Od poezji do przygody... Rozmowa z Elżbietą Dziedzic - poetką i pisarką z Wielkiej Brytanii
Elżbieta Dziedzic porusza się pomiędzy poezją a literaturą dziecięcą, łącząc wrażliwość językową z narracją przygodową. Autorka serii o Marice i Bazylim konsekwentnie buduje własny świat przedstawiony, w którym ważne miejsce zajmują przyroda, relacje i dojrzewanie. W rozmowie opowiada o swoich inspiracjach, drodze twórczej, doświadczeniach wydawniczych oraz planach na przyszłość.
Elżbieta Dziedzic – pisarka i poetka. Autorka powieści przygodowych dla dzieci z serii Marika i Bazyli oraz wierszy, bajek, opowiadań i tekstów słuchowisk. Założycielka strony www.polskalitera.com. Angażuje się w działalność kulturalno-edukacyjną, chętnie współpracuje z innymi twórcami oraz ze szkołami i organizacjami polonijnymi (spotkania autorskie, wystawy, warsztaty kreatywnego pisania dla dzieci, słuchowiska, redagowanie tekstów, recenzje i inne). Swoje utwory poetyckie dla dorosłych prezentuje na żywo, a kilka wierszy zostało ostatnio opublikowanych w antologii „Poetycka Orkiestra” pod red. Agnieszki Kuchni Wołosiewicz.
Co zainspirowało Cię do napisania „Mariki i Bazylego. Arktycznej przygody”?
„Marika i Bazyli. Arktyczna przygoda” to mój książkowy debiut. Wcześniej skupiałam się głównie na poezji i krótkich formach prozatorskich. Myśl, aby napisać książkę, pojawiła się, gdy mój syn podrósł. W tamtym czasie dużo pisałam dla niego wierszowanych bajek i zamarzyłam, by stworzyć piękną, fantastyczno-przygodową opowieść. Inspiracją były zimowe zabawy z dzieciństwa. Można powiedzieć, że „Arktyczna przygoda” zrodziła się z tęsknoty za śnieżnobiałą zimą.
Jak narodził się pomysł na kontynuację „Mariki i Bazylego. Tajemnice Amazonii”?
To jest dosyć ciekawe, ponieważ „Arktyczną przygodę” zdecydowałam się wysłać do wydawnictwa dopiero pięć lat po jej napisaniu. Nie planowałam tak szybko kontynuacji. W ramach promocji książka wzięła udział w Book Tour, była czytana przez dzieci, rodziców i nauczycieli. Otrzymałam dużo pozytywnych opinii i pytań o kolejna część. To właśnie zainteresowanie czytelników zachęciło mnie do wymyślenia dalszych losów świata rodzeństwa. W głowie zaczęły krążyć obrazy i postacie i postanowiłam za nimi podążyć.
Syn, który również bardzo namawiał mnie do pisania, podpowiedział jeszcze, żeby dla odmiany trafili do jakiegoś ciepłego regionu, a że uwielbiam egzotyczne rośliny, padło na bioróżnorodną Amazonię.
Czy możesz opowiedzieć o najciekawszym wydarzeniu, w którym uczestniczyłaś jako autorka w szkole lub w środowisku polonijnym?
Sporo już różnych spotkań za mną i muszę przyznać, że każde jest inne, inspirujące i ciekawe. Jeżeli musiałabym wybrać jedno, sądzę, że udział w słuchowisku był wyjątkowo interesujący, ponieważ przygotowywaliśmy się do niego wieloetapowo i każdy odpowiadał za jakąś jego część.
Miałam za zadanie napisać tekst dla piętnastoosobowej grupy uczniów tak, aby był atrakcyjny dźwiękowo i pobudzał wyobraźnię. Bardzo chciałam również, aby każda postać była ważna i charakterystyczna, i cieszę się, że to się udało. Dodatkowo przygotowałam dla uczestników podchwytliwy quiz na rozumienie tekstu.
Uczniowie ćwiczyli swoje role, panie nauczycielki wspierały ich pracę oraz zadbały o dekoracje, przestrzeń i dyplomy. Wiola i Tomek z Krainy Baśni przeprowadzili warsztaty radiowe, wykonali profesjonalne nagranie i zorganizowali nagrody. Wszyscy świetnie się bawiliśmy i jestem naprawdę dumna z efektów naszej pracy. Do moich tekstów powstało kilka słuchowisk, ale tylko w tym jednym brałam czynny udział i z chęcią bym to powtórzyła.
Który z Twoich wierszy jest dla Ciebie najbardziej osobisty i dlaczego?
Najbardziej osobistym wierszem jest „Szklana kula”, którego nie prezentowałam ani nie publikowałam jeszcze, choć nagrałam go dla siebie. To wiersz o stracie bliskiej osoby – smutny i bardzo autentyczny. Może kiedyś nadarzy się okazja, by zaprezentować go na żywo, a może nie zdecyduję się na to nigdy. Czas pokaże. Poezja to nie tylko słowa – to przede wszystkim emocje, obrazy i dźwięki, dlatego najlepiej odbiera się ją wtedy, gdy może w pełni wybrzmieć.
Jakie tematy w poezji lub bajkach najchętniej poruszasz i skąd się biorą te inspiracje?
Inspiracje czerpię ze wszystkiego, po prostu z życia. Najchętniej piszę o pięknie otaczającej nas przyrody. Fascynacja zmiennością pór roku, kolorytem, grą światła i kształtem zaczęła się bardzo wcześnie. Interesuje mnie tajemnica ukryta w małych rzeczach, nad którą trzeba się zatrzymać i poobserwować, by w końcu wydobyć ją na zewnątrz i opisać słowami.
W poezji lubię szukać słów – to zapis percepcji zmysłowej, ale też translacja tego, co wyobrażone, na to, co namacalne. W prozie uwielbiam ciąg powiązanych ze sobą zdarzeń i skojarzeń oraz szerokość formy, w której można zmieścić nietuzinkową fabułę i bohaterów prowadzących dialog.
W książkach bardziej skupiam się na atrakcyjnej dla czytelnika narracji. Poruszam tematy przyrodnicze i ekologiczne, ale przede wszystkim piszę o relacjach: przyjaźni, tolerancji, poleganiu na sobie i dorastaniu. „Marika i Bazyli” to seria o dzieciach, które wyruszają w podróż i muszą sobie poradzić w stworzonych przeze mnie warunkach. Jest więc sporo o motywacji, niezależności i podejmowaniu własnych decyzji. Pozwalam bohaterom rozwijać się i uczyć na błędach.
Jak wyglądało wydanie Twojej pierwszej powieści – czy pamiętasz jakieś trudności lub zabawne sytuacje?
Tak – redagowanie tekstu. Po raz pierwszy musiałam zmierzyć się z tym, że ktoś patrzy na mój tekst innymi oczami i czuje go innym sercem niż ja. To bardzo ważne, by umieć zdystansować się na tyle, żeby dostrzec, że warto jeszcze nad nim popracować: coś dodać, coś odrzucić, udoskonalić.
Dla autora, zwłaszcza debiutującego, nie jest to proste, więc początkowo trochę zgrzytało. O każde porównanie i poetycką wstawkę walczyłam jak lwica, dlatego „Arktyczna przygoda” jest mi szczególnie bliska. „Tajemnice Amazonii” pisałam już bardziej zachowawczo, więc redakcja przebiegła szybko i przyjemnie. Dziś wspominamy ten czas z redaktorką, Agnieszką Kazałą, z uśmiechem, a ja bardzo cenię współpracę z Wydawnictwem Literackim Białe Pióro.
Co można znaleźć na Twojej stronie www.polskalitera.com i które treści są Ci najbliższe?
Na Polskiej Literze można znaleźć kilkadziesiąt utworów dla dzieci: wierszy, bajek i opowiadań. Niektóre tworzą spójną, bajkową całość – zaklęty las, niezwykłe miejsca i postacie. Są tam wierszowane bajki z morałem, bohaterowie realistyczni i fantastyczni, inspirowani folklorem i mitologią słowiańską.
Nie brakuje wierszy okazjonalnych i edukacyjnych, takich jak cykle „Warzywa i owoce” czy „Królowa Bona”. Najbardziej chyba lubię rytmiczną „Sa-sam-bę” – jeden z wierszy-piosenek, pisanych do melodii ułożonej w głowie, z tanecznym rytmem.
Czy podczas pracy nad „Tajemnicami Amazonii” podróżowałaś lub korzystałaś z własnych doświadczeń?
Jeżeli pytasz, czy byłam w Amazonii – niestety jeszcze nie, choć jest to jedno z moich marzeń. Pisząc książki, często sięgam do własnych doświadczeń, także podróżniczych. W przypadku „Tajemnic Amazonii” inspiracją był m.in. Eden Project, a konkretnie biom lasu deszczowego.
Zanim zaczynam pisać, dużo czytam, analizuję mapy i zbieram informacje. Interesuję się geografią i biologią, ale mimo researchu pozostaję przy fikcji literackiej, dając przestrzeń wyobraźni.
W jaki sposób wykształcenie polonistyczne wpływa na Twój proces pisania?
Wykształcenie polonistyczne pomaga w odbiorze i analizie literatury, ale w samym pisaniu bywa utrudnieniem. Trudniej stworzyć coś oryginalnego, gdy w pamięci krążą wszystkie poznane motywy. Autor-polonista jest bardziej świadomy i surowy wobec siebie, co bywa demotywujące, ale potrafi też wynieść kreatywność na wyższy poziom.
Jakie masz plany na przyszłość?
Na pewno będę pisać – robię to od zawsze i to mnie definiuje. Nie mam sprecyzowanych planów. Utwory powstają z potrzeby serca lub we współpracy z innymi twórcami. W tym roku napisałam ponad dwadzieścia wierszy do obrazów Małgorzaty Asman i Katarzyny Ostaszewskiej.
Chciałabym kiedyś napisać trzecią część „Mariki i Bazylego”. Pierwsze przebłyski już się pojawiają.
Dziękuję za rozmowę. Życzę Ci kolejnych sukcesów i dziękuję, że dołączylaś do POLISH POETRY ART FORUM, przestrzeni dla twórców, którą niedawno powołalam do życia na FACE BOOKU.
Rozmawiała: Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz
https://kuchniawolosiewicz.blogspot.com/
En



































