Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show

Świat

All Stories

Holandia: Czwarta eksplozja w polskim sklepie w Holandii

Zwróciliśmy się do władz Holandii, by zapewnili bezpieczeństwo przebywającym tam Polakom - powiedział w sobotę wiceszef MSZ Paweł Jabłoński zapytany o eksplozje w polskich sklepach w Holandii. Podkreślił, że właścicielami sklepów nie są Polacy, choć ataki mogą mieć podłoże etniczne.

W sobotę nad ranem doszło do kolejnej, czwartej eksplozji w polskim sklepie w Holandii. Media podają, że właścicielami sklepów, w których doszło do wybuchów, są Kurdowie.

W Radiu Zet Jabłoński był pytany, czy polski MSZ monitoruje sytuację w Holandii. "Zwróciliśmy się do władz holenderskich, żeby zapewnili bezpieczeństwo wszystkim obywatelom Polski. Nawet jeśli właściciele nie są Polakami, to klientela tam jest polska i jest tym samym szczególnie narażona na tego rodzaju zamachy. Wydaje się, że tam jest jakieś podłoże etniczne, nawet jeśli nieskierowane przeciwko Polakom, to są to jakieś konflikty wymierzone w właścicieli tych sklepów. Jest to sytuacja bardzo niepokojąca. Widać, że nie są to przypadkowe ataki. Zwróciliśmy się o przeprowadzenie dokładnego śledztwa i jak najszybsze schwytanie sprawców i ich ukaranie" - poinformował Jabłoński.

Na uwagę, że ataki na sklepy zbiegają się w czasie z uchwałą izby niższej parlamentu holenderskiego, by postawić Polskę przed TSUE za zmiany w sądownictwie, wiceminister zaznaczył, że nie ma żadnej wiedzy o motywach działania sprawców, więc nie należy łączyć tych spraw. Jednocześnie przyznał, że "niewątpliwie działania parlamentu holenderskiego i wywoływanie niechęci czy wręcz nienawiści do Polaków nie są dobre i należy je zdecydowanie potępić".

"Propaganda wymierzona szczególnie w Polskę powoduje, że mogą się pojawić takie postawy pełne nienawiści, ksenofobii. Mamy nadzieję, że rząd i parlament holenderski będzie gotowy do refleksji" - stwierdził.

Pytany, czy uchwała przekracza dozwoloną krytykę, odparł, że w Unii Europejskiej jedno państwo nie powinno atakować i pozywać drugiego, zwłaszcza że sprawa nie dotyczy sporu między tymi państwami. "Też różnie oceniamy różne instytucje w innych krajach, ale nie decydowaliśmy się na podobny krok, bo uważamy, że jest to sprawa każdego państwa" - powiedział.

"Jeśli Holandia dalej będzie prowadzić taką politykę, będziemy musieli się zastanowić, czy nie należy podjąć odpowiednich kroków, zwłaszcza że Holandia łamie pewne zasady (...) W sposób nieuczciwy dochodzi do transferowania zysków z krajów biedniejszych do bogatszych poprzez używanie skomplikowanych struktur" - mówił wiceszef MSZ.

"Naszym celem nie jest złożenie pozwu do TSUE, ale rozwiązanie tego problemu" - dodał.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

Holandia: Czwarta eksplozja w polskim sklepie w Holandii
Write comment (0 Comments)

KE złożyła deklarację dotyczącą budżetu UE i mechanizmu warunkowości

Komisja Europejska złożyła w piątek w Brukseli na posiedzeniu ambasadorów państw UE deklarację dotyczącą budżetu UE i mechanizmu warunkowości. Zobowiązuje się w niej do stosowania zapisów konkluzji, przyjętych na szczycie Unii Europejskiej - przekazało PAP źródło unijne w Brukseli.

W deklaracji, którą widziała PAP, KE "potwierdza rozumienie Rady Europejskiej", że w stosowaniu rozporządzenia dotyczącego warunkowości w budżecie UE jest zobowiązana do uwzględnienia zapisów paragrafu 2 konkluzji zakończonego w piątek szczytu "w granicach swojej odpowiedzialności, zgodnie z Traktatami".

Konkluzje Rady, a dokładnie ich paragraf 2, wymieniają 11 różnych reguł stosowania rozporządzenia w sprawie ochrony budżetu Unii.

W konkluzjach szczytu dotyczących budżetu UE zawarto zapis, że samo ustalenie, iż doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu warunkowości.

Zawierają m.in. zapis, który mówi, że celem rozporządzenia w sprawie systemu warunkowości jest ochrona budżetu UE, w tym Next Generation EU, należytego zarządzania finansami oraz ochroną interesów finansowych Unii. Taki zapis znalazł się w punkcie 2a konkluzji.

"Budżet UE, włączając Next Generation EU, musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów" - czytamy w nim.

Punkt 2b zawiera zapis, że stosowanie mechanizmu warunkowości będzie "obiektywne, uczciwe, bezstronne i oparte na dowodach, zgodne z odpowiednimi procedurami, zasadą niedyskryminacji i równego traktowania państw członkowskich".

Unijni liderzy zdecydowali też, że środki w ramach mechanizmu będą musiały być "proporcjonalne do wpływu naruszeń praworządności na należyte zarządzanie finansami Unii lub na interesy finansowe Unii, a związek przyczynowy między takimi naruszeniami, a ich negatywnymi konsekwencjami dla interesów finansowych Unii, będzie musiał być wystarczająco bezpośredni i należycie ustalony".

"Samo ustalenie, że doszło do naruszenia praworządności, nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu" - czytamy w punkcie 2e.

Ważną częścią porozumienia jest zobowiązanie Komisji Europejskiej w zakresie wytycznych, które opisuje punkt 2c. Mówi on o tym, że Komisja opracuje i przyjmie wytyczne dotyczące sposobu, w jaki będzie stosować rozporządzenia, w tym metodologii przeprowadzania swojej oceny.

"Takie wytyczne zostaną opracowane w ścisłej konsultacji z państwami członkowskimi. W przypadku wniesienia skargi o stwierdzenie nieważności rozporządzenia, wytyczne zostaną sfinalizowane po wydaniu orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości, tak aby uwzględnić wszelkie istotne elementy wynikające z takiego orzeczenia. Przewodnicząca Komisji będzie szczegółowo informowała Radę Europejską. Dopóki takie wytyczne nie zostaną ustanowione, Komisja nie będzie proponować środków na mocy rozporządzenia" - czytamy w nim.

W punkcie 2d wskazano, że stosowanie mechanizmu będzie respektować jego subsydiarny charakter. Środki w ramach mechanizmu będą rozpatrywane tylko wtedy, gdy inne procedury określone w prawie Unii, w tym w rozporządzeniu ustanawiającym wspólne przepisy (Common Provisions Regulation), rozporządzeniu finansowym (Financial Regulation) lub postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego określone w Traktacie, nie pozwoliłyby chronić budżetu Unii bardziej skutecznie" - czytamy w tym zapisie.

Punkt 2f mówi o tym, że rozporządzenie "nie odnosi się do uogólnionych nieprawidłowości". Każde formalne wszczęcie procedury będzie poprzedzone szczegółowym dialogiem z danym państwem członkowskim, tak aby umożliwić mu naprawienie sytuacji. Taki zapis znalazł się w punkcie 2g.

Punkt 2h informuje, że Komisja będzie ponosić pełną odpowiedzialność za przeprowadzenie samodzielnej oceny, czy istnieją przesłanki podjęcia środków, niezależnie czy będzie się opierać na własnych informacjach, czy na informacjach pochodzących od stron trzecich.

"Komisja będzie ponosić pełną odpowiedzialność za adekwatność i przydatność informacji i ustaleń, na których opiera swoją ocenę. W przypadku, gdy takie informacje i ustalenia, niezależnie od ich pochodzenia, są wykorzystywane do celów Rozporządzenia, Komisja zapewni, aby ich adekwatność i wykorzystanie były określone wyłącznie w świetle celu Rozporządzenia, jakim jest ochrona interesów finansowych Unii" - czytamy w nim.

Według punktu 2i, środki przyjęte w ramach mechanizmu zostaną niezwłocznie poddane przeglądowi z inicjatywy zainteresowanego państwa członkowskiego lub Komisji, najpóźniej rok po ich przyjęciu przez Radę. W przypadku, gdy Komisja zdecyduje się nie przedkładać propozycji zniesienia środków, przedstawi powody swojej decyzji i poinformuje o nich na posiedzeniu Rady.

"W przypadku, gdy zainteresowane państwo członkowskie złoży wniosek, o którym mowa w motywie 26 Rozporządzenia, przewodniczący Rady Europejskiej umieści ten punkt w porządku obrad Rady Europejskiej. Rada Europejska będzie dążyć do przyjęcia wspólnego stanowiska w tej sprawie" - czytamy w punkcie 2j.

Zgodnie z punktem 2k, rozporządzenie zostało wynegocjowane jako integralna część nowego cyklu budżetowego, w związku z czym zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2021 r., a środki będą miały zastosowanie tylko w odniesieniu do zobowiązań budżetowych, rozpoczynających się pod nowymi Wieloletnimi Ramami Finansowymi, w tym Next Generation EU.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

ID 125673270 © Mutlukrnt | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

Porozumienie ws. budżetu UE: sam fakt naruszenia praworządności nie może uruchamiać zawieszenia płatności funduszy unijnych

W konkluzjach szczytu dot. budżetu UE zawarto zapis, że samo ustalenie, iż doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu (blokowania środków finansowych dla państw członkowskich - PAP) - wynika z dokumentu konkluzji szczytu, który uzyskał PAP w przedstawicielstwie RP przy UE.

Konkluzje szczytu UE zawierają m.in. zapis, który mówi, że celem rozporządzenia w sprawie systemu warunkowości jest ochrona budżetu UE, w tym Next Generation EU, należytego zarządzania finansami oraz ochroną interesów finansowych Unii. Taki zapis znalazł się w punkcie 2a konkluzji.

"Budżet UE, włączając Next Generation EU, musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów" - czytamy w nim.

Punkt 2b zawiera zapis, że stosowanie mechanizmu warunkowości będzie "obiektywne, uczciwe, bezstronne i oparte na dowodach, zgodne z odpowiednimi procedurami, zasadą niedyskryminacji i równego traktowania państw członkowskich".

Unijni liderzy zdecydowali też, że środki w ramach mechanizmu będą musiały być "proporcjonalne do wpływu naruszeń praworządności na należyte zarządzanie finansami Unii lub na interesy finansowe Unii, a związek przyczynowy między takimi naruszeniami a ich negatywnymi konsekwencjami dla interesów finansowych Unii będzie musiał być wystarczająco bezpośredni i należycie ustalony".

"Samo ustalenie, że doszło do naruszenia praworządności, nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu" - czytamy w punkcie 2e.

Ważną częścią porozumienia jest zobowiązanie Komisji Europejskiej w zakresie wytycznych, które opisuje punkt 2c. Mówi on o tym, że Komisja opracuje i przyjmie wytyczne dotyczące sposobu w jaki będzie stosować rozporządzenia, w tym metodologii przeprowadzania swojej oceny.

"Takie wytyczne zostaną opracowane w ścisłej konsultacji z państwami członkowskimi. W przypadku wniesienia skargi o stwierdzenie nieważności rozporządzenia, wytyczne zostaną sfinalizowane po wydaniu orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości, tak aby uwzględnić wszelkie istotne elementy wynikające z takiego orzeczenia. Przewodnicząca Komisji będzie szczegółowo informowała Radę Europejską. Dopóki takie wytyczne nie zostaną ustanowione, Komisja nie będzie proponować środków na mocy rozporządzenia" - czytamy w nim.

W punkcie 2d wskazano, że stosowanie mechanizmu będzie respektować jego subsydiarny charakter. Środki w ramach mechanizmu będą rozpatrywane tylko wtedy, gdy inne procedury określone w prawie Unii, w tym w rozporządzeniu ustanawiającym wspólne przepisy (Common Provisions Regulation), rozporządzeniu finansowym (Financial Regulation) lub postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego określone w Traktacie, nie pozwoliłyby chronić budżetu Unii bardziej skutecznie" - czytamy w tym zapisie.

Punkt 2f mówi o tym, że rozporządzenie "nie odnosi się do uogólnionych nieprawidłowości". Każde formalne wszczęcie procedury będzie poprzedzone szczegółowym dialogiem z danym państwem członkowskim, tak aby umożliwić mu naprawienie sytuacji. Taki zapis znalazł się w punkcie 2g.

Punkt 2h informuje, że Komisja będzie ponosić pełną odpowiedzialność za przeprowadzenie samodzielnej oceny czy istnieją przesłanki podjęcia środków, niezależnie czy będzie się opierać na własnych informacjach, czy na informacjach pochodzących od stron trzecich.

"Komisja będzie ponosić pełną odpowiedzialność za adekwatność i przydatność informacji i ustaleń, na których opiera swoją ocenę. W przypadku gdy takie informacje i ustalenia, niezależnie od ich pochodzenia, są wykorzystywane do celów Rozporządzenia, Komisja zapewni, aby ich adekwatność i wykorzystanie były określone wyłącznie w świetle celu Rozporządzenia, jakim jest ochrona interesów finansowych Unii" - czytamy w nim.

Według punktu 2i, środki przyjęte w ramach mechanizmu zostaną niezwłocznie poddane przeglądowi z inicjatywy zainteresowanego państwa członkowskiego lub Komisji, najpóźniej rok po ich przyjęciu przez Radę. W przypadku gdy Komisja zdecyduje się nie przedkładać propozycji zniesienia środków, przedstawi powody swojej decyzji i poinformuje o nich na posiedzeniu Rady.

"W przypadku gdy zainteresowane państwo członkowskie złoży wniosek, o którym mowa w motywie 26 Rozporządzenia, przewodniczący Rady Europejskiej umieści ten punkt w porządku obrad Rady Europejskiej. Rada Europejska będzie dążyć do przyjęcia wspólnego stanowiska w tej sprawie" - czytamy w punkcie 2j.

Zgodnie z punktem 2k, rozporządzenie zostało wynegocjowane jako integralna część nowego cyklu budżetowego, w związku z czym zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2021 r., a środki będą miały zastosowanie tylko w odniesieniu do zobowiązań budżetowych rozpoczynających się pod nowymi Wieloletnimi Ramami Finansowymi, w tym Next Generation EU.

Punkt 2 konkluzji zawiera też zapis, że Rada Europejska podkreśla, iż rozporządzenie (dot. mechanizmu warunkowości - PAP) należy stosować z pełnym poszanowaniem art. 4 ust. 2 TUE, w szczególności tożsamości narodowych państw członkowskich nierozerwalnie związanych z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi, zasady kompetencji powierzonych, jak również zasady obiektywizmu, niedyskryminacji i równego traktowania państw członkowskich.

Punkt 1 mówi, że Rada Europejska przypomina, iż Unia Europejska, jej państwa członkowskie i instytucje są zobowiązane do promowania i szanowani wartości, na których opiera się Unia, w tym praworządności, jak określono w traktatach. Przypomina również, że art. 7 TUE ustanawia procedurę postępowania w przypadku naruszenia wartości Unii na mocy art. 2 TUE.

Punkt 3 stwierdza, że Rada Europejska z zadowoleniem przyjmuje zamiar Komisji dotyczący przyjęcia Deklaracji, która zostanie umieszczona w protokole posiedzenia Rady przy podejmowaniu decyzji w sprawie Rozporządzenia, wyrażającej swoje zobowiązanie do zastosowania elementów, o których mowa w konkluzjach.

Zgodnie z punktem 4, Rada Europejska zgadza się, że elementy zawarte w ust. 1 - 3 stanowią odpowiednią i trwałą odpowiedź na wyrażone obawy, bez uszczerbku dla praw państw członkowskich wynikających z art. 263 Traktatu o Funkcjonowaniu UE. W tym kontekście zwraca się do Parlamentu Europejskiego i Rady o natychmiastowe podjęcie niezbędnych kroków w celu przyjęcia całego pakietu odpowiednich instrumentów, w tym rozporządzenia w sprawie wieloletnich ram finansowych i decyzji w sprawie zasobów własnych.

"Państwa członkowskie dołożą wszelkich starań, aby zatwierdzić decyzję w sprawie zasobów własnych zgodnie ze swoimi odpowiednimi wymogami konstytucyjnymi, z myślą o jej szybkim wejściu w życie" - czytamy w konkluzjach.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

ID 124220487 © Izabela 23 | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

Rosja/ Operator: budowa Nord Stream 2 będzie wznowiona w grudniu

Operator budowanego przez rosyjski Gazprom gazociągu Nord Stream 2, spółka Nord Stream 2 AG, poinformował w sobotę, że planuje w grudniu wznowić układanie gazociągu w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec, przy pomocy układających rury statków z kotwicami.

 
"Możemy to potwierdzić. Planujemy w tym roku wznowienie prac przy układaniu rur, z wykorzystaniem statków z kotwicami, w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec" - oświadczyła spółka. Jak dodała, informacja o konkretnych jednostkach, które będą uczestniczyć w tych pracach zostanie podana później.
 
O możliwym wznowieniu budowy poinformowały wcześniej w sobotę media w Niemczech. Według tych doniesień budowa może zacząć się od przyszłej soboty, 5 grudnia, na południe od strefy Adlergrund.
 
Operator gazociągu wcześniej zwracał się do Danii z wnioskiem o możliwość kontynuowania budowy gazociągu Nord Stream 2 na południowy wschód od Bornholmu przy pomocy układających rury statków z kotwicami. Dania zaakceptowała tę prośbę.
 
Pod koniec 2019 roku prezydent USA Donald Trump zalegalizował karanie sankcjami firm uczestniczących w budowie Nord Stream 2. W efekcie z przedsięwzięcia tego wycofała się szwajcarska firma Allseas wraz ze swymi dwoma statkami do układania rur na dnie morskim. Rosja zapowiadała ukończenie prac własnymi siłami; za główną jednostkę, która może je prowadzić uważany jest statek Akademik Czerski.
 
Gazociąg Nord Stream 2 jest gotowy w 94 proc., ale od grudnia 2019 roku nie prowadzi się przy nim żadnych prac. Z łącznie 2460 km tworzących go rur trzeba ułożyć jeszcze 150 km - 120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich.
 
Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)
Photo 139699682 © Stefan Dinse | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

UE/ KE: kraje same decydują ws. ośrodków narciarskich, ale ważna sytuacja epidemiczna

Decyzje w sprawie zamknięcia bądź otwarcia stoków narciarskich są wyłączną kompetencją państw członkowskich, jednak powinny one brać pod uwagę sytuację epidemiczną - oświadczył w czwartek rzecznik KE Stefan de Keersmaecker.

Wraz ze zbliżającym się sezonem dyskusja na ten temat rozgorzała w wielu państwach członkowskich. W Polsce początkowo stoki miały być zamknięte, ale po protestach branży rząd zmienił decyzję w tej sprawie.

Wiele wskazuje na to, że alpejskie stoki we Francji czy we Włoszech będą niedostępne dla entuzjastów białego szaleństwa w okresie świąt Bożego Narodzenia i po nich. W Szwajcarii na razie stoki pozostają otwarte.

"Decyzja, czy pozwolić na narciarstwo, jest krajową, a nie europejską kompetencją" - powiedział na konferencji prasowej de Keersmaecker, podkreślając, że "znoszenie restrykcji zbyt wcześnie może zwiększyć ryzyko ponownego wzrostu zakażeń wirusem".

Jak zaznaczył, z tego powodu na poziomie europejskim jeszcze na wiosnę przyjęto mapę drogową z rekomendacjami, aby zapewnić ostrożne wychodzenie z ograniczeń. Ówczesne podejście należy stosować również teraz - wskazał zwracając uwagę, że nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich.

Europejczycy, którzy chcieli pojechać na kilka dni w góry, mają utrudnione zadanie, jeśli chodzi o planowanie. Poza tym, że nie wiadomo, czy otwarte będą wyciągi, nie jest jasne, jak będzie wyglądał ruch graniczny - np. czy kraje nie zdecydują się na zatrzymywanie samochodów ze sprzętem narciarskim na dachu. Komisja Europejska nie ma na razie rozwiązania w tej kwestii, sugeruje jednak współpracę stolic.

"Bardzo ważne jest, byśmy mieli wysoki poziom koordynacji i współpracy pomiędzy państwami członkowskimi. To odnosi się to transportu, narciarstwa itp." - zaznaczył Keersmaecker.

Obecnie wyciągi narciarskie są zamknięte m.in. we Włoszech, Francji, Niemczech, Austrii i Słowenii. Branża protestuje.

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz sprzeciwia się podejmowaniu decyzji dotyczących ośrodków narciarskich na poziomie ogólnoeuropejskim. Zgody na inaugurację sezonu narciarskiego domagają się od rządu Włoch lokalne władze z północy kraju. W środę górskie regiony przedstawiły prognozę, według której zablokowanie całej infrastruktury narciarskiej przyniesie turystyce i wszystkim miejscowościom łączne straty w wysokości 20 miliardów euro.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Photo 51444802 © Markwaters | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

Francja/ Czwórka gimnazjalistów z zarzutami w związku z zabójstwem nauczyciela

Czworo uczniów podparyskiego gimnazjum otrzymało zarzuty w sprawie zabójstwa Samuela Paty'ego, nauczyciela zamordowanego za pokazywanie karykatur Mahometa - poinformowała w czwartek agencja AFP.

Według agencji, powołującej się na źródła sądowe, troje z uczniów, w wieku 13 i 14 otrzymało zarzuty "współudziału w zabójstwie terrorystycznym" za wskazanie Paty'ego zamachowcy. Czwartym oskarżonym jest córka Brahima Chniny, który w internecie prowadził kampanię podżegania przeciwko nauczycielowi. Dziewczyna otrzymała zarzut pomówienia.

Uczniowie zostali zatrzymani w poniedziałek i wtorek na wniosek prokuratury antyterrorystycznej. Zwolniono ich po tym, gdy usłyszeli zarzuty.

Wcześniej w sprawie zamachu na Paty'ego dokonanego przez 18-letniego Czeczena postawiono zarzuty dwójce innych uczniów gimnazjum w wieku 14 i 15 lat, którzy również mieli wskazać ofiarę zamachowcy w zamian za 300-350 euro.

Paty, nauczyciel w liceum w Conflans-Sainte-Honorine na przedmieściach Paryża, został zaatakowany 16 października, ponieważ w ramach lekcji na temat wolności słowa pokazał uczniom karykatury Mahometa. Anzorow, urodzony w Moskwie Czeczen, został zastrzelony przez policję wkrótce po zamachu.(PAP)

Photo 137520993 © motortion | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

UE/ Jourova przekonuje, że mechanizm praworządności nie jest ideologiczny

Mechanizm wiążący fundusze UE z praworządnością nie jest ideologiczny; jest on bardzo mocno zakotwiczony w prawie - przekonywała wiceszefowa KE Viera Jourova. Oczekiwanie, że pieniądze podatników trafią tam, gdzie praworządność nie jest zagrożona, to absolutne minimum - dodała.

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej mówiła o tym w piątek na wirtualnej konferencji zorganizowanej przez brukselski think tank Centre for European Reform. Jej słowa wpisują się w spór z Polską i Węgrami, które zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił w czwartek, że "Mówimy +TAK+ dla Unii Europejskiej i +NIE+ dla arbitralnych kryteriów oceny tzw. +praworządności+". Z kolei węgierska minister sprawiedliwości Judit Varga oświadczyła, że "Przykro mi to mówić, ale w czasach komunistycznych był taki sam wzorzec i metodologia: jeśli nie staniesz w szeregu, jeśli się nie dostosujesz ideologicznie do głównego nurtu, to jesteś karany”.

Wiceszefowa KE Viera Jourova mówiła wczoraj na wideokonferencji, że "w ostatnich dniach w debacie publicznej pojawiło się wiele nieporozumień" i zauważyła konieczność ich wyjasnienia.

"Kompromis, który jest na stole, nie jest ideologiczny; jest bardzo trzeźwy i mocno zakotwiczony w prawie. Definicja praworządności jest skodyfikowana w art. 2 projektu rozporządzenia" - przekonywała Jourova.

Jak zaznaczyła, przepisy te nie są skierowane do konkretnych państw członkowskich, a wręcz przeciwnie, ich celem jest wychwycenie potencjalnych zagrożeń, gdziekolwiek się pojawią, i odstraszenie tych, którzy mogliby chcieć likwidować demokratyczne mechanizmy kontroli i równowagi.

"Myślę, że absolutnym minimum jest oczekiwanie, że fundusze UE, ostatecznie pochodzące od każdego podatnika unijnego, trafią tam, gdzie praworządność nie jest zagrożona. Nasze wartości nie są dodatkiem do jednolitego rynku, nie są lewicowe ani prawicowe, konserwatywne czy postępowe - są sprawiedliwe i podzielane przez nas wszystkich" - zaznaczyła Czeszka na wideokonferencji brukselskiego think tanku.

Jak mówiła, gdyby miała wybrać jedną cechę, którą mają demokracje, a której nie ma reżim autorytarny, byłoby to zaufanie. "W demokracji wierzymy, że nasz sąsiad nas nie szpieguje ani nie donosi na nas do władz, bo krytykowaliśmy rządzących; ufamy, że aparat państwa nie jest po to, by nas kontrolować, ale po to, by nam służyć" - wskazywała.

Zwróciła uwagę, że UE jest niezwykłym przejawem tego zaufania. W ramach "27" panuje zaufanie, że produkty wyprodukowane w jednym kraju będą bezpieczne w innym - argumentowała. "Ufamy tak mocno, że zdecydowaliśmy się zlikwidować granice wewnętrzne. Ufamy, że orzeczenie sądu w jednym kraju jest sprawiedliwe w każdym innym. To moja największa motywacja do działania -aby przywrócić i utrzymać to zaufanie. Ponieważ Europa bez zaufania nie jest Unią. Demokracja bez zaufania nie jest pełna" - podkreśliła.

Wiceszefowa Komisji oceniła, że nie będzie wzajemnego zaufania między państwami członkowskimi i ich instytucjami bez praworządności. Jeśli jej zabraknie - oceniła - wspólne zarządzanie UE będzie zagrożone.

Jourova zaznaczyła ponadto, że bez praworządności nie będzie również skutecznej polityki regionalnej i polityki spójności, ze względu na korupcję i oszustwa. "Nie będzie skutecznej polityki sąsiedztwa bez rządów prawa, ponieważ musimy dawać przykład, aby przyciągać innych" - oświadczyła.

Po czwartkowym szczycie unijnym, który bardzo krótko zajął się problemem mechanizmu warunkowości, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zapowiedział negocjacje, aby znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkie państwa członkowskie. UE zależy na jak najszybszym porozumieniu, by w życie mógł wejść wieloletni budżet na lata 2021-2027 oraz fundusz odbudowy. Wartość tego bezprecedensowego pakietu finansowego wynosi 1,8 biliona euro.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

twitter.com/VeraJourova
Write comment (0 Comments)

Podróże w czasie epidemii: wiele krajów wciąż wpuszcza turystów; w większości konieczny jest test

Mimo panującej na świecie drugiej fali pandemii, Polacy mogą wyjechać do wielu państw świata, również na wakacje. Aby polecieć m.in. do Egiptu, Tunezji, na Maltę czy W. Kanaryjskie muszą przedstawić negatywy wynik testu na koronawirusa, nie jest to konieczne przy podróży np. do Turcji.

Osoby przylatujące z Polski do Egiptu muszą okazać negatywny wynik testu na obecność koronawirusa przeprowadzonego metodą PCR najpóźniej na 72 godz. przed wylotem. Badanie jest obowiązkowe również dla dzieci powyżej 6 lat. Podróżujący bezpośrednio do czterech największych kurortów, Szarm el-Szejk, Hurgady, Marsa Alam i Taby, mogą poddać się testowi na lotnisku po przylocie i kosztuje on wówczas 30 dolarów. Turyści wybierający tę możliwość muszą się jednak samoizolować w hotelu do czasu uzyskania negatywnego rezultatu. Podróżni muszą również wypełnić dostępny w internecie formularz o stanie zdrowia i miejscu zakwaterowania w Egipcie; na lotniskach pasażerom mierzy się temperaturę.

Od soboty 14 listopada Polacy przylatujący na Maltę również muszą zaprezentować negatywny wynik testu PCR przeprowadzonego do 72 godz. przed przybyciem do tego kraju. Jeżeli tego nie zrobią, mogą zostać poddani badaniu po przybyciu lub skierowani na 14-dniową kwarantannę.

Negatywnym wynikiem testu PCR lub tańszego badania antygenowego muszą się też wylegitymować turyści meldujący się w hotelach i innych miejscach zakwaterowania na hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich. Badanie musi być wykonane najpóźniej 72 godz. przed przybyciem na archipelag. Od 23 listopada negatywny wynik testu PCR będzie również potrzebny do wjechania na pozostałe tereny Hiszpanii. Przyjeżdżając do tego kraju trzeba też wypełnić w internecie formularz sanitarny, a na lotnisku poddać się kontroli stanu zdrowia obejmującej m.in. mierzenie temperatury.

Obywatele państw UE mogą bez przeszkód podróżować do Portugalii. Dodatkowe restrykcje obowiązują jednak osoby udające się na Maderę i Azory. Podróżni lecący na te terytoria muszą przedstawić negatywny wynik testu PCR wykonanego nie wcześniej niż 72 godz. przed przybyciem na wyspę albo poddać się bezpłatnemu badaniu po przylocie, wypełnić formularz lokalizacyjny i oczekiwać na wynik przebywając w deklarowanym miejscu. Z tego wymogu zwolnione są dzieci poniżej 12 lat.

Wszyscy wybierający się do Grecji muszą okazać negatywny wynik testu PCR przeprowadzonego najpóźniej trzy doby przed przybyciem do tego kraju. Z obowiązku wyłączone są dzieci poniżej 10 roku życia. Co najmniej 24 godziny przed przylotem należy też wypełnić internetowy formularz, zawierający dane m.in. o locie i planowanym miejscu zakwaterowania. Udający się do tego państwa powinni jednak pamiętać, że obowiązują tam, na razie do końca listopada, surowe restrykcje. Nieczynne są m.in. zabytki archeologiczne, restauracje prowadzą tylko sprzedaż na wynos, a z domu można wychodzić tylko w najpotrzebniejszych sprawach.

Dorośli i dzieci od 12 lat udający się do Tunezji muszą przedstawić test PCR wykonany do 72 godz. przed wylotem i do 120 godz. przed przybyciem. Dodatkowo trzeba przejść 14-dniową kwarantannę, którą można odbyć w jednym z wyznaczonych do tego hoteli lub innym miejscu zamieszkania. Konieczne jest też wypełnienie formularza o stanie zdrowia w internecie oraz ściągnięcie odpowiedniej aplikacji. Warto podkreślić, że w całym kraju obowiązuje godzina policyjna, utrudnione jest podróżowanie między prowincjami, a kafejki i restauracje mogą obsłużyć jedynie małą liczbę osób i zamykane są o 16.00.

Polacy mogą wybrać się do Maroka, jeżeli wcześniej zarezerwowali miejsce w hotelu lub innej kwaterze turystycznej. Na granicy muszą jednak okazać negatywny wynik badania PCR wykonanego najpóźniej trzy doby przed wylotem. Nie dotyczy to dzieci poniżej 11 roku życia. Wszyscy pasażerowie muszą też wypełnić formularz lokalizacyjny, który można ściągnąć z internetu. W Maroku trwa stan zagrożenia epidemicznego, dlatego niektóre plaże i atrakcje turystyczne są zamknięte dla turystów. W Casablance, Tangerze czy Fezie może wciąż obowiązywać godzina policyjna.

Przybywając do Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dorośli i dzieci powyżej dwóch lat muszą przedstawić negatywny wynik testu PCR, nie starszego niż sprzed 96 godz. przed wylotem. Przylatujący z Wlk. Brytanii i Niemiec mogą zrobić darmowy test na lotnisku, jednak do otrzymania wyniku wymagana jest od nich samoizolacja. Lotnisko w sąsiednim Abu Zabi jest zamknięte dla obcokrajowców.

Bez konieczności okazywania testów i przebywania kwarantanny można się udać m.in. do Turcji, Chorwacji, Bułgarii, Albanii, Czarnogóry, Włoch czy Francji. Warto jednak pamiętać, że w niektórych z tych krajów obowiązują bardzo surowe ograniczenia związane z pandemią (np. we Francji czy Włoszech), a Bałkany są jednym z regionów, w których koronawirus rozprzestrzenia się najszybciej w Europie.

Zamknięte dla ruchu turystycznego są z kolei Czechy, Węgry i Izrael. Obywatele polscy nie mogą również na razie udać się na wypoczynek na Cypr.

Przedstawić test, który może zwolnić z obowiązku odbycia kwarantanny, trzeba także po przybyciu do Niemiec, Słowenii i Słowacji. W wypadku Niemiec konkretne przepisy różnią się w zależności od kraju związkowego, ale są one podobne dla całego kraju - z obowiązkowej dwutygodniowej kwarantanny zwalnia negatywny wynik test. Badanie można bezpłatnie wykonać już po przybyciu do tego kraju, np. na lotnisku czy dworcu.

Bardziej szczegółowe informacje na temat przepisów obowiązujących przy wjeździe do poszczególnych państw można uzyskać na stronach polskiego ministerstwa spraw zagranicznych i witrynach władz konkretnych krajów. Polskie MSZ apeluje o unikanie podróży zagranicznych, które nie są konieczne. W kontekście zagrożenia epidemicznego, polskie władze szczególnie ostrzegają przed wyjazdami do niektórych regionów Hiszpanii, Czarnogóry, Chorwacji, Malty i Maroka.(PAP)

Photo 136734780 © Elena Sdobnikova | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

Szef największej frakcji w PE krytykuje "weto" Polski i Węgier ws. budżetu

Szef największej frakcji w PE, Europejskiej Partii Ludowej, Manfred Weber skrytykował w poniedziałek "weto" rządów Polski i Węgier wobec budżetu UE.

Jak napisał, chodzi o środki w wysokości 1,8 biliona euro. „Jeśli Viktor Orbán i Jarosław Kaczyński chcą zatrzymać wykorzystanie tych środków dla wszystkich, to będą musieli to tłumaczyć milionom pracowników i przedsiębiorców, burmistrzom i studentom, naukowcom i rolnikom, którzy liczą na wsparcie te fundusze" - napisał Weber w stanowisku przekazanym brukselskim korespondentom.

Weber napisał, że rządy Polski i Węgier „tworzą fikcyjną opozycję”, odmawiając praworządności jako warunku wstępnego otrzymania funduszy unijnych.

„Debata o praworządności nie dotyczy jednego kraju ani Wschodu i Zachodu. Mechanizm jest neutralny i dotyczy wszystkich w ten sam sposób. Każdy, kto szanuje praworządność, nie musi się obawiać tego mechanizmu. Rządy Węgier i Polski powinny przestać tworzyć tę fikcyjną opozycję między sobą a wartościami, które są częścią naszych traktatów. Nie ma takiej opozycji. Narody Europy mają w tej chwili jednego wroga, jakim jest koronawirus” - wskazał.

Wiceprzewodniczący grupy EPL odpowiedzialny za kwestie budżetowe Siegfried Mure?an również skrytykował "weto". „Im więcej wydajemy, tym większą musimy mieć kontrolę nad tymi funduszami. Dokładnie taki jest cel warunkowości w zakresie praworządności, aby zapewnić, że pieniądze docierają do potrzebujących, a fundusze są wydawane prawidłowo. Budżet UE to pieniądze obywateli dla obywateli. Jeśli już, to warunkowość praworządności zapewni, że pieniądze każdego podatnika, w tym węgierskiego i polskiego, zostaną wydane właściwie i tam, gdzie jest to potrzebne ” - podkreślił Mure?an.

W przypadku braku porozumienia wśród krajów UE ws. budżetu UE na lata 2021-2027 do końca tego roku, w przyszłym roku najprawdopodobniej zacznie obowiązywać roczne prowizorium budżetowe.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Photo 142170654 © LCVA | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)

Rozporządzenie z mechanizmem praworządności przyjęte; Polska i Węgry przeciwne

Tekst rozporządzenia ws. uwarunkowania funduszy unijnych od przestrzegania praworządności został potwierdzony większością kwalifikowaną państw członkowskich; Polska i Węgry zagłosowały przeciw. UE nie była w stanie osiągnąć jednomyślności ws. budżetu na lata 2021-2027 i funduszu odbudowy.

Informacje o przebiegu poniedziałkowego posiedzenia ambasadorów państw członkowskich, którzy zajmowali się tymi tematami przekazał rzecznik stałego przedstawicielstwa Niemiec przy UE, Sebastian Fischer.

Pierwszym punktem spotkania było rozporządzenie z mechanizmem praworządności. Do jego przyjęcia nie potrzebna była jednomyślność. Jak poinformował na Twitterze Fischer ambasadorowie potwierdzili ostateczny tekst kompromisowy większością kwalifikowaną.

Według źródła PAP zbliżonego do tego spotkania, przeciw, zgodnie z zapowiedziami, wypowiedzieli się przedstawiciele Polski i Węgier. Ambasadorowie tych dwóch krajów mieli podkreślać, że wszystkie elementy, to znaczy warunkowość, wieloletni budżet i fundusz odbudowy składają się na jeden pakiet i powinny być przyjmowane przez kraje członkowskie UE jednomyślnie.

W konsekwencji tych zastrzeżeń niemiecka prezydencja podała, że państwa członkowskie nie osiągnęły jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Fischer podkreślał, że dwa kraje członkowskie wyraziły sprzeciwu wobec jednego elementu pakietu, ale nie co do istoty porozumienia ws. wieloletnich ram finansowych.

Fisher tłumaczył, że przez brak jednomyślności państwa UE nie mogły też zainicjować procedury pisemnej ws. przyjęcia decyzji o zasobach własnych UE. Jest ona konieczna by UE mogła sfinansować fundusz odbudowy po koronawirusie.

Następnym proceduralnym krokiem ws. mechanizmu praworządności jest formalne zatwierdzenie tekstu przez Radę UE w procedurze pisemnej (nie potrzeba jednomyślności). O tym kiedy się to stanie zdecyduje prezydencja.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Photo 50056658 © Artjazz | Dreamstime.com
Write comment (0 Comments)
Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.