Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show
Sun, Apr 11, 2021

Sport

Sport

All Stories

Australian Open - media: Murray z pozytywnym wynikiem testu na Covid-19

Udział brytyjskiego tenisisty Andy'ego Murraya w Australian Open, od którego organizatorów dostał tzw. dziką kartę, stanął pod znakiem zapytania. Jak podały media, były lider rankingu ATP i zdobywca trzech tytułów wielkoszlemowych miał pozytywny wynik testu na Covid-19.

Murray pozytywny rezultat badania pod kątem koronawirusa miał otrzymać kilka dni temu. Szkocka telewizja STV przekazała, że tenisista czuje się dobrze, przebywa w izolacji w domu w Londynie i wciąż ma nadzieję na występ w Melbourne.

Gazeta "Daily Mail" podała, że 33-letni zawodnik ma tylko łagodne objawy. Jak dodano, był on przekonany, że przeszedł chorobę wiosną ubiegłego roku. Na wszelki wypadek zaś dla bezpieczeństwa zrezygnował z udziału w rozpoczynającym sezon turnieju ATP w Delray Beach, który zakończył się w środę.

Murray, który z powodu przewlekłych kłopotów zdrowotnych wypadł z czołówki i obecnie jest 122. w rankingu ATP, to pięciokrotny finalista Australian Open.

Tegoroczna edycja ruszy 8 lutego. Jej uczestnicy od czwartku do soboty mają zjawiać się na miejscu, przywożeni 15 czarterami. Ze względu na nałożone przez australijskie władze obostrzenia po przylocie będą musieli odbyć dwutygodniową kwarantannę.

Specjalną zgodę na znalezienie się na pokładzie jednego z czarterów otrzymał wcześniej Tennys Sandgren, który w poniedziałek uzyskał pozytywny wynik testu na Covid-19. Amerykanin przeszedł chorobę już w listopadzie. Rzecznik prasowy zespołu zajmującego się kwarantanną związaną z Covid-19 w stanie Victoria przekazał, że wśród osób, które wcześniej miały pozytywny wynik testu, często przez pewien czas jeszcze pojawiają się fragmenty wirusa, co może sprawić, że uzyskają one potem ponownie pozytywny rezultat. Przedstawiciele australijskiej służby medycznej wydały więc Sandgrenowi zgodę. (PAP)

ID 136358249 © R S Vivek | Dreamstime.com

Hamilton chce dłuższego kontraktu niż roczny

Nie tylko zbyt niski kontrakt, jaki Mercedes zaproponował siedmiokrotnemu mistrzowi świata Formuły 1 Brytyjczykowi Lewisowi Hamiltonowi jest powodem, że kierowca jeszcze nie podpisał nowego - ujawnił holenderski dziennik "De Telegraaf".

Zdaniem gazety zespół zaproponował zawodnikowi nowy kontrakt tylko na rok, na co nie zgodził się Hamilton. Jego przedstawiciele taką propozycję zdecydowanie odrzucili, proponują podpisanie nowej umowy na minimum dwa, a nawet trzy lata.

"Negocjacje między stronami wcale nie przebiegają gładko" - napisał De Telegraaf. Gazeta dodała jednak, że obie najbardziej zainteresowane strony - sam kierowca i szef zespołu Austriak Toto Wolff deklarują, że wcale nie chcą rozstania. "Wcześniej czy później nowa umowa zostanie podpisana, a wszelkie spekulacje o możliwości odejścia Lewisa z zespołu są śmieszne" - zapewnił Wolff.

W Nowy Rok brytyjskie media ujawniły, że powodem wstrzymania podpisania z 35-letnim kierowcą nowego kontraktu są jego zbyt wygórowane żądania finansowe. Przedstawiciele Hamiltona zaproponowali, aby przez minimum dwa lata miał on w sezonie zarabiać około 50 mln dolarów. To około o 25 procent więcej niż obecnie.

Jak twierdzą media, wstępna umowa z taką kwotą była już zaakceptowana przez obie strony na początku listopada. Wtedy jednak jej wysokość zakwestionował właściciel zespołu z Brackley, niemiecki koncern motoryzacyjny Daimler AG. Jego szefowie uznali, że w dobie pandemii Covid-19 i zapowiadającego się poważnego kryzysu ekonomicznego taka kwota jest zdecydowanie za wysoka.

Drugi kierowca Mercedesa Fin Valtteri Bottas swój kontrakt przedłużył o rok na początku sierpnia 2020. Jego wysokości nie podano, choć później wicemistrz świata wiele razy podkreślał, że jest z niego zadowolony.

Sezon F1 2021 rozpocznie się 28 marca wyścigiem o Grand Prix Bahrajnu. Wyścig w Australii, który miał rozpocząć rywalizację, został z powodu Covid-19 przeniesiony na jesień.(PAP)

ID 185631503 © Marco Canoniero | Dreamstime.com

Robert Kubica wystartuje w 24-godzinnym wyścigu Daytona

Robert Kubica wystartuje w 24-godzinnym wyścigu Daytona, który odbędzie się 30-31 stycznia w Daytona Beach na Florydzie. O swoich zamiarach 36-letni kierowca poinformował na Instagramie. Polak zasiądzie w aucie duńskiego zespołu High Class Racing.

"Nowy rok i nowe wyzwanie. Wystartuję prototypem LMP2 z @highclass.racing w Daytona 24" - napisał na Instagramie kierowca testowy rywalizującego w Formule 1 teamu Alfa Romeo Racing Orlen.

W 2020 roku Kubica startował w serii DTM. Na razie nie wiadomo, czy będzie ścigał się w tym lub jakimkolwiek innym cyklu w najbliższym sezonie.

"Jestem bardzo wdzięczny za szansę, jaką otrzymałem od High Class Racing. Zaproszenie do startu na torze Daytona International Speedway będzie dla mnie nowym wyzwaniem. W swojej karierze skupiałem się do tej pory na wyścigach sprinterskich. Co prawda przed czterema laty startowałem w 24-godzinnym wyścigu w Dubaju, ale musiałem się wycofać z powodu problemów technicznych. Ten wyścig będzie ode mnie wymagał zupełnie innego podejścia opartego na pracy zespołowej, świetnej wytrzymałości i przygotowaniu fizycznym. Nowością będzie dla mnie także samochód Oreca LMP2" - powiedział Kubica, cytowany w informacji prasowej Orlen Teamu.

Daytona to jeden z najbardziej prestiżowych 24-godzinnych wyścigów. Odbywa się w USA nieprzerwanie od 1962 roku.(PAP)

twitter.com/R_Kubica

Zmarł wykonawca utworu "You'll Never Walk Alone"

W wieku 78 lat zmarł Gerry Mardsen - wokalista brytyjskiego zespołu Gerry and the Pacemakers, najbardziej znanego z utworu "You'll Never Walk Alone", który stał się hymnem klubu piłkarskiego Liverpool FC - poinformowano w niedzielę.

"Z tak wielkim smutkiem usłyszeliśmy o odejściu Gerry'ego Marsdena. Słowa Gerry'ego będą z nami żyć wiecznie. Nigdy nie będziesz szedł sam" - napisano na klubowym profilu Liverpool FC na Twitterze. "Straciłem zbyt wielu dobrych przyjaciół w 2020 roku, więc ucieszyłem się, widząc jego koniec. Dziś rano zostałem powiadomiony o śmierci innego z moich wielkich przyjaciół. Zdruzgotany. YNWA" - napisał z kolei burmistrz Liverpoolu Steve Rotherham.

Grupa Gerry and the Pacemakers zaczynała karierę w Liverpoolu w tym samym czasie co The Beatles i na początku lat 60. z powodzeniem z nią rywalizowała. Była pierwszym w historii zespołem, którego pierwsze trzy single - "How Do You Do It?", "I Like It" i "You'll Never Walk Alone", wszystkie wydane w 1963 roku - trafiły na pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów. To osiągnięcie zostało wyrównane dopiero po 20 latach.

To właśnie ostatni z tych utworów - przeróbka pochodzącego z musicalu "Carousel" z 1945 roku - zapewnił zespołowi miejsce w historii muzyki popularnej. Przyczynił się do tego fakt, że utwór został najpierw rozpropagowany przez kibiców Liverpool FC, a później został oficjalnie uznany przez klub za swój hymn, zaś tytuł "You'll Never Walk Alone" (Nigdy nie będziesz szedł sam) - oficjalnym mottem. Wykonywana przez Gerry and the Pacemakers wersja jest uważana za najbardziej znany w historii utwór związany z piłką nożną i jest wykonywana przez kibiców piłkarskich na wielu stadionach.

Grupa Gerry and the Pacemakers nagrała jeszcze kilka przebojów, m.in. "Don't Let the Sun Catch You Crying" i "Ferry Cross the Mersey", nawiązujący do rzeki Mersey, która przepływa przez Liverpool, ale w drugiej połowie lat 60. straciła na popularności i w 1967 roku rozwiązała się, choć później jeszcze okazjonalnie wznawiała działalność.

Jak poinformowano, Mardsen zmarł po krótkiej chorobie spowodowanej infekcją serca. Z czterech muzyków tworzących najbardziej znany skład zespołu żyje już tylko pianista Les Maguire.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

twitter.com/LFC

Puchar Anglii - Manchester United kontra Liverpool w 4. rundzie

Spotkanie Manchesteru United z Liverpoolem będzie hitem 4. rundy Pucharu Anglii. Na tym etapie dojdzie do "polskiego" starcia drugoligowców - Barnsley Michała Helika podejmie Norwich City, którego piłkarzem jest Przemysław Płacheta.

Manchester United i Liverpool to dwie czołowe angielskie drużyny, które w tym momencie otwierają ligową tabelę. Mają też w dorobku łącznie 19 triumfów w FA Cup - "Czerwone Diabły" zdobyły trofeum 12-krotnie, a mistrzowie kraju - siedem razy.

Pucharowe starcie odbędzie się 23 bądź 24 stycznia, a tydzień wcześniej obie ekipy spotkają się w potyczce ligowej, z tym, że na Anfield.

Drugą z par z udziałem zespołów ekstraklasy będzie pojedynek Fulham z Burnley. Trzecią mogą stworzyć Southampton Jana Bednarka i broniący trofeum oraz zarazem najbardziej utytułowany klub FA Cup - Arsenal Londyn. Federacja musi wcześniej podjąć decyzję ws. nierozegranego w miniony weekend spotkania "Świętych" ze zmagającą się z koronawirusem występującą na trzecim poziomie rozgrywek ekipą Shrewsbury Town.

2 stycznia prowadzący w tabeli jej zaplecza - The Championship - Norwich City pokonało plasujące się w jej środku Barnsley 1:0. Kluby Polaków - Płachety i Helika - zmierzą się ponownie po trzech tygodniach w meczu o awans do 1/8 finału Pucharu Anglii.(PAP)

twitter.com/FA

Puchar Ligi w Anglii - Tottenham pierwszym finalistą

Tottenham Hotspur został pierwszym finalistą piłkarskiego Pucharu Ligi w Anglii. W półfinale pokonał na własnym boisku występujący na zapleczu ekstraklasy Brentford 2:0. W środę drugiego finalistę wyłonią derby Manchesteru pomiędzy United a City.

Pierwszą bramkę dla Tottenhamu zdobył w 12. minucie Francuz Moussa Sissoko, a wynik ustalił w 70. Koreańczyk Heung-Min Son. Goście kończyli mecz w dziesiątkę - w 84. minucie czerwoną kartkę otrzymał Josh Dasilva.

Puchar Ligi (Carabao Cup) nie jest zwykle traktowany szczególnie prestiżowo w Anglii, jednak dla Tottenhamu rozgrywki są istotne. "Koguty" mają szansę zdobyć dopiero drugie trofeum w XXI wieku - pierwsze wywalczyły w 2008 roku, triumfując w tych samych rozgrywkach.

W środę derby Manchesteru odbędą się na stadionie United - Old Trafford. Oba zespoły grały też ze sobą w półfinale poprzedniej edycji i wówczas lepsi byli "The Citizens", którzy później sięgnęli po Puchar Ligi po raz trzeci z rzędu. Teraz jednak drużyna City jest mocno osłabiona z powodu koronawirusa.

Finał odbędzie się 25 kwietnia, tradycyjnie na londyńskim Wembley.(PAP)

ID 190982283 © Cosmin Iftode | Dreamstime.com

Liga angielska – odwołano mecz Burnley - Fulham z powodu przypadków Covid-19

Odwołano niedzielny mecz 17. kolejki angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Burnley – Fulham Londyn, a powodem są nowe przypadki Covid-19 w stołecznym klubie.

W środę, z powodu przypadków zakażenia koronawirusem w Fulham, nie odbyło się spotkanie tego zespołu z Tottenhamem Hotspur.

Po wykonaniu kolejnych testów okazało się, że choroba się rozprzestrzeniła. Po konsultacjach z władzami Premier League i organami sanitarnymi zdecydowano, że w niedzielę nie dojdzie do spotkania Burnley z Fulham.

W tabeli drużyna Fulham zajmuje 18. miejsce – 11 punktów, zaś Burnley 16. – 16. Prowadzi Liverpool, przed Manchesterem United – po 33 pkt.(PAP)

ID 96269058 © Mohamed Ahmed Soliman | Dreamstime.com

Liga angielska - piłkarze mają zakaz m.in. przytulania się i wymiany koszulek

Władze Premier League wydały klubom zalecenia w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, grożąc sankcjami dyscyplinarnymi wobec graczy, którzy naruszają protokoły treningowe lub meczowe. Piłkarze m.in. nie powinni przytulać się i wymieniać koszulkami.

Brytyjski rząd pozwolił elitarnym sportom na kontynuację rozgrywek, mimo że kraj został objęty ścisłym restrykcjom w związku ze wzrostem liczby przypadków koronawirusa. Jednak wielu piłkarzy zlekceważyło przepisy rządowe w okresie świątecznym, a liga poinformowała kluby, że te incydenty powinny zostać dokładnie zbadane.

W liście do wszystkich 20 klubów angielskiej ekstraklasy powtórzono, że zawodnicy nie powinni się przytulać. Należy również zrezygnować z wymiany koszulek, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

"Konieczne jest zapewnienie zaufania opinii publicznej, rządu i interesariuszy (...), że indywidualne wykroczenia popełnione przez odpowiednie osoby są odpowiednio badane przez kluby” - napisała liga w liście.

Jak dodano, niezastosowanie się do tego zalecenia może skutkować działaniami dyscyplinarnymi ze strony ligi przeciwko konkretnej osobie, a w stosownych przypadkach również przeciwko klubowi.

Testy na obecność koronawirusa przeprowadzone w ubiegłym tygodniu wśród piłkarzy oraz członków ekip Premier League przyniosły aż 40 pozytywnych wyników. To ponad dwa razy więcej niż w najgorszym tygodniu do tej pory.

Pandemia koronawirusa doprowadziła do przełożenia w tym sezonie już m.in. czterech meczów Premier League i ponad 50 spotkań w niższych ligach w Anglii. (PAP)

twitter.com/NUFC

Szkocki wicepremier skrytykował Celtic za wyjazd do Dubaju w czasie pandemii

Wicepremier Szkocji John Swinney skrytykował klub piłkarski Celtic Glasgow za wyjazd do Dubaju na kilkudniowe zgrupowanie w czasie pandemii. “Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł” – stwierdził w wywiadzie dla BBC.

W sobotę Celtic przegrał z Rangers FC 0:1 w prestiżowych derbach Glasgow. Triumfatorzy są coraz bliżej pierwszego od dziesięciu lat mistrzostwa Szkocji. W tabeli ich przewaga nad lokalnym rywalem wzrosła do 19 punktów, ale Celtic ma jeszcze trzy mecze zaległe.

Zaraz po tym spotkaniu Celtic udał się na krótkie zgrupowanie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kolejne spotkanie ligowe rozegra 11 stycznia z Hibernianem.

“Nie sądzę także, aby to był szczególnie dobry przykład dla innych. Zwłaszcza kiedy prosimy społeczeństwo o przyjęcie bardzo znaczących ograniczeń w sposobie życie” – dodał wiceszef rządu.

Brytyjskie media podały, że rząd Szkocji oczekuje reakcji ze strony krajowego związku piłkarskiego w sprawie wyjazdu słynnego klubu do Dubaju.

Celtic odpowiedział, że obóz treningowy w ZEA został zorganizowany kilka miesięcy temu i zatwierdziły go odpowiednie władze już w listopadzie. „Gdyby klub nie uzyskał zgody szkockiego rządu, nie podróżowalibyśmy do Dubaju” – dodał rzecznik klubu z Glasgow.

W związku z nowym szczepem koronawirusa w całej Szkocji z wyjątkiem wysp o północy z poniedziałku na wtorek rozpoczął się nowy lockdown, który potrwa co najmniej do końca stycznia - ogłosiła szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon.

Zgodnie z nowymi przepisami ludzie będą prawnie zobowiązani do pozostawania w domach, z wyjątkiem uzasadnionych przypadków, i do pracy z domu, tam gdzie jest to możliwe. Wyjątkami uzasadniającymi wyjście będą praca, niezbędne zakupy, wizyta lekarska, ćwiczenia fizyczne czy opieka nad osobą potrzebującą.

W środę na zgrupowanie do Dubaju udaje się m.in. Legia Warszawa, mistrz Polski i jednocześnie lider ekstraklasy.(PAP)

ID 86684699 © Nino Pavisic | Dreamstime.com

TCS - zwycięstwo Kubackiego w Garmisch-Partenkirchen

Dawid Kubacki wygrał drugi konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen. Bardzo dobrze spisali się również Piotr Żyła i Kamil Stoch, zajmując trzecie i czwarte miejsce. Polaków rozdzielił Norweg Halvor Egner Granerud, który prowadzi w klasyfikacji generalnej.

Kubacki zwyciężył bezapelacyjnie, bijąc w drugiej próbie rekord skoczni - 144 m. To jego piąty triumf w zawodach zaliczanych do Pucharu Świata - wszystkie odniósł w... styczniu.

Skoczek z Nowego Targu triumfował w poprzedniej edycji Turnieju Czterech Skoczni. Noworoczny sukces pozwolił mu awansować na czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej TCS. Prowadzi Granerud, przed najlepszym w Oberstdorfie Niemcem Karlem Geigerem i Stochem.

30-letni Kubacki jest drugim Polakiem, po Adamie Małyszu w 2003 roku, który zwyciężył na "Die Grosse Olympiaschanze", choć to już inny obiekt, bo stary - pamiętający igrzyska 1936 roku - został zburzony w 2007 roku, a "Orzeł z Wisły" do końca był jego rekordzistą.

Noworoczny zwycięzca jest świeżo upieczonym ojcem. Jego córka Zuzanna przyszła na świat 29 grudnia, w dniu pierwszego konkursu w Oberstdorfie, gdzie zajął 15. miejsce.

"To (urodziny dziecka - PAP) dodaje energii, werwy życiowej. Nowy etap w życiu, bardzo radosny. Cieszę się, że tę radość pokazałem dziś na skoczni. W Oberstdorfie może nie było tak, jak chciałem, ale też miałem się z czego cieszyć" - powiedział bezpośrednio po zawodach na antenie TVP Sport.

Kubacki zaimponował w Ga-Pa już w sylwestra, skacząc 144 metry, o pół metra dalej niż rekord obiektu Szwajcara Simona Ammanna z 2010 roku, wyrównany w poprzedniej edycji TCS przez Norwega Mariusa Lindvika. Wynik nie mógł być jednak uznany za oficjalny rekord, ponieważ został uzyskany na treningu.

W pierwszej serii konkursowej Polak skoczył najdalej - 139 metrów. O dwa metry bliżej lądował Granerud, ale objął prowadzenie dzięki rekompensacie punktowej za mniej korzystny wiatr. W czołówce uplasowali się też Stoch, Żyła i Andrzej Stękała. Geiger po słabszej próbie był sklasyfikowany dopiero na 14. pozycji, tuż przed Klemensem Murańką.

W drugiej serii długo prowadził Geiger, którego z pozycji lidera strącił dopiero Żyła. Chwilę później Stoch uzyskał minimalnie niższą notę od kolegi z drużyny, ale wyższą od Geigera i było już wiadomo, że co najmniej dwóch Polaków stanie na podium konkursu. To pierwszy taki przypadek w historii TCS.

Na starcie pozostali Kubacki i Granerud. Polak skoczył wspaniale, lądując telemarkiem na wypłaszczonym zeskoku z rekordem skoczni - 144 metry. Dłuższą chwilę musiał czekać na swoją kolej Norweg. Osiągnął 136 metrów, co wystarczyło do drugiego miejsca.

Stękała ukończył konkurs na 10. pozycji, a Klemens Murańka - na 22. Do drugiej serii nie zakwalifikowali się Aleksander Zniszczoł i Maciej Kot, którzy z identyczną notą zostali sklasyfikowani ex aequo na 35. miejscu.

W czołówce klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni zrobiło się bardzo ciasno, a Kubacki zgłosił aspiracje do końcowego triumfu. Jego straty do lidera zmniejszyły się z 26,8 pkt po konkursie w Oberstdorfie do 8,6 pkt. Stocha - dwukrotnego triumfatora TCS - od Norwega dzieli 6,7 pkt. Między nimi jest jeszcze najlepszy na inaugurację imprezy Geiger. Niemiec, mistrz świata w lotach, podobnie jak Kubacki także niedawno został ojcem.

Stękała jest siódmy, a Żyła plasuje się na 10. pozycji.

W klasyfikacji PŚ po dziewięciu konkursach prowadzi Granerud - 730 pkt, który o 186 wyprzedza siódmego w piątek Niemca Markusa Eisenbichlera. Później trzech biało-czerwonych, ale już ze znaczną stratą: Kubacki zgromadził 321 pkt, a Stoch i Żyła po 308.

Kolejne zawody - w niedzielę w austriackim Innsbrucku. W sobotę skoczków czekają kwalifikacje.

Wyniki:

 1. Dawid Kubacki (Polska)            282,1 pkt (139,0/144,0 m)

 2. Halvor Egner Granerud (Norwegia)  274,9 (137,0/136,0)

 3. Piotr Żyła (Polska)               260,4 (129,5/137,0)

 4. Kamil Stoch (Polska)              260,0 (135,0/132,0)

 5. Karl Geiger (Niemcy)              259,9 (131,0/138,0)

 6. Philipp Aschenwald (Austria)      257,7 (130,0/136,5)

 7. Ryoyu Kobayashi (Japonia)         257,2 (133,5/132,0)

  . Markus Eisenbichler (Niemcy)      257,2 (137,5/134,0)

 9. Johann Andre Forfang (Norwegia)   256,2 (128,5/139,0)

10. Andrzej Stękała (Polska)          253,7 (133,5/133,0)

...

22. Klemens Murańka (Polska)          232,0 (130,5/126,0)

35. Aleksander Zniszczoł (Polska)     108,2 (125,0)

  . Maciej Kot (Polska)               108,2 (126,5)

Klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni (po 2 z 4 zawodów):

 1. Halvor Egner Granerud (Norwegia)  555,0 pkt

 2. Karl Geiger (Niemcy)              551,0

 3. Kamil Stoch (Polska)              548,3

 4. Dawid Kubacki (Polska)            546,4

 5. Markus Eisenbichler (Niemcy)      531,5

 6. Philipp Aschenwald (Austria)      530,7

 7. Andrzej Stękała (Polska)          527,0

 8. Ryoyu Kobayashi (Japonia)         522,4

 9. Anze Lanisek (Słowenia)           520,8

10. Piotr Żyła (Polska)               517,1

...

23. Klemens Murańka (Polska)          470,3

39. Maciej Kot (Polska)               220,2

40. Aleksander Zniszczoł (Polska)     219,7

Klasyfikacja PŚ (po 9 z 28 konkursów):

 1. Halvor Egner Granerud (Norwegia)  730 pkt

 2. Markus Eisenbichler (Niemcy)      544

 3. Dawid Kubacki (Polska)            321

 4. Kamil Stoch (Polska)              308

  . Piotr Żyła (Polska)               308

 6. Karl Geiger (Niemcy)              286

 7. Anze Lanisek (Słowenia)           270

 8. Robert Johansson (Norwegia)       257

 9. Pius Paschke (Niemcy)             227

10. Daniel Huber (Austria)            220

...

13. Andrzej Stękała (Polska)          150

31. Aleksander Zniszczoł (Polska)      58

32. Klemens Murańka (Polska)           57 34. Paweł Wąsek (Polska)               55

49. Maciej Kot (Polska)                17

52. Jakub Wolny (Polska)               16

64. Stefan Hula (Polska)                2

67. Tomasz Pilch (Polska)               1

Klasyfikacja Pucharu Narodów (po 10 konkursach):

 1. Norwegia    1734 pkt

 2. Niemcy      1671

 3. Polska      1593

 4. Austria     1049

 5. Słowenia     876

 6. Japonia      772

(PAP)

twitter.com/pzn_pl
 
Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.