. Tu jesteśmy w miarę zgodni.

Co najbardziej lubicie w przygotowywaniu przedstawień?
Magda: W przygotowaniach najbardziej lubię malowanie scenografii, naukę wiersza, ponieważ często towarzyszą temu wygłupy. Podczas prób i nagrywania jest wesoło, bo okazuje się, że nie ma dźwięku, nagrywanie się nie włączyło albo ktoś zapomniał tekstu.
Tomek: Ja najbardziej lubię próby generalne. Dostajemy wtedy „głupawki” sytuacyjnej. Reżyser też nie jest bez skazy – nie zawsze włączy kamerkę.

Czy zdarzyło się Wam improwizować na scenie?
Magda: Z tekstem raczej nie, z szacunku do autorów wierszy, ale emocjami, sytuacją, gestami, mimiką – bardzo często. Improwizujemy tekstem podczas prób, często przedstawiając go w sposób komediowy.
Tomek: Bardzo często improwizuję sposób mówienia, aby pobudzić ciekawość widza.

Jak reaguje Wasza publiczność – rodzina, przyjaciele?
Magda: Najbliżsi są z nas bardzo dumni. Ja z siebie też. Natomiast przyjaciele ze szkoły nie zwracają na to uwagi. Pozostałej rodzinie się podoba.
Tomek: Najbliższej rodzinie chyba się podoba (albo są uprzejmi). Moje panie od polskiego też pochwaliły.

Co jest najtrudniejsze przy robieniu spektakli?
Magda: Najtrudniejszą rzeczą jest ograniczyć się do jednego pomysłu. Po burzy mózgów dochodzimy do porozumienia… w końcu.
Tomek: Utrzymanie powagi.

Jakie macie pomysły na kolejne przedstawienia?
Magda: Przygotowujemy dwa przedstawienia, które na razie muszą pozostać niespodzianką.
Tomek: Realizujemy pomysł, ale jest on owiany tajemnicą.

Czy chcielibyście zostać aktorami w przyszłości?
Magda: Nie planuję na razie zostać aktorką, ale lubię nagrywać w zaciszu domowym. Natomiast na dużą skalę raczej nie. Chciałabym zostać nauczycielką. Moją pasją jest taniec i malarstwo.
Tomek: Raczej nie. Traktuję to jako dobrą zabawę i sposób na nudę. Moim marzeniem jest zostać architektem, a pasją jest historia.

Magda i Tomek: Teatr jest świetną zabawą. Polecamy wszystkim spróbować i oderwać się od surfowania w sieci.

Bardzo Wam dziękuję za rozmowę, a także za teatralne interpretacje kilku moich wierszy, które ogromnie mi się podobają, a także wielu moim bliskim i znajomym. Gratuluję całemu Teatrowi pod Sosnami.
Magda i Tomek: Dziękujemy i pozdrawiamy!

Rozmawiała: Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz

Author’s Posts