Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show

Sport

All Stories

MŚ 2022 - UEFA: kwalifikacje w Europie w 10 grupach od listopada 2021

Europejskie kwalifikacje do piłkarskich mistrzostw świata 2022 roku w Katarze rozpoczną się w listopadzie 2021 i będą się toczyć w 10 grupach - zdecydował w czwartek Komitet Wykonawczy UEFA.

W pięciu grupach rywalizować będzie po pięć drużyn, a w pozostałych pięciu - po sześć. Ich zwycięzcy awansują bezpośrednio do mundialu, który rozegrany zostanie od 21 listopada do 18 grudnia 2022.

10 zespołów z drugich lokat w grupach plus dwa najlepsze z Ligi Narodów UEFA 2021, które nie wywalczą wcześniej kwalifikacji, w marcu 2022 utworzą trzy "ścieżki" barażowe, które wyłonią trzech kolejnych uczestników mistrzostw świata.

Termin losowania kwalifikacji katarskiego mundialu nie został jeszcze ustalony. Wiadomo, że poprzedzi je podział wszystkich reprezentacji na sześć koszyków na podstawie aktualnego rankingu FIFA.(PAP)

 

foto : twitter - stadion w Katarze

VIVE nie będzie już sponsorem kielczan

Od 1 lipca 2020 roku firma VIVE nie będzie już sponsorem kieleckich piłkarzy ręcznych. „Muszę być odpowiedzialny za moją firmę, która zatrudnia ponad 2 tys. osób” – powiedział prezes Bertus Servaas.

Podczas konferencji prasowej sternik kieleckiego klubu nie ukrywał, że była to bardzo trudna decyzja. Firma VIVE jest sponsorem kieleckich piłkarzy ręcznych od 18 lat.

„Koronawirus dotknął naszą działalność. Muszę być odpowiedzialny wobec moich pracowników i ich rodzin. Zatrudniam dwa tysiące osób, dodatkowo jeszcze tysiąc osób na umowę zlecenie. Jestem wdzięczny za te osiemnaście lat. To była przyjemność i najlepsza reklama. Budowaliśmy ten klub, staliśmy się europejskich potentatem” – powiedział Servaas. Zapewnił, że zrobi wszystko, aby VIVE już za rok wróciło do sponsorowania kieleckiego klubu.

Mimo że VIVE nie będzie już sponsorem klubu, Servaas będzie nadal prezesem wielokrotnego mistrza Polski.

„Dużo ostatnio myślałem nad całą sytuacją. Najłatwiej byłoby zrezygnować, uregulować zaległości i po prostu rozejść się. Ta myśl kiełkowała mi w głowie, ale wróciłem pamięcią do przeszłości. Pamiętam 2002 rok, kiedy ludzie bardzo mi pomogli po pożarze mojej firmy. Oni wtedy mnie nie opuścili. Jestem związany z tym miastem emocjonalnie. Ten klub musi dalej funkcjonować. Mam olbrzymią determinację i wolę walki, by iść dalej” – zapewnił prezes 17-krotnego mistrza Polski.

Zapewnił, że zrobi wszystko, aby drużyna dalej funkcjonowała na wysokim poziomie. W klubie została wprowadzona oszczędnościowa strategia.

Zaznaczył, że aby walczyć dalej o wysokie cele, w budżecie brakuje 2,5 mln zł. Jeśli nie uda się zebrać tych funduszy, z zespołem będzie się musiało pożegnać dwóch, trzech zawodników.

„Mamy 60 dni za zebranie tych pieniędzy. Mam nadzieję, że uda się nam utrzymać obecny skład. Chciałbym też podziękować zawodnikom, którzy zgodzili się na redukcje swoich zarobków. Bez ich wspaniałego gestu dalsza walka nie miałaby sensu” – dodał prezes kieleckiego klubu.

Zbiórka pieniędzy, których brakuje do zamknięcia budżetu, będzie trwała na platformie crowdfundingowej. Dodatkowo zostały uruchomione inne formy wsparcia klubu. Kibice mogą już kupować karnety na nowy sezon. Ostatnio klub potrzymał również 1,6 mln zł z tarczy antykryzysowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Servaas będzie też prowadził dalsze rozmowy z władzami samorządowymi w sprawie pozyskania dodatkowego wsparcia.

Prezes klubu dodał, że porozumienie zawarto też z zawodnikami, którzy od nowego sezonu wzmocnią drużynę: 25-letnim islandzkim prawoskrzydłowym Sigvaldi Gudjonssonem, jego rodakiem 18-letnim środkowym rozgrywającym Haukurem Thrastarsonem, francuskim obrotowym z HBC Nantes Nicolasem Tournat i 19-letnim obrotowym z SMS Gdańsk Sebastianem Kaczorem.

„Oni na pewni będą zawodnikami naszego klubu. W przypadku Thrastarsona jest jeszcze pewna wątpliwość, ale nie chodzi tu o sprawy finansowe. Jestem jednak przekonany na 90 proc., że będzie grał w naszej drużynie” – zaznaczył Servaas.

Bramkarz kieleckiej drużyny Andreas Wolff nie ukrywał, że obecne kłopoty klubu to smutna wiadomość, spowodowana sytuacją z koronawirusem, która panuje na całym świecie.

„Kocham ten klub. Przed przyjściem do Kielc rozmawiałem z wieloma osobami, wszyscy mówili mi, że tutaj jest niesamowita atmosfera wokół piłki ręcznej. Jestem tutaj już blisko rok i wiem, że to wszystko jest prawdą. Jestem sportowcem bardzo ambitnym, przyszedłem tutaj wygrywać i walczyć każdego roku o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Myślę, że w tym pierwszym sezonie, kiedy awansowaliśmy do najlepszej ósemki Ligi Mistrzów, zaszliśmy już bardzo daleko. Pokazaliśmy, że mamy mocną drużynę” – powiedział niemiecki szczypiornista.

Wolff zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że jeśli drużynę opuściłby jeden czy dwóch najlepszych zawodników, to polityka budowania tego zespołu zostałaby zachwiana.

„Mamy wspaniałych kibiców, jednych z najlepszych w Europie. Podczas meczów potrafią stworzyć wspaniałą atmosferę. Jak długo będziemy mogli grać na tym parkiecie dla tej publiczności i tego miasta, to będziemy dawać z siebie 100 proc. Mam nadzieję, że uda się nam wyjść z tej sytuacji i przyszłość tego klubu i tej drużyny będzie pozytywna” – dodał Wolff.

Podczas konferencji połączono się z przebywającym w Hiszpanii trenerem Tałantem Dujszebajewem. Szkoleniowiec nie ukrywał, że rezygnacja firmy VIVE ze sponsorowania klubu to bardzo przykra wiadomość.

„Przeżywamy ciężkie momenty, ale w tej chwili przeżywa je cały świat. Dziękuję zawodnikom, którzy rozumieją całą sytuację i dogadali się z klubem. Chcemy dalej walczyć o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dalej będę trenerem tego zespołu, jednego z 16 najlepszych w Europie, który zagra w najbliższej edycji Ligi Mistrzów” – zapewnił szkoleniowiec mistrzów Polski.

Servaas ujawnił, że rozmawia z dwoma firmami, które mogą zostać sponsorem strategicznym klubu. Od 1 lipca drużyna będzie występować pod nazwą PGE Kielce.

Firma VIVE została sponsorem kieleckiego klubu w 2002 roku. Od tego czasu kieleccy szczypiorniści 12-krotnie zdobywali mistrzostwo Polski i 14 razy sięgali po Puchar Polski. Czterokrotnie zespół grał w Final Four Ligi Mistrzów. W 2013 i 2015 roku zajął trzecie miejsce, w 2016 wygrał te rozgrywki, a rok temu skończył rywalizację na czwartym miejscu (PAP)

Janusz Majewski

Heynen o pierwszej części zgrupowania w Spale: to był naprawdę dobry obóz

Sobota jest ostatnim dniem pierwszej części zgrupowania reprezentacji Polski siatkarzy w Spale. "To był naprawdę dobry obóz" - podsumował trener biało-czerwonych Vital Heynen, który wraz z podopiecznymi wróci do COS za dwa tygodnie.

"To był naprawdę dobry obóz. Bardzo się nim cieszyłem. Było mniej presji, która zwykle towarzyszy nam wszystkim - zawodnikom, trenerowi, całemu sztabowi. To było więcej niż interesujące" - ocenił Heynen w materiale wideo Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Biało-czerwoni pobyt w Spale zaczęli 1 czerwca. Na początek 19 czołowych kadrowiczów przeszło badania na obecność koronawirusa, a po otrzymaniu negatywnych wyników wznowiło treningi. Belg zapowiadał, że będzie spokojnie wprowadzał zawodników do ćwiczeń, bo z powodu pandemii wszyscy mieli za sobą długi rozbrat z siatkówką.

Jednym z głównych celów pierwszej części zgrupowania była więc integracja. Służyć jej miał m.in. zaplanowany przez szkoleniowca w pierwszych dniach obozu grill. Z kolei pod jego koniec odbyło się ognisko, podczas którego świętowano piątkowe urodziny trenera.

"Ta impreza została zaplanowana przez sztab i innych. Nie był to mój pomysł. Nie jestem gościem, który świętuje urodziny. Ludzie w pewnym wieku wiedzą, że im jesteś starszy, tym mniej masz ochotę celebrować to" - zaznaczył żartobliwie Heynen.

Wręczono mu z tej okazji tort, odśpiewano "Sto lat", a kapitan Michał Kubiak wręczył mu w imieniu zespołu flagę z logo przełożonych na przyszły rok igrzysk w Tokio. Znalazły się na niej podpisy uczestników zgrupowania.

"Ten grill i ognisko pokazują ponownie, że ta drużyna lubi spędzać czas w swoim towarzystwie. Wykonaliśmy dużo krok naprzód. Weszliśmy na kolejny poziom, jeśli chodzi o relacje między zawodnikami, graczami a sztabem i wewnątrz sztabu. W każdym z tych aspektów wykonaliśmy dobrą robotę, zbierając razem ludzi i spędzając czas razem. To było widać" - podkreślił 51-letni szkoleniowiec.

W samych superlatywach o dwutygodniowym pobycie w Spale wypowiadał się też środkowy Karol Kłos.

"To był przede wszystkim dobry moment na ponowny start z treningami. Przede wszystkim zobaczyliśmy się z chłopakami, spędziliśmy trochę czasu razem. Było dużo różnych gier i zabaw, nie tylko siatkarskich. To był inny obóz po prostu. Dużo integracji, dużo śmiesznych zabaw. Najzwyczajniej dobrze się ze sobą tu bawiliśmy i dobrze czuliśmy się we własnym towarzystwie. Fajnie było wrócić po tak długiej przerwie i zobaczyć jakichś ludzi" - podsumował.

Przyznał, że obóz zapowiadany był przez Belga jako spokojny. Zawodnicy zaczęli jednak skakać nieco wcześniej niż pierwotnie planowano.

"Jak już się wchodzi na pewne obroty, zaczynać się grać, odbijać... Na początku z miejsca, potem zaczyna się skakać, to apetyt rośnie w miarę jedzenia. Myślę, że jak trener też widział, że dobrze to idzie - bo naprawdę dobrze się bawiliśmy - to zaczęliśmy już skakać, aż w końcu wylądowaliśmy. Tak jak było grając w sześciu na sześciu jeszcze" - relacjonował zawodnik PGE Skry Bełchatów.

Podczas zgrupowania urazu rzepki w lewym kolanie doznał występujący na tej samej pozycji Mateusz Bieniek. W środę w Łodzi przeszedł on operację, a w jego miejsce dodatkowo powołani zostali dwaj inni środkowi - Norbert Huber i Jan Nowakowski.

Kolejna część zgrupowania w Spale odbędzie się w terminie 29 czerwca - 11 lipca.

"Teraz dwutygodniowa przerwa, żeby trochę odpocząć, pobyć z rodziną i wracamy z powrotem. Przed nami jeszcze dwa takie obozy" - zaznaczył Kłos.

Z uwagi na pandemię biało-czerwonych w tym sezonie nie czeka rywalizacja o stawkę. Igrzyska w Tokio zostały przełożone na 2021 rok, a tegoroczną edycję Ligi Narodów odwołano. PZPS chce zorganizować męskiej reprezentacji cztery sparingi. W pierwszej kolejności - w dniach 22-23 lipca - zmierzą się w Zielonej Górze z Niemcami. Obostrzenia związane z koronawirusem sprawiają też, że na ten moment spotkania mają się odbyć przy pustych trybunach.

"Dziękuję za wspieranie mnie i mojego zespołu. Musicie to robić jeszcze rok dłużej. Wiem, czego chcecie, my też tego chcemy, co stanowi wspaniałą kombinację. Polscy kibice, zawodnicy, ja jako trener i mój niesamowity sztab. Cała ta grupa zdobędzie medal. Zajmie nam to więcej czasu, ale będzie tego warte" - zapewnił w wiadomości skierowanej do fanów Heynen.(PAP)

 

foto : twitter / vitalheynen

CAS: decyzja ws. Manchesteru City w pierwszej połowie lipca

Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w środę zakończył trzydniowe przesłuchania i poinformował, że w pierwszej połowie lipca wyda wyrok ws. odwołania Manchesteru City od decyzji UEFA o wykluczeniu na dwa sezony z piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Kara, która ma obowiązywać w dwóch kolejnych sezonach LM - 2020/21 i 2021/22, została nałożona w połowie lutego za naruszenie zasad tzw. Financial Fair Play. Angielski klub musi zapłacić także grzywnę w wysokości 30 milionów euro.

UEFA oświadczyła wówczas, że Manchester City dopuścił się "poważnego naruszenia" zasad. Klub, który zaprzecza popełnieniu wykroczenia, złożył odwołanie do CAS.

Od poniedziałku w formie telekonferencji sędziowie CAS dokonali przesłuchań zainteresowanych stron oraz świadków. Po ich zakończeniu obie strony - według Trybunału - wyraziły zadowolenie z przebiegu rozmów, a CAS ogłosił, że wyrok zapadnie w pierwszej połowie lipca. Konkretna data zostanie wcześniej ogłoszona.

Zasady Financial Fair Play mają na celu m.in. zapobieganie otrzymywaniu przez kluby nieograniczonych kwot pieniędzy poprzez zawyżone umowy sponsorskie z organizacjami powiązanymi z właścicielami.

Izba Orzekająca Klubowego Organu Kontroli Finansowej UEFA (CFCB) uznała w lutym, że klub złamał zasady, "zawyżając przychody ze sponsoringu na swoich kontach oraz w informacjach przekazanych UEFA w latach 2012–16". Jak dodano, klub "zawiódł we współpracy przy dochodzeniu".

Manchester City to aktualny mistrz Anglii. W obecnym sezonie, przerwanym w marcu z powodu pandemii koronawirusa, zajmuje po 29. kolejce drugie miejsce (ma mecz zaległy), tracąc jednak aż 25 punktów do Liverpoolu.

W obecnej edycji Ligi Mistrzów drużyna trenowana przez Josepa Guardiolę w 1/8 finału rywalizuje z Realem Madryt. Na wyjeździe zwyciężyła 2:1, rewanż jeszcze się nie odbył.(PAP)

Obraz jorono z Pixabay 

Dzięki piłkarzowi pozostaną bony żywnościowe dla ubogich dzieci

W efekcie kampanii zorganizowanej przez piłkarza reprezentacji Anglii i Manchesteru United Marcusa Rashforda brytyjski rząd wycofał się we wtorek z decyzji, by nie przedłużać na czas wakacji programu bonów obiadowych dla uczniów z najuboższych rodzin. Skorzysta z tego 1,3 mln dzieci.

"Rozmawiałem dziś z Marcusem Rashfordem i pogratulowałem mu jego kampanii, o której, szczerze mówiąc, dowiedziałem się dopiero niedawno, dzisiaj - i dziękuję mu za to, co zrobił. Oczywiście, darmowe posiłki w szkołach powinny być zasadniczo dostępne w czasie roku szkolnego, ale musimy zrozumieć presję, pod jaką znajdują się teraz rodziny. To pomoże dzieciom z rodzin, które naprawdę tego potrzebują" - oświadczył brytyjski premier Boris Johnson.

Po zamknięciu szkół z powodu epidemii koronawirusa brytyjski rząd wprowadził program voucherów dla dzieci z najbiedniejszych rodzin - które w normalnej sytuacji były uprawnione do darmowych posiłków w szkołach - o wartości 15 funtów tygodniowo na każde dziecko. Vouchery te mogą być wykorzystywane na jedzenie w jednej z kilku sieci supermarketów. Korzysta z nich ok. 1,3 mln uczniów w Anglii, czyli 15,4 proc. wszystkich chodzących do państwowych szkół.

Początkowo rząd planował, że program zakończy się wraz z początkiem letnich wakacji, ale Rashford napisał w niedzielę list otwarty do posłów, w którym przywołując doświadczenia własnego dzieciństwa, zaapelował o zmianę tej decyzji. "Jako czarny chłopak z rodziny o niskich dochodach w Wythenshawe w Manchesterze mogłem być tylko kolejną statystyką. Dzięki bezinteresowności mojej mamy, mojej rodziny, moich sąsiadów i trenerów, jedyne statystyki, z którymi jestem wiązany, to gole, występy i powołania do reprezentacji. Zrobiłbym niesprawiedliwość sobie, mojej rodzinie i mojej społeczności, gdybym nie stanął tu dzisiaj i nie poprosił was o pomoc" - napisał 22-letni Rashford.

Jego apel podjęło wielu polityków, sportowców i celebrytów, wskutek czego rząd ogłosił we wtorek, że vouchery będą funkcjonować także w czasie wakacji, a Johnson po południu osobiście zadzwonił do piłkarza. Jak się szacuje, koszt przedłużenia programu to ok. 120 mln funtów. "Nawet nie wiem, co powiedzieć. Po prostu spójrzcie, czego możemy dokonać, jeśli będziemy razem. To jest Anglia w 2020 r." - napisał Rashford na Twitterze. Przedłużenie programu ogłosiły także rządy Szkocji i Walii.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Formuła 1 - GP Azerbejdżanu, Singapuru i Japonii odwołane z powodu pandemii

Tegoroczne Grand Prix Azerbejdżanu, Singapuru i Japonii zostały odwołane z powodu pandemii - poinformowali organizatorzy. Na początku czerwca podano kalendarz skróconego sezonu, który rozpocznie się 5 lipca. Zawiera tylko wyścigi w Europie.

W przypadku rund mistrzostw świata w Singapurze i Azerbejdżanie dodatkowo zwrócono uwagę, że organizację wyścigów uniemożliwił długi czas potrzebny do budowy toru. Przedstawiciele pierwszego z krajów wskazali na zakaz wstępu i podjęcia prac na terenie budowy infrastruktury.

"Poza zamknięciem tego terenu dochodzą także inne trudności, takie jak wciąż obowiązujący zakaz zgromadzeń i ograniczenia w podróżowaniu po całym świecie" - zaznaczono.

Singapur, gdzie odnotowano prawie 39 tysięcy przypadków zakażenia COVID-19, to jeden z najbardziej dotkniętych pandemią krajów Azji.

"Utrzymujące się także w Japonii obostrzenia dotyczące podróżowania również doprowadziły do decyzji o rezygnacji z wyścigu" - podano w komunikacie F1.

Rywalizacja kierowców na torze Suzuka pierwotnie planowana była na 11 października. W Azerbejdżanie miano się ścigać 7 czerwca, a w Singapurze - 20 września.

Wcześniej odwołano już cztery rundy MŚ. W podanym 2 czerwca zmodyfikowanym kalendarzu wymieniono osiem wyścigów w sześciu lokalizacjach w Europie (po dwa w Austrii i Wielkiej Brytanii). Ostatni z nich ma się odbyć 6 września we Włoszech.

Jak poinformowano, jest to plan na pierwszą część sezonu. Jego kontynuacja będzie uzależniona od sytuacji epidemiologicznej na świecie. Jeszcze kilka tygodni temu harmonogram zakładał wrześniowe wyścigi w Azji, a następnie przenosiny do Ameryk i zakończenie rywalizacji w połowie grudnia w Abu Zabi.

"Jesteśmy pewni co do swoich planów, by zorganizować 15-18 wyścigów. Ostateczny kalendarz powinniśmy opublikować przed początkiem sezonu w Austrii" - zaznaczono w komunikacie.

W tym roku kierowcą testowym i rezerwowym w sponsorowanym przez PKN Orlen teamie Alfa Romeo ma być Robert Kubica. (PAP)

foto : twitter / F1racing13

Piłkarska LE - "Sueddeutsche Zeitung": pozostałe mecze w Niemczech

Pozostałe mecze fazy pucharowej piłkarskiej Ligi Europy mogą odbyć się w Niemczech - poinformowała nieoficjalnie "Sueddeutsche Zeitung". Zgodnie z pierwotnym planem finał miał zostać rozegrany 27 maja w Gdańsku, ale sytuację skomplikowała pandemia koronawirusa.

Oficjalne decyzje zapadną na konferencji Komitetu Wykonawczego Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) 17-18 czerwca. Wiadomo, że rozważany jest scenariusz ze zgrupowaniem wszystkich uczestników w jednym miejscu i rozegranie tam pozostałych spotkań bez udziału kibiców.

Gospodarzem tego turnieju chcą być m.in. dwa regiony w Niemczech: Frankfurt nad Menem i okolice (Sinsheim i Moguncja) oraz Gelsenkirchen, Duesseldorf i Kolonia. Według "Sueddeutsche Zeitung" UEFA skłania się ku tej pierwszej opcji.

Do rozegrania w LE pozostało jeszcze 10 spotkań 1/8 finału oraz wszystkie kolejne rundy. W stawce nie ma polskich klubów.(PAP)

Piłkarska LM i LE - media o planie UEFA: dokończenie w Lizbonie i Niemczech

Liga Mistrzów w Lizbonie, a Liga Europy w Niemczech, z finałem w Kolonii - tak ma wyglądać plan UEFA na dokończenie rozgrywek pucharowych sezonu 2019/20, którego szczegóły dopięto w poniedziałek. Komitet Wykonawczy UEFA ostateczną decyzję ma podjąć w czwartek.

W poniedziałek miały zakończyć się negocjacje z zainteresowanymi stronami i został uzgodniony oraz zaakceptowany plan na dokończenie rozgrywek pod egidą UEFA. O jego szczegółach poinformowały m.in. Reuters oraz włoska "La Gazzetta dello Sport".

Zarówno Champions League, jak i Liga Europy mają zostać dokończone w formule Final Eight, bo w marcu rozgrywki zostały wstrzymane na etapie ćwierćfinałów.

Z informacji, na które powołują się media, miniturniej w Lizbonie ma się odbyć w dniach 12-23 sierpnia. Od 12 do 15 rozegrane zostaną cztery ćwierćfinały, 18 i 19 to terminy półfinałów, a 23 wyłoniony będzie zdobywca Pucharu Europy.

Areną siedmiu spotkań będą lizbońskie obiekty Benfiki - Estadio da Luz oraz Sportingu - Jose Alvalade.

UEFA zrezygnuje w ten sposób z tradycyjnej formuły "mecz i rewanż", a rozstrzygać będzie jedna potyczka na neutralnym terenie, gdyż klubów portugalskich nie ma już w rywalizacji.

Na razie plan zakłada mecze bez udziału publiczności, ale ostateczna decyzja zapadnie niedługo przed imprezą na podstawie sytuacji epidemicznej w Portugalii i krajach, z których drużyny przyjadą na Półwysep Iberyjski.

Na razie pewne miejsca w ćwierćfinale są: Atletico Madryt, które w 1/8 finału wyeliminowało broniący trofeum Liverpool, Paris Saint-Germain oraz debiutujące na tym poziomie RB Lipsk i Atalanta Bergamo. W pozostałych czterech parach 1/8 finału zdążono przed przymusową przerwą rozegrać tylko pierwsze mecze.

Pierwotnie finał LM miał być rozegrany 30 maja w Stambule. Trzy dni wcześniej decydujący mecz Ligi Europy miał gościć Gdańsk, ale koronawirus storpedował plany UEFA.

Turecka metropolia, według źródeł w UEFA, otrzyma prawo organizacji finału LM w 2021 roku, a wyznaczeni już gospodarze kolejnych edycji będą musieli poczekać rok dłużej. Prawdopodobnie tak samo będzie w przypadku Gdańska.

W tym roku triumfator LE zostanie wyłoniony w Niemczech, gdzie Final Eight miałby się rozpocząć 10 sierpnia. Do goszczenia meczów kandydują Duisburg, Duesseldorf, Gelsenkirchen i Kolonia.

Rywalizacja w LE została wstrzymana na etapie 1/8 finału, jednak zdążono rozegrać tylko sześć z ośmiu pierwszych meczów.

Tradycyjny mecz o Superpuchar, który formalnie rozpoczyna nowy sezon UEFA, miałby się odbyć 24 września w Budapeszcie.

W środę zbierze się Komitet Wykonawczy UEFA, który po dwudniowych obradach ma podjąć ostateczne decyzje.(PAP)

 

foto : twitter / Europaleague

Widzowie z Wielkiej Brytanii będą mogli oglądać wszystkie wyścigi z polskiej PGE Ekstraligi 2020 - najlepszej żużlowej ligi świata. Transmisje startują w piątek w Premier Sports 1 od 17:00.

Już dzisiaj, 12 czerwca widzowie w Wielkiej Brytanii będą mogli obejrzeć pierwszy wyścig polskiej żużlowej Ekstraligi 2020! Transmisja startuje w piątek w Premier Sports 1 od 17:00. Pierwsze dwa spotkania to sparcie pomiędzy zespołami z Wrocławia i Lublina oraz Grudziądza a Częstochową o 19:30.

W żadnych innych żużlowych rozgrywkach na świecie nie ma takiej kumulacji gwiazd jak w PGE Ekstralidze. W ciągu ostatnich kilku lat polska Ekstraliga stała się wiodącą na świecie ligą Speedway. W wyścigach będzie można oglądać zmagania największych żużlowców. W tym roku ścigać się będą: potrójny World Champion Tai Woffinden (Sparta Wrocław), 2017 World king Jason Doyle (Włókniarz Częstochowa), kontrowersyjny Nicki Pedersen (GKM Grudziądz) oraz obecny World Champion Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów). Osiem drużyn będzie walczyło w 14 rundach kwalifikacyjnych o tytuł najlepszego.

„Cieszymy się, że będziemy transmitować wyścigi PGE Ekstraliga, Polski Speedway w nadchodzącym sezonie, dzięki czemu Premier Sports może zdobyć większe grono entuzjastycznych fanów. Będziemy transmitować każdy wyścig w tym sezonie, głównie na Premier Sports. Niektóre rozgrywki z wiodącej na świecie ligi Speedway. pojawią się również na naszym siostrzanym kanale FreeSports.” powiedział Richard Webb, manager z Premier Sports.

Warto dodać, że niedawno Premier Sports i FreeSports postanowiło również transmitować rozgrywki PKO BP Ekstraklasy.

Pełna lista spotkań PGE Ekstraligi jest dostępna na stronie.

Premier Sports dostępne jest na Sky (kanał 412 oraz 429), Virgin Media (kanał 551 oraz 552 oraz poprzez Premier Player. Więcej informacji na www.premiersports.com.

Tak, aby każdy mógł skorzystać i obejrzeć polski żużel na żywo, Premier Sports przygotował dla nowych klientów promocję, dzięki której pierwszy miesiąc Premier Sports jest kompletnie darmowy, wystarczy na stronie www.premiersports.com założyć konto i wpisać kod promocyjny: SPEEDWAY2020. Oferta także dostępna dla klientów platformy Sky.

 

 

foto : twitter / EkstraligaTV

CIES: Mbappe najdroższym piłkarzem na świecie, Lewandowski na 49. miejscu

Francuz Kylian Mbappe jest najdroższym piłkarzem na świecie, wartym 259,2 miliona euro - wynika z zestawienia sporządzonego przez Międzynarodowe Centrum Studiów Sportowych (CIES). Jedyny sklasyfikowany Polak Robert Lewandowski jest 49. - 75,6 mln.

Według algorytmu zastosowanego przez CIES na drugim miejscu znalazł się Anglik Raheem Sterling z Manchesteru City - 194,7 mln euro. Napastnik Paris Saint-Germain Mbappe "prowadzi" więc zdecydowanie.

W dalszej kolejności sklasyfikowano kolejnych reprezentantów Anglii - Jadona Sancho z Borussii Dortmund - 179,1 mln, Trena Alexandra-Arnolda z Liverpoolu - 171,1 mln i Marcusa Rashforda z Manchesteru United - 152,3 mln.

Uważani za najlepszych piłkarzy ostatnich lat Argentyńczyk Lionel Messi i Portugalczyk Cristiano Ronaldo znaleźli się na dalszych pozycjach - odpowiednio, 23. (100,1 mln) i 70. (62,8 mln).(PAP)

 

foto : twitter / InvictosSomos

Ekstraklasa piłkarska - terminarz rundy finałowej

Mecz lidera Legii z trzecim w tabeli Śląskiem w niedzielę 21 czerwca zapowiada się najciekawiej w 31. kolejce PKO BP Ekstraklasy, pierwszej w rundzie finałowej. Już w piątek zmagania rozpoczną drużyny z dolnej ósemki - KGHM Zagłębie podejmie wówczas ŁKS, a Górnik zagra z Koroną.

Po rozegranej w niedzielę 30. kolejce drużyny utworzyły dwie ośmiozespołowe grupy (bez dzielenia punktów) - tzw. mistrzowską i spadkową. Następnie rozegrają jeszcze po siedem meczów - po jednym z każdym z rywali z tej samej ósemki.

Grupę mistrzowską tworzą: Legia Warszawa, Piast Gliwice, Śląsk Wrocław, Lech Poznań, Cracovia, Pogoń Szczecin, Jagiellonia Białystok oraz Lechia Gdańsk.

W dolnej połowie tabeli będą rywalizować: Górnik Zabrze, Raków Częstochowa, KGHM Zagłębie Lubin, Wisła Płock, Wisła Kraków, Korona Kielce, Arka Gdynia i ŁKS Łódź.

Zespoły z miejsc 1-4 oraz 9-12 zagrają po cztery mecze u siebie i trzy na wyjazdach. Pozostałe - odwrotnie.

Z ekstraklasy spadną trzy drużyny. Sezon zakończy się 18 i 19 lipca, kiedy zostaną rozegrane mecze 37. kolejki - odpowiednio - w grupie spadkowej i mistrzowskiej.

Terminarz rundy finałowej ekstraklasy:

  1. kolejka - 19-21 czerwca

piątek, 19 czerwca

KGHM Zagłębie Lubin - ŁKS Łódź    (godz. 18.00)

Górnik Zabrze - Korona Kielce     (20.30)

sobota, 20 czerwca

Wisła Płock - Arka Gdynia         (15.00)

Piast Gliwice - Lech Poznań       (17.30)

Raków Częstochowa - Wisła Kraków  (20.00)

niedziela, 21 czerwca

Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk    (12.30)

Cracovia - Jagiellonia Białystok  (15.00)

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław    (17.30)

  1. kolejka - 23-24 czerwca

ŁKS Łódź - Górnik Zabrze

Wisła Kraków - Wisła Płock

Korona Kielce - Raków Częstochowa

Arka Gdynia - KGHM Zagłębie Lubin

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa

Śląsk Wrocław - Cracovia

Lechia Gdańsk - Piast Gliwice

Lech Poznań - Pogoń Szczecin

  1. kolejka - 27-28 czerwca

Górnik Zabrze - Wisła Kraków

Wisła Płock - ŁKS Łódź

Raków Częstochowa - Arka Gdynia

KGHM Zagłębie Lubin - Korona Kielce

Legia Warszawa - Piast Gliwice

Śląsk Wrocław - Lech Poznań

Cracovia - Pogoń Szczecin

Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk

  1. kolejka - 4-5 lipca

Wisła Płock - Górnik Zabrze

Raków Częstochowa - KGHM Zagłębie Lubin

Korona Kielce - Arka Gdynia

ŁKS Łódź - Wisła Kraków

Lech Poznań - Legia Warszawa

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław

Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok

Lechia Gdańsk - Cracovia

  1. kolejka - 11-12 lipca

Górnik Zabrze - Raków Częstochowa     

KGHM Zagłębie Lubin - Wisła Płock        

Wisła Kraków - Korona Kielce    

Arka Gdynia - ŁKS Łódź

Legia Warszawa - Cracovia         

Lech Poznań - Lechia Gdańsk     

Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok        

Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin              

  1. kolejka - 14-15 lipca

Arka Gdynia - Górnik Zabrze

KGHM Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

ŁKS Łódź - Raków Częstochowa

Wisła Płock - Korona Kielce

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa

Cracovia - Lech Poznań

Pogoń Szczecin - Piast Gliwice

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław

  1. kolejka - 18-19 lipca

Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin

Wisła Kraków - Arka Gdynia

Raków Częstochowa - Wisła Płock

Korona Kielce - ŁKS Łódź

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin

Piast Gliwice - Cracovia

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok

(PAP)

 

foto : twitter / _Ekstraklasa_

W przyszłym tygodniu UEFA podejmie decyzje w sprawie piłkarskiego kalendarza

W trakcie zaplanowanej na 17-18 czerwca wideokonferencji Komitet Wykonawczy UEFA podejmie decyzje w sprawie piłkarskiego kalendarza. Spodziewane są szczegóły rywalizacji m.in. w Lidze Mistrzów, Lidze Europy oraz barażach do przyszłorocznych mistrzostw Europy.

W Lidze Mistrzów znani są obecnie tylko czterej ćwierćfinaliści. W czterech parach z powodu pandemii nie rozegrano rewanżów 1/8 finału. Gorzej wygląda sytuacja w Lidze Europy, w której w dwóch parach nie odbyło się nawet pierwsze spotkanie.

Według agencji AP jednym z pomysłów jest, aby od ćwierćfinałów o awansie decydował tylko jeden mecz, a wszystkie odbyłyby się w tym samym mieście. Liga Mistrzów miałaby grać w Lizbonie, a Liga Europy we Frankfurcie. Finały tych rozgrywek są zaplanowane, odpowiednio, w Stambule i Gdańsku.

Jeszcze przed zapadnięciem rozstrzygnięć mają się zacząć rundy kwalifikacyjne LM i LE w sezonie 2020/21. Początek fazy grupowej ma natomiast zostać przesunięty na październik.

W październiku miałyby się też odbyć baraże do przyszłorocznych mistrzostw Europy. W trakcie posiedzenia UEFA oczekuje potwierdzenia od wszystkich 12 miast zamiaru organizacji meczów turnieju finałowego.

We wrześniu spodziewany jest początek fazy grupowej Ligi Narodów, a w marcu eliminacji do mistrzostw świata 2022.

Na 17 czerwca ok. godz. 15.30 zaplanowana jest konferencja prasowa z szefem UEFA Alexandrem Ceferinem. O wszelkich decyzjach podejmowanych drugiego dnia UEFA będzie informowała za pośrednictwem komunikatów.(PAP)

Obraz Siggy Nowak z Pixabay 

Ekstraklasa piłkarska - Legia nie zwalnia tempa, skuteczny Pekhart

Piłkarze Legii Warszawa po wygranej w Krakowie z Wisłą 3:1 umocnili się na prowadzeniu w tabeli ekstraklasy. Tempo zespołu trenera Aleksandara Vukovica wytrzymuje tylko broniący tytuł Piast Gliwice, ale drużyny te dzieli osiem punktów.

Legioniści, od kiedy piłkarze wrócili na boiska po przymusowej przerwie spowodowanej koronawirusem, ciągle są w rozjazdach, ale radzą sobie bardzo dobrze. Najpierw w Legnicy awansowali do półfinału Pucharu Polski, później w Poznaniu w ligowym klasyku pokonali Lecha (1:0), a w niedzielę wywieźli trzy punkty spod Wawelu.

Po pierwszej połowie w lepszych nastrojach byli w Krakowie gospodarze, którzy prowadzili po golu Łukasza Burligi w 29. minucie, i wydawało się, że realny jest rewanż za jesienną klęskę 0:7 w stolicy.

Druga połowa jednak zdecydowanie należała do lidera. Najpierw dwukrotnie najlepiej pod bramką Wisły zachował się Tomas Pekhart i z bliska pokonał Michała Buchalika. Czeski napastnik teraz odwrócił losy meczu w Krakowie, a przed tygodniem zdobył jedynego gola w Poznaniu. Wynik kwadrans przed końcem ustalił w sytuacji sam na sam Gruzin Walerian Gwilia.

"W pierwszej połowie nie graliśmy tak, jak chcieliśmy. Po przerwie pokazaliśmy jednak, że mamy charakter. Nie straciliśmy głowy, byliśmy w stanie zagrać lepiej. Pozwoliło to odwrócić losy meczu, choć łatwo nie było" - powiedział trener Legii, który wygraną zadedykował zmarłemu kilka dni temu Piotrowi Rockiemu.

"Miałem szczęście go spotkać na swojej drodze. Odszedł od nas... To wiadomość, która mocno nas zasmuciła. W jednym z meczów z Wisłą Kraków strzelił gola i pozwolił także i mnie cieszyć się ze zdobycia Superpucharu Polski. Chciałbym jeszcze raz przekazać wyrazy współczucia rodzinie" - podsumował szkoleniowiec Legii.

Legia po 28 kolejkach ma 57 punktów i o osiem wyprzedza Piast Gliwice, co oznacza, że do rundy finałowej przystąpi z pierwszej pozycji. Obrońcy tytułu to jedyna obok stołecznej ekipa, która po 80-dniowej przerwie wywalczyła komplet punktów i utrzymuje tempo lidera. Trzecia Pogoń Szczecin traci do Legii już 13 punktów, a Śląsk Wrocław i Lech Poznań po 14.

Piast już w piątek wygrał w Kielcach z Koroną 2:1. Gospodarze prowadzili, ale od 27. minuty musieli grać w dziesiątkę po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce Jakuba Żubrowskiego. Piłkarze trenera Waldemara Fornalika wykorzystali osłabienie miejscowych i po golach Sebastiana Milewskiego oraz 14. w sezonie Hiszpana Jorge Felixa odnieśli czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo.

Felix w klasyfikacji najskuteczniejszych ustępuje tylko Duńczykowi Christianowi Gytkjaerowi, który 16. trafienie w rozgrywkach zaliczył w sobotę w Lubinie, gdzie jego Lech zremisował z KGHM Zagłębiem 3:3.

"Miedziowi" do 76. minuty prowadzili 3:1 m.in. dzięki dwóm golom z rzutów karnych Filipa Starzyńskiego. Poznaniacy walczyli jednak do końca, a gola na 3:3 strzelił w 88. minucie - również z "jedenastki" - sprowadzony zimą Hiszpan Dani Ramirez.

Lubinianie zajmują 10. pozycję w tabeli z dorobkiem 37 pkt i tracą cztery do ostatniej obecnie w górnej połowie tabeli Jagiellonii. Zespół z Białegostoku do pięciu spotkań przedłużył serię bez porażki, ale uniknął jej w ostatniej chwili.

Do 67. minuty przegrywał na własnym stadionie z Wisłą Płock 0:2 po trafieniach Irlandczyka Cilliana Sheridana (byłego napastnika "Jagi") oraz Dominika Furmana z rzutu karnego. Kontaktową bramkę zdobył Bartosz Bida, a wyrównał już w doliczonym czasie gry z rzutu wolnego Chorwat Jakov Puljic, któremu jednak pomógł rykoszet, bo piłka odbiła się od jednego z piłkarzy stojących w murze.

Ekipa z Płocka jest 12. i strata punktów w Białymstoku może ją kosztować miejsce w czołowej ósemce po części zasadniczej rozgrywek.

Od pięciu kolejek niepokonany jest też Raków Częstochowa, który w niedzielę zremisował w meczu beniaminków z ŁKS 1:1. Piłkarzom szkolonym przez Marka Papszuna też trudno będzie w dwóch meczach odrobić trzypunktową stratę do czołowej ósemki. Łodzianie od dawna zamykają tabelę.

Poza Zagłębiem i Wisłą Płock dwubramkowej przewagi nie utrzymał również Górnik, który w Zabrzu zremisował z Lechią Gdańsk 2:2. W końcówce remis gościom uratował Łukasz Zwoliński. Wcześniej dwukrotnie do ich bramki piłkę posłał Słowak Erik Jirka.

Szóstej z rzędu porażki doznała Cracovia, tym razem w Szczecinie z Pogonią 0:1. "Portowcy" wygrali po raz pierwszy od 9 lutego.

Bohaterem miejscowych okazał się Kamil Drygas, który latem doznał ciężkiej kontuzji i dopiero niedawno wrócił do gry. W sobotę wszedł na boisko w 54. minucie i po 10 zdobył głową jedynego gola.

Drużyna trenera Michała Probierza jeszcze przed wstrzymaniem sezonu przegrała kolejno: z Piastem 0:1, z Legią 1:2, derby z Wisłą 0:2 i z Górnikiem 2:3, a już po powrocie do rywalizacji 0:1 z Jagiellonią i teraz w Szczecinie.

"Pierwszy raz w karierze jestem w takiej sytuacji, że mój zespól zalicza sześć porażek z rzędu. Mocno sobie skomplikowaliśmy naszą sytuację, ale mimo tego nie rozważam dymisji. Nie będziemy też skupiali się na Pucharze Polski. Najważniejsza jest liga i najbliższy mecz w Gdańsku z Lechią" - skomentował Probierz.

Na dole tabeli ważne zwycięstwo odniosła Arka, która pokonała Śląsk 2:1. Obie drużyny zamieniły się rolami względem poprzedniej kolejki, kiedy gdynianie stracili punkty w derbach z Lechią (3:4), a wrocławianie uratowali punkt z Rakowem (1:1).

Podobnie jak wtedy Michał Chrapek zdobył dla Śląska gola z rzutu karnego, ale w Gdyni końcówka należała do gospodarzy. W 82. minucie głową do siatki piłkę posłał Adam Danch, a tuż przed końcowym gwizdkiem po nieskutecznie egzekwowanym przez siebie rzucie karnym skuteczną dobitką popisał się Marko Vejinovic.

Wygrana nie poprawiła pozycji Arki, która wciąż jest przedostatnia, ale zbliżyła się na dwa punkty do 14. Korony i na trzy do Wisły Kraków, która podobnie jak jej lokalny rywal po przymusowej przerwie doznała dwóch porażek.

We wtorek i środę odbędą się mecze 29. kolejki, a sezon zasadniczy zakończy się w niedzielę 14 czerwca.

Na razie wszystkie mecze odbywają się bez publiczności, jednak od 19 czerwca ma być możliwy powrót kibiców. W pierwszej fazie wypełnienie trybun może nastąpić maksymalnie w 25 procentach.(PAP)

 

foto : twitter / LegiaNet

Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.