Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show
Sun, Apr 11, 2021

Technologia

Technologia

All Stories

Facebook usunął reklamy kampanii Trumpa za szerzenie dezinformacji

Facebook usunął reklamy, promujące kandydaturę Donalda Trumpa na prezydenta USA, bo zawierały mylące informacje odnoszące się do rozpoczynającego się w przyszłym tygodniu spisu powszechnego w Stanach Zjednoczonych - informuje dziennik The Wall Street Journal.

Reklamy polityczne opłacone przez sztab wyborczy Donalda Trumpa pojawiły się na Facebooku w tym tygodniu. Podobne treści promujące zarówno reelekcję Trumpa, jak i jego zastępcy Mike Pence'a były rozsyłane również drogą mailową.

Materiały, które pojawiły się na FB promowały kandydaturę Donalda Trumpa i zawierały błędny link, który rzekomo odsyłać miał do strony spisu, a w rzeczywistości przekierowywał użytkowników na stronę zbierającą fundusze na kampanię wyborczą Trumpa.

Facebook uznał to za wprowadzanie internautów w błąd oraz działanie sprzeczne z polityką firmy, która jeszcze niedawno zapowiadała, że będzie bezwzględnie usuwała wszystkie nieprawdziwe treści dotyczące zarówno tegorocznych wyborów prezydenckich, jak i spisu.

Koncern oświadczył, że po raz pierwszy usunął treści promujące Trumpa, za dezinformację ws. spisu. "Nasza polityka ma na celu ochronę przed mylącymi informacjami odnośnie amerykańskiego spisu powszechnego. To jest przykład na to, że wprowadziliśmy te zasady w życie" - oświadczył rzecznik Facebooka.

Sztab wyborczy Donalda Trumpa nie chciał komentować sprawy.

Facebook i inne media społecznościowe znalazły się pod ogromną presją opinii publicznej co do tego, czy skutecznie poradzą sobie z usuwaniem z sieci fałszywych informacji dotyczących wyborów oraz spisu powszechnego. Dlatego większość firm technologicznych zaostrzyła regulacje odnoście fake newsów.

Spis powszechny, który ma dokładnie policzyć mieszkańców USA i na tej podstawie przeprowadzić podział miejsc w Kongresie, odbywa się raz na 10 lat. Tegoroczny spis jest pierwszym, w którym większość Amerykanów weźmie udział online, począwszy od przyszłego czwartku.(PAP)

Wlk. Brytania: wyciekły dane 900 tys. klientów Virgin Media

Firma Virgin Media potwierdziła, że nieznany sprawca uzyskał nieuprawniony dostęp do niezabezpieczonej marketingowej bazy danych klientów przynajmniej jednokrotnie. W niepowołane ręce mogło się dostać więcej informacji, niż początkowo wskazywała spółka - podało w piątek BBC.

Virgin Media, dostarczająca internet i telewizję kablową początkowo podała, że do sieci wyciekły numery telefonów, adresy e-mail oraz adresy domowe.

Firma TurgenSec, która jako pierwsza wykryła wyciek, twierdzi, że narażonych na wyciek zostało więcej informacji niż na początku wskazywało Virgin. Baza danych zawierała bowiem np. wnioski o zablokowanie bądź odblokowanie dostępu do poszczególnych stron, które mogą łączyć poszczególnych klientów ze stronami pornograficznymi bądź innymi portalami dla dorosłych. Szczegóły te mogą być wykorzystywane w próbach wymuszeń na ofiarach wycieku.

Virgin Media potwierdziło BBC, że w bazie znajdowały się takie dane, ale grupa osób powiązanych z wnioskami miała liczyć ok. 1,1 tys. osób. Obecnie spółka kontaktuje się z narażonymi klientami i poinformowała już odpowiednie służby.

TurgenSec wskazało, że Virgin Media wykazało się znacznym brakiem profesjonalizmu - baza danych nie była szyfrowana, co oznacza, że dostęp do wrażliwych danych mógł uzyskać praktycznie każdy użytkownik internetu. (PAP)

BBC FILM/ OPEN CALL FOR POLISH CHILDREN

We are a London based casting company for film and TV called Des Hamilton Casting. We are currently casting a film for the BBC and are looking for Polish speaking children for a number of roles:
 
POLISH BOYS AGED 10 – 17 
POLISH GIRL AGED 14 – 16 
POLISH GIRL AGED 3 – 4
 
We are holding an Open Call on Saturday 16th March in Ealing (London) where anyone who fits the brief can turn up for an informal audition. No appointments are necessary and there is nothing to prepare.
 
The Open Call will be from 12-6pm at the following address: 
THE DOWN UNDER CENTRE, 
48 HAVEN GREEN,
LONDON,
W5 2NX
The centre is 1 minute from Ealing Broadway tube station and you can attend at anytime between 12pm-6pm.

I cannot stress enough that NO PREVIOUS PROFESSIONAL ACTING EXPERIENCE IS NECESSARY and whoever goes on to feature in the film will be WELL PAID. 
 
Just to give you a bit of background on our company, we are known for our unorthodox methods of casting. We often visit schools and drama groups etc. when casting for films, rather then going via the traditional actor/agent route, e.g. Des Hamilton discovered Thomas Turgoose in 'This is England' in a centre for children who have been excluded from school, and we cast a large part of the Channel 4 TV drama 'Top Boy' through visiting schools and after school clubs.  
 

Minister transportu: autonomiczne samochody na drogach za 3-4 lata

Prawdziwie autonomiczne samochody pojawią się na brytyjskich drogach za trzy do czterech lat - ocenił w poniedziałek minister transportu Wielkiej Brytanii Chris Grayling. Jednocześnie uznał, że silniki Diesla mają nadal przed sobą przyszłość.

"Szybko zbliżamy się do ery samochodów samojezdnych" - mówił podczas konferencji Partii Konserwatywnej w Birmingham.

"Spodziewam się, że pierwsze, prawdziwie autonomiczne samochody pojawią się na naszych drogach za trzy do czterech lat" - ocenił Grayling. Dodał jednocześnie, że podtrzymuje stanowisko rządu o zakończeniu sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi do 2040 roku. Jednak napędy wysokoprężne mają w najbliższych latach rolę do spełnienia - podkreślił.

"Nowsze samochody z silnikami Diesla są czystsze niż kiedykolwiek i oczywiście będą mieć rolę do spełnienia w najbliższych latach w związku z tym, że technologia nadal się zmienia" - podsumował.

W lipcu 2017 roku brytyjski minister środowiska Michael Gove zapowiedział w środę, że od 2040 roku w Wielkiej Brytanii będzie obowiązywał zakaz sprzedaży nowych silników spalinowych. To element rządowej strategii na rzecz zwalczania zanieczyszczenia powietrza.

Nowy zakaz obejmie samochody na paliwo i olej napędowy, a także pojazdy hybrydowe z elektrycznym motorem i silnikiem spalinowym.

Grayling tłumaczy wtedy, że "jest zdeterminowany, aby doprowadzić do zielonej rewolucji w transporcie", podkreślając, że rząd wydaje m.in. ok. 600 mln funtów na rozwój i przygotowanie ultraniskoemisyjnych pojazdów, które mogłyby być używane już od 2020 roku.

Oprócz 255 mln funtów, które zostaną przekazane na współpracę z władzami lokalnymi, dodatkowe 100 mln funtów zostanie wydanych na modernizację autobusów w celu obniżenia emisji związanych z transportem publicznym - zapowiadano. (PAP)

Za wyciek danych Facebookowi grozi kara w wysokości nawet 1,63 mld dol.

Za wyciek danych z niemal 50 mln kont użytkowników Facebooka koncernowi może grozić kara grzywny w wysokości nawet 1,63 mld dol. Naruszono bezpieczeństwo kont m.in. dyrektor operacyjnej Facebooka Sheryl Sandberg - poinformował dziennik "Wall Street Journal".

Irlandzka Komisja Ochrony Danych domaga się od Facebooka szerszych informacji na temat ujawnionego w piątek wycieku danych, w tym "jego natury oraz skali, a także wskazania krajów Unii Europejskiej, w których mogą znajdować się poszkodowani w wyniku incydentu użytkownicy". W wydanym w tej sprawie oświadczeniu organ wyraził zaniepokojenie doniesieniami o zajściu, "którego przyczyn - pomimo tego, że dotyczy milionów kont użytkowników - Facebook jak do tej pory nie wyjaśnił". Komisja podkreśliła również, że koncern Marka Zuckerberga wciąż nie ujawnił informacji na temat ryzyka dla użytkowników dotkniętych wyciekiem.

"WSJ" przypuściło, że incydent może doprowadzić do nałożenia na Facebooka kary wynikającej z obowiązujących od maja w krajach Unii Europejskiej przepisów Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO). Maksymalna przewidywana wysokość grzywny to 4 proc. globalnych przychodów firmy za ostatni rok, co w przypadku Facebooka przekłada się na kwotę 1,63 mld dol. Dziennik zwrócił uwagę, że RODO zawiera zalecenie, aby firmy i organizacje zbierały tak mało danych o użytkownikach swoich usług, jak to tylko możliwe dla celów prowadzonej działalności, podczas gdy Facebook gromadzi je masowo.

Gazeta podkreśliła przy tym, że Komisja Europejska niedawno wezwała firmę Marka Zuckerberga do "dokładniejszego informowania użytkowników na temat tego, w jaki sposób ich dane są wykorzystywane". W przeciwnym razie koncern mogą czekać kary związane z naruszaniem standardów ochrony konsumentów. Serwis Tech Crunch zwrócił natomiast uwagę na kwestię tokenów dostępowych do innych usług (np. Spotify lub AirBnB), których użytkownicy korzystali z uwierzytelniania za pomocą Facebooka. Jeśli ich bezpieczeństwo również zostało naruszone, partnerzy mogą odwrócić się firmy.

Zdaniem niezależnego konsultanta ds. prywatności i cyberbezpieczeństwa dr. Łukasza Olejnika Facebook spełnił nakładany przez RODO wymóg zgłoszenia incydentu organowi ochrony danych osobowych w ciągu 72 godzin od zdarzenia. Możliwa kara finansowa będzie wobec tego orzekana według innych kryteriów, np. liczby użytkowników dotkniętych wyciekiem oraz nadużyciami względem pozyskanych przez hakerów danych.

"Użytkownicy nie muszą podejmować dodatkowych działań, aby zabezpieczyć swoje konta, bo Facebook sam podjął działania w ramach kontrolowanych przez siebie systemów. W praktyce użytkownicy również niewiele mogą. Jeśli chodzi o zewnętrzne usługi wykorzystujące logowanie za pośrednictwem Facebooka, to wiele aplikacji i stron mogło nie zresetować materiału uwierzytelniającego" - tłumaczy ekspert. Jego zdaniem jednym z działań zapobiegawczych, jakie mogą podjąć użytkownicy podejrzewający, że mogli paść ofiarą wycieku, jest wyczyszczenie plików cookies w przeglądarce internetowej.

"Obecnie nic nie wskazuje na nadużycia w systemach zewnętrznych, nie wiadomo też, czy atakującym wystarczyło czasu na pełne wykorzystanie tak atrakcyjnej podatności bezpieczeństwa" - stwierdził Olejnik. "Wydarzenie to najpewniej szybko odejdzie w zapomnienie wśród użytkowników i opinii publicznej, chyba, że rzeczywiście doszło do wykradzenia danych, które zostaną następnie użyte np. w akcjach ingerujących w procesy wyborcze" - ocenił.

Niezależnie od RODO Facebook musi się liczyć z możliwymi karami finansowymi w USA. Szef amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC) Rohit Chopra napisał na Twitterze, że "domaga się od Facebooka wyjaśnień".

O wycieku danych niemal 50 mln użytkowników Facebooka koncern Marka Zuckerberga poinformował w piątek 28 września. O zdarzeniu firma dowiedziała się trzy dni wcześniej. Na dostęp do danych użytkowników serwisu pozwalała podatność w kodzie Facebooka obsługującym funkcję +Wyświetl jako+, która pozwala użytkownikom zobaczyć profil tak, jak widzą go inne osoby korzystające z serwisu.(PAP)

USA/Równoległy program nauki po angielsku i polsku w szkole w Nowym Jorku

Polonijne dzieci w nowojorskiej dzielnicy Queens będą się wkrótce mogły kształcić jednocześnie w dwóch językach. Programem nauczania wszystkich przedmiotów po polsku i angielsku zainteresowała się szkoła publiczna nr 71 na Ridgewood.

Inicjatywa nie jest nowa. Pierwsze programy równoległego kształcenia w dwóch językach pojawiły się ponad dekadę temu. Ich zalety sprawiły, że w samym Nowym Jorku oferuje je prawie trzysta szkół publicznych w 11 językach.

Ze względu na strukturę populacji miasta, niemal 90 proc. to programy angielsko-hiszpańskie. Posiada je ponad 201 szkół. W 20 placówkach dzieci kształcą się jednocześnie w języku angielskim oraz w jednym z języków chińskich, w sześciu - francuskim, a w pięciu - w rosyjskim. Jest nawet program z językiem kreolskim dla uczniów pochodzących z Haiti.

Pierwszy dwujęzyczny program z językiem polskim powstał w 2015 r. w szkole publicznej nr 34 na Greenpoincie. Zdaniem założyciela Dobrej Polskiej Szkoły Foundation (DPSF) Andrzeja Cierkosza, nastąpiło to nieco później niż gdzie indziej, ponieważ polonijna społeczność nie była dostatecznie poinformowana o tej metodzie nauczania w dwóch językach.

W Nowym Jorku używanych jest - według władz miejskich - ok. 160 języków. Dzieci w społecznościach etnicznych stoją często w obliczu konieczności porozumiewania się co najmniej w dwu językach. Ponieważ rodzice często nie znają angielskiego, także potomstwo rozpoczynające naukę miewa z tym kłopoty.

Aby przezwyciężyć problemy, pojawiły się początkowo programy z ograniczonym nauczaniem dzieci języków, w których mówiły w domu. Miały im pomóc przestawiać się na angielski.

„Traktowano ten sposób jako pozytywną formę adaptacji. Nie służyła ona natomiast utrzymaniu przez uczniów rodzimego języka. Prowadziło to często do znaczącego, albo nawet całkowitego zatracenia mowy ojczystej przodków” – powiedział PAP Cierkosz.

Szef Dobrej Polskiej Szkoły Foundation podkreśla, że prawdziwy przełom stanowiło dopiero wprowadzenie równoległego nauczania w szkołach wszystkich przedmiotów na przemian w języku angielskim i w językach imigranckich dzieci.

Na pozytywne aspekty dwujęzyczności zwraca uwagę autor książki „The Bilingual Revolution” Fabrice Jaumont. Powołując się na badania specjalistów twierdzi, że wiąże się to m.in. z większą inteligencją emocjonalną. Jego zdaniem dwujęzyczne dzieci lepiej rozumieją punkt widzenia innych i potrafią patrzeć na to samo wydarzenie z różnego punktu widzenia. Są bardziej elastyczne, kreatywne i oryginalne. Rzadziej niż inni uczniowie porzucają szkołę.

Jaumont wskazuje, że dzieciom mówiącym biegle w dwóch lub kilku językach łatwiej rozwijać relacje interpersonalne i interakcję z ludźmi. Są bardziej uważne, mają lepszą pamięć, potrafią skuteczniej rozwiązywać problemy.

Z badań wynika także, że dwujęzyczne dzieci mają lepsze niż ich koledzy wyniki na testach i większe szanse na podjęcie studiów na zagranicznych uczelniach. Mają też mniej kłopotów ze znalezieniem pracy.

Szef DPSF starania o otwarcie programu równoległego nauczania na Ridgewood uzasadnia tym, że właśnie tam oraz w sąsiednim Maspeth i Glendale jest największe skupisko Polaków w Nowym Jorku.

Na jeszcze inny aspekt dwujęzycznego kształcenia wskazała w rozmowie z PAP ucząca w szkole publicznej na Ridgewood Basia Falkowska, która wcześniej była nauczycielką w Polsce.

„Nauczanie języka polskiego w jakiejkolwiek formie będzie najpiękniejszym sposobem uczczenia setnej rocznicy niepodległości Polski. Wierzę, że będzie to wspaniała możliwość kontynuowania znajomości języka wśród dzieci z polskich rodzin. Poza tym nauka języka polskiego przyczyni się do krzewienia polskiej kultury, historii i dumy narodowej na ziemi Waszyngtona” – zapewniała Falkowska.

Dobra Polska Szkoła Foundation wyprodukowała film dokumentalny o istniejącym już w szkole na Green Poincie równoległym nauczaniu języka polskiego i angielskiego. 45-minutowy „The Bilingual Revolution Po Polsku” zaprezentuje wkrótce TVP Polonia. Dokument powstał przy wsparciu konsulatu polskiego w Nowym Jorku.

Andrzej Dobrowolski z Nowego Jorku (PAP)

Toyota będzie produkować w Burnaston samochody Auris

Toyota potwierdziła w środę, że rozpocznie w Wielkiej Brytanii produkcję nowych aut z modelu Auris. Według agencji Retura, ma to być wyrazem zaufania względem premier Theresy May, która obiecała zachować obecne warunki współpracy co najmniej do końca 2020 r.

Nowe Aurisy Toyota będzie budować w miejscowości Burnaston, w hrabstwie Derbyshire.

Pierwsze doniesienia na ten temat pojawiły się w ubiegłym roku. Reuters informował wówczas, że japoński koncern planuje utrzymać obecność produkcyjną w Wielkiej Brytanii przy założeniu, że rząd premier May doprowadzi do ustalenia dobrych zasad dla wymiany handlowej w okresie przejściowym po Brexicie.

Według Toyoty, wolna wymiana handlowa jest bardzo ważnym czynnikiem w prognozowaniu przyszłości.

"Wolna, niezakłócona wymiana handlowa między Europą a Wielką Brytanią jest kluczowa dla przyszłego sukcesu. Około 85 proc. samochodów produkowanych w Zjednoczonym Królestwie eksportujemy na rynki europejskie" - oświadczył szef Toyoty w Europie, Johan van Zyl.

Minister ds. biznesu, energii i strategii przemysłowej Wielkiej Brytanii - Greg Clark stwierdził natomiast, że brytyjski sektor produkcji motoryzacyjnej jest jednym z najbardziej produktywnych na świecie, dodając, że "rząd będzie dalej pracował na rzecz stworzenia możliwie najlepszych warunków" m.in. dla jego rozwoju.

Producenci samochodowi wyrażają coraz częściej zaniepokojenie, że bez uzyskania zadowalających warunków dla prowadzenia wymiany handlowej po Brexicie, ich fabryki będą narażone na ponoszenie dodatkowych kosztów oraz bariery, które mogą przyczynić się do opłacalności tych placówek.

W ubiegłym roku fabryka Toyoty w Burnaston wypuściła 144 tys. egzemplarzy. To o 20 proc. mniej, niż w roku 2016. (PAP)

"Times": system rejestracji przyszłych migrantów z UE może nie być gotowy na czas

Dziennik "The Times" ostrzegł w poniedziałek, że nowy system służący do rejestracji przyszłych migrantów z Unii Europejskiej przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii po wyjściu Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty może nie być gotowy na czas.

Według informacji gazety opóźnienie to efekt ustaleń politycznych wewnątrz rządu na temat przyszłego statusu migrantów z państw UE, w tym Polski, którzy przyjadą w trakcie około dwuletniego okresu przejściowego między datą wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, 29 marca 2019 roku a datą wejścia w życie nowego porozumienia o relacjach kraju ze Wspólnotą (prawdopodobnie między grudniem 2020 a czerwcem 2021 roku).

"Times" zaznaczył, że w ramach konsultacji wewnątrzrządowych brytyjskie MSW opowiadało się za utrzymaniem dla tych osób wszystkich praw, w tym do osiedlenia się w kraju, którymi obecnie cieszą się obywatele UE w ramach swobody przepływu osób, ale spotkało się to ze sprzeciwem m.in. ze strony premier Theresy May.

Szefowa rządu, a także czołowi zwolennicy Brexitu poparli stworzenie alternatywnego systemu obowiązkowej rejestracji obywateli UE przyjeżdzających w trakcie okresu przejściowego. Jak jednak podkreśliła gazeta, "ta decyzja wywołała alarm w Home Office", a "rządowe źródła przyznały, że prace nad takim rozwiązaniem +dopiero co się zaczęły+ i +niemal na pewno nie będą gotowe na czas+".

W ubiegłym tygodniu "Times" podał, że większość brytyjskich ministrów uważa, iż po całkowitym wyjściu z UE i zakończeniu okresu przejściowego należy wprowadzić system migracyjny, który stworzy równe warunki dostępu do brytyjskiego rynku pracy dla obywateli UE i reszty świata, wymagając od wszystkich uzyskania uprzednio specjalnej wizy.

Dziennik ostrzegł jednak, że w ubiegłym roku władze brytyjskie wydały 164 tys. wiz dla obywateli państw spoza UE, a gdyby uwzględnić wszystkie osoby, które przyjechały ze Wspólnoty, to ta liczba wzrosłaby do ok. 400 tys., znacząco zwiększając obciążenia administracyjne.

Omówiony przez "Timesa" system rejestracji obywateli UE w okresie przejściowym jest jednak zupełnie oddzielną bazą danych niż ta, która będzie regulowała status 3,3 mln osób już mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym około miliona Polaków. Nowe rozwiązanie, oparte o zasadę "statusu osoby osiedlonej", ma zostać wdrożone w drugiej połowie 2018 roku, a rejestracja - jak zapewniają jego twórcy - będzie znacznie prostsza niż obecna procedura wymagająca m.in. wypełnienia 75-stronicowego formularza i będzie w całości przebiegała przez internet.

W ubiegłym roku brytyjski rząd przeprowadził konsultacje w sprawie nowego systemu z przedstawicielami polskiej społeczności w Londynie, Birmingham i Edynburgu. Pod koniec lutego podobne spotkania w formule "Community Connect" odbędą się także w walijskim Cardiff (21 lutego) i północnoirlandzkim Belfaście (23 lutego).

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z UE 29 marca 2017 roku i powinna opuścić Wspólnotę do 29 marca 2019 roku. Według rządowych planów kraj zachowa jeszcze obecne warunki członkostwa - poza prawem głosu - w ramach tzw. okresu przejściowego, który potrwa od 21 do 27 miesięcy, kończąc się najpóźniej w czerwcu 2021 roku.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

Google 15 lutego umożliwi domyślne blokowanie reklam w przeglądarce Chrome

 

Google od 15 lutego umożliwi domyślne blokowanie reklam w przeglądarce Chrome. Narzędzie nie będzie blokowało wszystkich reklam, jakie można spotkać na stronach internetowych, a jedynie te, które są szczególnie inwazyjne dla korzystających z internetu osób.

Google wspólnie z wydawcami internetowymi pracowało nad standardami, które będą zadowalały obie strony odwiecznego sporu o reklamy w internecie.

Firma wyraziła nadzieję, że wbudowanie w przeglądarkę domyślnie działającego narzędzia do blokowania reklam złagodzi obawy konsumentów, którzy coraz bardziej niechętnym okiem spoglądają na inwazyjne reklamy w internecie. Jednocześnie, Google chce zniechęcić internautów do użycia narzędzi zewnętrznych, działających bardziej rygorystycznie, co może negatywnie wpływać na najważniejsze dla Google'a źródło dochodów, jakim jest sprzedaż reklam. (PAP)

 

Volvo: wszystkie modele po 2019 r. będą mieć silniki elektryczne lub hybrydowe

Od 2019 roku wszystkie modele samochodów Volvo będą wyposażone w silniki elektryczne lub hybrydowe - zapowiedziała w środę firma mająca swą siedzibę w Szwecji. Volvo jest pierwszym producentem, który wyznaczył datę wycofania silników spalinowych.

Do 2019 roku firma będzie jednak produkować samochody z konwencjonalnymi napędami - zapewniono.

"Ta zapowiedź oznacza koniec dla samochodów napędzanych tylko przez silniki spalinowe" - podkreślił prezes Volvo Hakan Samuelsson.

Firma zapowiedziała jednocześnie, że w latach 2019-2021 wypuści na rynek pięć nowych modeli - trzy marki Volvo a dwa Polestar. Wszystkie będą dostępne z silnikami elektrycznymi. Firma z siedzibą w Szwecji dodaje, że samochody te będą też oferowane z napędami hybrydowymi. Ich produkcja odbywać się będzie w Europie, Chinach i Stanach Zjednoczonych. Te ostatnie zakłady są właśnie budowane.

W zeszłym miesiącu Volvo ogłosiło, że dokona zmian i przekształci markę Polestar w samodzielny biznes, który będzie koncentrował się na projektowaniu i produkcji elektrycznych samochodów sportowych, które będą stanowić konkurencję dla Tesli i AMG Mercedesa. Szwedzka marka chce też inwestować w rozwój technologii autonomicznej jazdy.

Jak przypomina agencja Reutera od 2010 roku Volvo intensywnie inwestuje w rozwój nowych modeli i rozbudowę fabryk. W tym właśnie roku marka została kupiona od Forda przez chiński koncern Geely. (PAP)

Boeing wstrzymał loty testowe nowego samolotu 737 MAX

Ze względu na możliwe problemy z elementem silników, amerykański koncern Boeing wstrzymał loty testowe nowego samolotu 737 MAX. Firma zapewniła jednocześnie, że pierwsze maszyny tego typu trafią do klientów pod koniec tego miesiąca.

W zeszłym tygodniu Boeing został poinformowany o problemach dotyczących dysków turbin silnikowych produkowanych przez CFM International (joint venture General Electric i Safran - PAP). Amerykański koncern lotniczy zapewnił jednak, że w ciągu 2 tys. godzin testów nie odnotował żadnych problemów z tym elementem.

Model 737 MAX został zaprojektowany jako następca poprzedniego 737. Nowa wersja ma się wyróżniać dużą oszczędnością paliwa. W zeszłym roku dzierżawę tych maszyn zapowiedziały Polskie Linie Lotnicze LOT.

Od końca lat 60-tych Boeing wyprodukował ok. 9,5 tys. samolotów 737. Na model MAX firma do tej pory przyjęła ponad 3,7 tys. zamówień. (PAP)

Jak to jest być polskim studentem na Middlesex University?

Jesteśmy dumni, że studenci Middlesex University w Londynie pochodzą ze 150 różnych krajów, z czego 355 studentów jest z Polski, co czyni nasz uniwersytet najpopularniejszym wśród Polaków w Wielkiej Brytanii.      

Karolina, studentka drugiego roku architektury wnętrz pochodzi z Bielska-Białej i od kilku lat mieszka w Londynie: „Middlesex University to wspaniałe miejsce do studiowania. Jest tu liczna grupa polskich studentów, dzięki czemu czuję się tu jak w domu i cieszę się, że na uniwersytecie mogę rozmawiać w moim ojczystym języku.”

Studia na Middlesex są zupełnie inne i bardziej stymulujące niż w Polsce. „Jest większe zróżnicowanie kulturowe, a uniwersytet daje możliwość węższej specjalizacji niż w Polsce” mówi Karolina.  „Kierunki są specjalistyczne i dają dużo swobody. Ponadto, studia są bardzo praktyczne i zapewniają wiele możliwości zdobycia doświadczenia: można na przykład wyjechać na Erasmusa lub odbyć roczne praktyki”.  Erasmus to program umożliwiający studentom wyjazd do innego kraju, aby tam odbyć część studiów, dzięki czemu nabierają innego podejścia do odmiennych kultur i systemów edukacyjnych.

Wielu Polaków obawia się studiować w Wielkiej Brytanii, ponieważ uważają, że ich znajomość języka angielskiego nie jest na tyle dobra, aby ukończyć studia na uniwersytecie. Na Middlesex University zapewniamy studentom możliwość podjęcia kursu języka angielskiego przed rozpoczęciem studiów, aby poprawić znajomość akademickiego języka angielskiego. Dodatkowo, uniwersytet oferuje bezpłatne indywidualne sesje dla studentów w trakcie semestru, podczas których nasz zespół lingwistów sprawdza prace pisemne studentów i daje wskazówki jak mogą je poprawić, aby osiągnąć najlepszy wynik.

Myślisz o studiowaniu na Middlesex University?

Przyjdź na specjalne spotkanie dla polskich kandydatów podczas najbliższego dnia otwartego, które odbędzie się10 czerwca bądź też odwiedź naszą stronę internetową: www.mdx.ac.uk/polska

Czy posiadając polskie studia licencjackie, mogę rozpocząć studia magisterskie na Wyspach?

Dyplom z zagranicznego uniwersytetu to żaden problem! Jesteśmy dumni, że studenci i pracownicy Middlesex University są przedstawicielami 150 różnych narodowości. Bez względu na to skąd pochodzisz, będziesz u nas mile widziany i zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci osiągnąć sukces w przyszłości.

 Jeżeli ukończyłeś studia licencjackie w Polsce i chcesz rozpocząć studia magisterskie (postgraduate course) w Wielkiej Brytanii, musisz dopełnić kilku formalności. Przede wszystkim sprawdź, czy otrzymane stopnie spełniają nasze kryteria przyjęcia na studia. Jeśli spełniają, wówczas możesz przystąpić do wypełnienia formularza na naszej stronie internetowej. We wniosku o przyjęcie na studia należy również napisać własnymi słowami, dlaczego chcesz studiować na wybranym kierunku. Ponadto, należy podać imiona i nazwiska dwóch osób, które mogą udzielić Ci referencji. Najczęściej akceptowane są referencje od byłych pracodawców lub wykładowców. Na niektóre z naszych kreatywnych kierunków wymagane jest portfolio, dlatego przygotuj coś, co wyróżni Cię z tłumu.  Po otrzymaniu od nas oferty warunkowego przyjęcia na studia, przystąpisz do testu z języka angielskiego. Jeśli obawiasz się, że Twoja znajomość angielskiego nie jest najlepsza, nie przejmuj się! Oferujemy intensywny program przygotowujący do egzaminu IELT's, dzięki któremu już w ciągu kilku tygodni osiągniesz poziom wymagany przez uniwersytety w Wielkiej Brytanii.

Myślisz o studiowaniu na Wyspach?

Przyjdź na specjalne spotkanie dla polskich kandydatów podczas najbliższego dnia otwartego Middlesex University, który odbędzie się 10 czerwca lub odwiedź naszą stronę internetową: www.mdx.ac.uk/polska

 
Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.