Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show

Sport

All Stories

Ranking FIFA - awans Polski na 18. miejsce, liderem wciąż Belgia

Reprezentacja Polski awansowała na 18. miejsce, czyli o jedną lokatę, w najnowszym rankingu Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA). Liderem pozostała Belgia. Z siódmej na szóstę pozycję przesunęła się Hiszpania.

Październik był udanym miesiącem dla biało-czerwonych, którzy rozegrali trzy mecze u siebie. Najpierw podopieczni Jerzego Brzęczka pokonali w towarzyskim spotkaniu Finlandię 5:1, następnie - w Lidze Narodów UEFA - zremisowali z Włochami 0:0 oraz wygrali z Bośnią i Hercegowiną 3:0.

W efekcie Polska awansowała z 19. na 18. miejsce w rankingu światowej federacji.

Reprezentacje rywali biało-czerwonych w przełożonych na 2021 rok mistrzostwach Europy - Hiszpania oraz Szwecja - też nieznacznie zmieniły swoje lokaty.

Hiszpanie awansowali z siódmego na szóste miejsce, natomiast reprezentacja "Trzech Koron" spadła z 18. na 19., wyprzedzona właśnie przez Polskę. Trzeciego przeciwnika ma wyłonić finałowy baraż, będzie nim Irlandia Północna (obecnie 41. w rankingu) lub Słowacja (37.).

Na czołowych miejscach bez zmian. Prowadzi Belgia, przed Francją i Brazylią.

Z grona rywali rywali Polaków w drugiej edycji Ligi Narodów, Włochy zajmują 12. lokatę, Holandia 15., a Bośnia i Hercegowina 51.

Czołówka rankingu FIFA - stan na 22 października 2020 roku: 

(w nawiasach miejsce w poprzednim notowaniu):

 

  1. ( 1.) Belgia 1765 pkt
  2. ( 2.) Francja 1752
  3. ( 3.) Brazylia 1725
  4. ( 4.) Anglia 1669
  5. ( 5.) Portugalia 1661
  6. ( 7.) Hiszpania 1639
  7. ( 6.) Urugwaj 1637
  8. ( 9.) Argentyna 1636
  9. ( 8.) Chorwacja 1634
  10. (10.) Kolumbia 1631

...

  1. (12.) Włochy 1612
  2. (13.) Holandia 1596
  3. (19.) Polska 1568
  4. (18.) Szwecja 1558
  5. (50.) Bośnia i Hercegowina 1424

(PAP)

 

twitter.com/lewy_official
Write comment (0 Comments)

Walka Głowacki – Okolie o pas WBO 12 grudnia w Londynie

Walka Krzysztof Głowacki - Lawrence Okolie o mistrzostwo świata WBO w wadze junior ciężkiej odbędzie się 12 grudnia w Londynie – poinformował na Twitterze promotor polskiego boksera Andrzej Wasilewski.

"Good news! Eddie Hearn potwierdził bezpośrednio wszystko, co przez ostatnie tygodnie robiłem i mówiłem K. Głowackiemu. Wyjaśniło się, wbrew niektórym głosom, że traktuję Główkę absolutnie poważnie i odpowiedzialnie. Kawał sportowca! Krzysiek podpisał kontrakt na 12.12." – przekazał Wasilewski, szef teamu KnockOut Promotions.

W zawodowej karierze Głowacki wygrał 31 pojedynków (19 przed czasem) i dwa przegrał, zaś Okolie legitymuje się rekordem 14-0 (11 KO).

Pięściarz z Wałcza był już dwukrotnie mistrzem świata federacji WBO, w latach 2015-2016 i 2018-2019.

Głównym wydarzeniem gali 12 grudnia w Londynie będzie starcie o trzy pasy kategorii ciężkiej (WBA, WBO i IBF) pomiędzy Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) i Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO).(PAP)

Walka Głowacki – Okolie o pas WBO 12 grudnia w Londynie
Write comment (0 Comments)

Brzęczek: to był dobry mecz

„To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Nie uważam jednak, że najlepszy. Musimy pamiętać, że przeciwnik od 15 minuty miał jednego zawodnika mniej i to miało wpływ” – powiedział po wygranym 3:0 (2:0) meczu piłkarskiej Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną selekcjoner reprezentacji Jerzy Brzeczek.

Polska wygrała pewnie 3:0 po dwóch golach Roberta Lewandowskiego i jednym Karola Linettego. Od 15. minuty biało-czerwoni grali w przewadze jednego zawodnika - Anel Ahmedhodzic został ukarany czerwoną kartką po faulu właśnie na kapitanie reprezentacji Polski.

„Do czerwonej kartki rywale potrafili wyjść spod naszego pressingu i grać prostopadłe piłki. Na pewno by to spotkanie inaczej wyglądało, gdyby oba zespoły grały w komplecie. Ale chwała mojemu zespołowi za kreowanie sytuacji i konsekwencję. Dzięki temu do przerwy prowadziliśmy 2:0” – powiedział Brzeczek.

Po tej wygranej i remisie Włoch z Holandią (1:1) Polska wyszła na pierwsze miejsce w grupie. Selekcjoner biało-czerwonych zwrócił uwagę, że walka jeszcze się nie skończyła.

„Mamy jeszcze dwa mecze przed nami. Zagramy z Włochami i Holandią, czyli bardzo trudnymi przeciwnikami. Teoretycznie chyba jeszcze możemy spaść z dywizji” – powiedział krótko.

Brzęczek podkreślił, że dla niego nie tylko mecze, ale całe zgrupowanie było bardzo ważne, bo zwiększyło konkurencję w zespole.

„W tworzeniu zespołu potrzebna jest cierpliwość. Droga jest długa, ale mamy konkurencję, która jest coraz większa a to musi prowadzić do wzrostu jakości. Ja zawsze staram się patrzeć pozytywnie, a nie odbijać od Ściany do ściany i nie ulegać presji. Tylko wtedy będę skuteczny w działaniu. Wbrew temu co się mówi, że nie mamy dobrego klimatu w zespole, to ja uważam, że mamy bardzo mocne fundamenty i żadne burze nie są w stanie nas przewrócić” – powiedział.

Jednym z wielkich nieobecnych zgrupowania był Piotr Zieliński, który musiał pozostać w domu ze względu na pozytywny wynik na obecność koronawirusa. Brzęczek bynajmniej nie zamierza rezygnować z zawodnika SSC Napoli.

„Piotrek jest genialnym piłkarzem i cieszę się, że będę się z nim mógł spotkać w listopadzie. Należy mu się szacunek. Gra w jednej z najlepszych lig na świecie i ma genialne umiejętności. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł powiedzieć, że on ma nie grać w reprezentacji” – dopowiedział.

Brzeczek odniósł się także do dwóch goli Lewandowskiego i jego zejścia w boiska po 60 minutach gry.

„Robert potwierdził, że jest najlepszym zawodnikiem w Europie. Zdobył dwa gole, dołożył cudowną asystę. Ustaliliśmy już przed meczem, że zejdzie po 60 minutach. Cieszę się, że jego uraz nie był poważny i mógł dzisiaj zagrać” – dodał.

W reprezentacji na październikowe zgrupowanie nie było także Jakuba Błaszczykowskiego, który wcześniej, gdy był zdrowy, był mocnym punktem zespołu.

„Każdy zawodnik, który będzie zdrowy i będzie miał odpowiednie umiejętności, może liczyć na powołanie” – odpowiedział Brzęczek pytany, czy zdrowy Błaszczykowski może jeszcze liczyć na powołanie.(PAP)

 

Brzęczek: to był dobry mecz
Write comment (0 Comments)

Piłkarska LN - trzeci mecz Polaków, rywalami Włosi

O godzinie 20.45 w Gdańsku polscy piłkarze podejmą Włochów w trzeciej kolejce grupy 1 najwyższej dywizji Ligi Narodów. Dotychczas biało-czerwoni pokonali Bośnię i Hercegowinę 2:1 i ulegli Holandii 0:1, ale w roli gospodarzy jeszcze w tym sezonie LN nie grali.

Mieli za to udaną "rozgrzewkę" z Finlandią w środę, kiedy zwyciężyli w Gdańsku 5:1, i to bez kapitana Roberta Lewandowskiego w składzie. Napastnik Bayernu Monachium nie wystąpił też w meczach z Bośnią i Holandią, ale w niedzielę powinien wrócić do gry.

"Szkoda, że Lewandowski nie gra we Włoszech, bo to jest nie tylko absolutnie kluczowy piłkarz polskiego zespołu, ale także najlepszy w tym momencie napastnik świata” – ocenił selekcjoner reprezentacji Włoch Roberto Mancini.

Italia prowadzi w tabeli z czterema punktami, po zwycięstwie nad Holandią i remisie z Bośnią. Polska jest trzecia z jednym "oczkiem" straty.

"Włochy to bardzo dobra drużyna, ścisła światowa czołówka. Od naszego ostatniego meczu, a było to dwa lata temu w Chorzowie, który przegraliśmy 0:1 po golu w doliczonym czasie, nasi najbliżsi rywale rozegrali 16 spotkań, z których 14 wygrali i zanotowali dwa remisy. To też świadczy o tym, jak ta drużyna się rozwinęła" – powiedział trener gospodarzy Jerzy Brzęczek.

Z Włochami Polacy zagrają po raz 17. Wygrać udało im się zaledwie trzykrotnie, a tylko raz w meczu o stawkę - podczas mistrzostw świata w 1974 roku. Siedem razy był remis, a sześć zwycięstw odniosła ekipa z Półwyspu Apenińskiego.

Zwycięzcy grup najwyższej dywizji wystąpią w turnieju finałowym (Final Four) w październiku 2021 r. Polska stara się o rolę jego gospodarza. Najgorsze zespoły spadną natomiast do dywizji B.(PAP)

 

Piłkarska LN - trzeci mecz Polaków, rywalami Włosi
Write comment (0 Comments)

Seria DTM - trzecie miejsce Kubicy w Zolder

Robert Kubica (BMW M4 DTM) zajął trzecie miejsce w niedzielnym wyścigu serii DTM na belgijskim torze Zolder. Zwyciężył po raz czwarty z rzędu broniący tytułu i prowadzący w klasyfikacji generalnej Niemiec Rene Rast (Audi RS 5 DTM). Zawody ukończyło 10 kierowców.

To najlepszy wynik reprezentującego barwy Orlen Team ART Kubicy w tym sezonie. Dotychczas miał na koncie tylko jeden punkt, wywalczony za 10. pozycję w Assen, w Holandii.

Przez większą część sezonu Polak zajmował miejsca w końcówce stawki, ale w Zolden już w sobotę jego tempo zaczęło być obiecujące. Tego dnia był 12. w kwalifikacjach, ale z wyścigu wyeliminowała go awaria silnika.

W niedzielę w kwalifikacjach był już dziesiąty, a później awansował o sześć pozycji. Pomogły w tym liczne kolizje, które zmusiły aż sześciu rywali do wycofania się z zawodów, ale poza tym Polak spisał się na torze wyjątkowo dobrze.

Po wyjechaniu z alei serwisowej po półmetku był czwarty z kilkusekundową stratą do miejsca na podium, a za plecami miał Niemca Timo Glocka (BMW M4 DTM) i Brytyjczyka Jamiego Greena (Audi RS 5 DTM). Z czasem Kubica powiększył przewagę nad tą dwójką, wyprzedził także mającego coraz większe kłopoty z oponami Austriaka Ferdinanda von Habsburga (Audi RS 5 DTM).

"To wielkie osiągnięcie dla nas po bardzo ciężkiej pracy i trudnym początku sezonu. Wczoraj mieliśmy problem techniczny, ale ekipa przepracowała całą noc i udało mi się odpłacić im za to. Wykorzystaliśmy naszą szansę i cieszę się z pierwszego podium w serii DTM" - powiedział po ukończeniu wyścigu 35-letni Polak.

Rast wygrał na tym samym torze w sobotę oraz dwukrotnie w poprzedni weekend. Drugie miejsce zajął Szwajcar Nico Mueller (Audi RS 5 DTM). Polak był zatem najszybszy spośród kierowców BMW.

W klasyfikacji generalnej na dwa wyścigi przed końcem sezonu Rast ma 304 punkty, a drugi Mueller zgromadził 285. Kubica wzbogacił się w niedzielę o 15, ale pozostał na ostatniej, 16. pozycji.

Ostatnie dwie rundy cyklu odbędą się 7-8 listopada w niemieckim Hockenheim.

Wyniki:

 

  1. Rene Rast (Niemcy/Audi RS 5 DTM) 1:00.29,757
  2. Nico Mueller (Szwajcaria/Audi RS 5 DTM) strata 11,500 s
  3. Robert Kubica (Polska/BMW M4 DTM) 25,785
  4. Timo Glock (Niemcy/BMW M4 DTM) 29,572
  5. Jamie Green (W. Brytania/Audi RS 5 DTM) 30,209
  6. Mike Rockenfeller (Niemcy/Audi RS 5 DTM) 31,971
  7. Sheldon van der Linde (RPA/BMW M4 DTM) 33,095
  8. Marco Wittmann (Niemcy/BMW M4 DTM) 47,199

 

Klasyfikacja generalna (po 16 z 18 wyścigów):

 

  1. Rene Rast (Niemcy/Audi RS 5 DTM) 304 pkt
  2. Nico Mueller (Szwajcaria/Audi RS 5 DTM)        285
  3. Robin Frijns (Holandia/Audi RS 5 DTM) 263
  4. Mike Rockenfeller (Niemcy/Audi RS 5 DTM) 117
  5. Timo Glock (Niemcy/BMW M4 DTM) 116
  6. Sheldon van der Linde (RPA/BMW M4 DTM) 105

...

  1. Robert Kubica (Polska/BMW M4 DTM) 16

 

Klasyfikacja producentów (po 16 z 18 wyścigów):

 

  1. Audi 1102 pkt
  2. BMW 469

(PAP)

 

Seria DTM - trzecie miejsce Kubicy w Zolder
Write comment (0 Comments)

Bośnia i Hercegowina kolejnym rywalem biało-czerwonych

Reprezentacja Bośni i Hercegowiny będzie wieczorem we Wrocławiu kolejnym rywalem polskich piłkarzy w Lidze Narodów. Wygrana praktycznie zapewni biało-czerwonym pozostanie w najwyższej dywizji tych rozgrywek.

Zespół trenera Jerzego Brzęczka, który w meczu z ekipą z Bałkanów po raz 21. poprowadzi drużynę narodową, zdobył do tej pory cztery punkty i zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy 1. Trzy z nich wywalczył we wrześniu w Zenicy, pokonując Bośniaków 2:1 po trafieniach Kamila Glika i Kamila Grosickiego.

Czwarty Polacy dodali w niedzielę w Gdańsku remisując z Włochami 0:0. Bośnia i Hercegowina poza porażką z biało-czerwonymi dwukrotnie zremisowała - z Italią na wyjeździe i uzupełniającą skład grupy Holandią w niedzielę.

Zwycięzca grupy - Polaków w listopadzie czekać będą wyjazd do Włoch i pojedynek z "Pomarańczowymi" na Stadionie Śląskim w Chorzowie - jesienią 2021 zorganizuje turniej finałowy LN, a ostatnia z drużyn spadnie do dywizji B.

Dotychczas Polska i Bośnia zmierzyły się czterokrotnie. Bilans biało-czerwonych to trzy wygrane i remis, ale dopiero wrześniowa potyczka w Zenicy miała jakąś stawkę. Wcześniejsze trzy spotkania zostały miały nie dość że towarzyski charakter, to jeszcze odbyły się na neutralnym gruncie i poza oficjalnymi terminami FIFA czy UEFA, a składy drużyn daleko odbiegały od podstawowych.

Początek meczu we Wrocławiu o godz. 20.45.(PAP)

 

Bośnia i Hercegowina kolejnym rywalem biało-czerwonych
Write comment (0 Comments)

Iga Świątek wygrała wielkoszlemowy turniej Rollanda Garrosa

Nasza rodaczka przeszła cały turniej na kortach Rollanda Garrosa jak burza w tegorocznej edycji. W drodze do finału nie straciła seta, a sześciu rywalkom oddała łącznie tylko 23 gemy.

Na otwarcie odprawiła występującą z "15" Czeszkę Marketę Vondrousovą, finalistkę sprzed roku, a głośno zrobiło się o niej, gdy w 1/8 finału pokonała najwyżej rozstawioną Rumunkę Simonę Halep, główną faworytkę całej imprezy.

Eksperci tenisowi chwalili Igę po kolejnych spotkaniach za wszechstronność, efektowny styl gry oraz skuteczność.19-letnia Iga Świątek jest zaskoczeniem dla komentatorów francuskiego turnieju wielkoszlemowego.

Po zwycięstwie w ćwierćfinale nad Włoszką Martiną Trevisan zaczęli mówić o Świątek jako o "wschodzącej gwieździe tenisa" oraz "nastoletniej królowej".

21-letnia Sofia Kenin jest "słońcem roku 2020". Po zwycięstwie w Australian Open doszła w dobrym stylu do finału Rallanda Garrosa, gdzie jednak Iga Świątek nie dała jej szans na stanie się tenisistką numer 3 na świecie. Mecz był emocjonujący i twardy, ale Iga nie dała się pokonać bardziej utytułowanej rywalce, która zawiesiła wysoko poprzeczkę.

Trzeba docenić klasę Sofii Kenin, jednak to Iga, nasza rodaczka, wygrała wielkoszlemowy turniej i pnie się w górę w hierarchii tenisowej. WIELKIE GRATULACJE.

Wynik finału:

6:4, 6:1

Iga Świątek wygrała wielkoszlemowy turniej Rollanda Garrosa
Write comment (0 Comments)

Letnie MP w skokach - tytuł dla Kubackiego

Dawid Kubacki (TS Wisła Zakopane) wygrał sobotni konkurs indywidualnych letnich mistrzostw Polski w skokach narciarskich. Prowadził on też po pierwszej serii zawodów, które rozegrano na obiekcie w Szczyrku Skalite (HS-104). W zawodach nie wystąpił Kamil Stoch.

Niespodzianką było dopiero 9. miejsce Piotra Żyły (Wiślańskie Stowarzyszenie Sportowe Wisła), który zepsuł pierwszy konkursowy skok. Po nim zajmował 18. miejsce.

"Był dreszczyk emocji, gdyż ostatnio nie skakało mi się dobrze. Przy okazji tych zawodów chciałem sobie przypomnieć, jak się to robi dobrze. To się częściowo udało. Z tego jestem zadowolony" - powiedział dziennikarzom po mistrzostwach Kubacki.

Ze względu na obostrzenia sanitarne na trybuny nie wpuszczono kibiców.

"Wygrywa się zawsze miło, ale na pewno ich brakuje na obiekcie. Każdy wie, jaką mamy teraz sytuacje, dość nieciekawą. Może lepiej teraz się powstrzymać, a może zimą te obostrzenia będzie można poluzować" - skomentował mistrz Polski.

W kwalifikacjach wzięło udział 60 zawodników. W niedzielę, także w Szczyrku, zostanie rozegrany konkurs drużynowy MP skoczków.

Wyniki letnich MP w skokach narciarskich: mężczyźni

  1. Dawid Kubacki (TS Wisła Zakopane) 262,7 pkt (98,5 i 98,0)
  2. Andrzej Stękała (AZS Zakopane) 261,7 (97,5 i 98,5)
  3. Klemens Murańka (TS Wisła Zakopane) 260,2 (96,0 i 99,5)
  4. Aleksander Zniszczoł (Wiślańskie Stowarzyszenie Sportowe) 259,2 (95,0 i 101,0)
  5. Maciej Kot (AZS Zakopane) 252,7 (95,5 i 97,5)
  6. Stefan Hula (KS Eve-nement Zakopane) 247,2 (90,5 i 99,5

 

Letnie MP w skokach - tytuł dla Kubackiego
Write comment (0 Comments)

Liga angielska - sceptycyzm wobec planów zmniejszenia liczby klubów

Brytyjski minister kultury, mediów i sportu Oliver Dowden sceptycznie wypowiedział się o planach reformy rozgrywek piłkarskich w Anglii, która obejmuje m.in. zmniejszenie liczby drużyn w Premier League. Jego zdaniem bogate kluby chcą sobie zapewnić większą władzę.

Za propozycjami mają stać dwie najbardziej utytułowane ekipy - Liverpool i Manchester United. Chcą one, aby od sezonu 2022/23 w Premier League występowało 18 zamiast 20 drużyn. Zlikwidowane miałyby zostać Puchar Ligi i mecz o Tarczę Wspólnoty.

Najlepsze kluby miałyby też znacznie więcej do powiedzenia. Obecnie do przeprowadzenia zmian potrzebne jest poparcie 14 z 20 drużyn. Według gazety "Telegraph", dziewięć najdłużej występujących w ekstraklasie ekip otrzymałoby specjalny status. Zgoda sześciu z nich wystarczałaby do dokonywania reform.

"Jestem sceptyczny. Obawiam się, że chodzi zawłaszczenie władzy. Jeśli próby dokonywania takich zakulisowych zmian będą się utrzymywały, to będziemy się musieli przyjrzeć zarządzaniu piłką nożną" - powiedział Dowden na antenie Sky News.

Wspomniane propozycje zbiegły się bowiem z przygotowaniem finansowego pakietu ratunkowego dla klubów z niższych lig, które wyjątkowo ucierpiały przez pandemię koronawirusa.

Drużyny zrzeszone w English Football League, czyli te od drugiego do czwartego poziomu, mają bowiem otrzymać od ekip z Premier League do podziału natychmiast 250 mln funtów oraz w przyszłości rocznie równowartość 25 proc. przychodów zespołów z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Nic dziwnego, że zmiany popiera EFL. Oprócz ministra, negatywnie jednak wypowiedziały się o nich organizacje kibicowskie oraz władze samej Premier League.

"Takie indywidualne proponowanie zmian może mieć negatywny wpływ na całe rozgrywki" - napisano w oświadczeniu.(PAP)

 

Liga angielska - sceptycyzm wobec planów zmniejszenia liczby klubów
Write comment (0 Comments)

French Open - Marcin Matkowski: Iga Świątek weszła do innego tenisowego świata

Iga Świątek nie powtórzy sukcesu Mary Pirce z 2000 roku i nie wygra w Paryżu turnieju singla i debla jednocześnie. Polka w parze z Amerykanką Nicole Melichar przegrała półfinał gry podwójnej z Alexą Guarachi (Chile) i Desirae Krawczyk (USA) 6:7 (5:7), 6:1, 4:6.

„Dwa finały by Idze nie zaszkodziły. Ale i tak w Paryżu przeszła do innego tenisowego świata” – uważa Marcin Matkowski, były czołowy tenisista globu.

Półfinał debla był najdłuższym meczem, jaki Świątek rozegrała podczas tegorocznego French Open. Na korcie spędziła niespełna dwie i pół godziny. W singlu średnio potrzebowała 70 minut, by odprawiać kolejne rywalki. Tymczasem przed nią za niespełna dobę najważniejszy, jak dotąd, mecz życia. Finał Międzynarodowych Mistrzostw Francji w grze pojedynczej kobiet przeciwko Amerykance Sofii Kenin.

„Myślę, że długi mecz deblowy, ani jego przegranie nie zaszkodzi Idze w tym jak zagra w sobotę. Trzeba pamiętać, że debel jest jednak mniej meczącą konkurencją w tenisie. Zapewne Iga odpuściła sobie piątkowy trening, więc można ten mecz traktować trochę jak rozgrzewkę przed finałem. Oczywiście szkoda porażki, bo na tym etapie już się nie odpuszcza żadnej piłki, ale bądźmy też świadomi, że dla Igi singiel jest w tej chwili priorytetem” – stwierdził Marcin Matkowski, finalista deblowego US Open 2011 w parze z Mariuszem Fyrstenbergiem.

„Matka” wspomniał, że ostatnią zawodniczką w historii French Open, która wygrała singla i debla była Mary Pirce, a w Wielkim Szlemie takiej sztuki w XXI wieku dokonywała jeszcze Serena Williams (Australian Open 2009 i 2010 oraz Wimbledon 2016).

„Wynika z tego, że dobrym tenisistkom nie przeszkadza gra w dwóch drabinkach Wielkiego Szlema. Ale z własnego doświadczenia wiem, że w takich przypadkach zawsze jedna z konkurencji jest ważniejsza od drugiej. Dla mnie też debel był najważniejszy, a turniej w mikście dodatkiem. Niemniej finał, czy zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym w deblu czy mikście, gdy nie jest on tym turniejem podstawowy, to też jest ważne wydarzenie" – przyznał Matkowski, który dwukrotnie w grze mieszanej zagrał w wielkoszlemowych finałach: w 2012 r. w US Open z Kvetą Peschke i w 2015 w Paryżu z Lucie Hradecką.

Zdaniem Matkowskiego Iga Świątek w Paryżu zachwyca pewnością siebie i siłą gry.

„Prezentuje bardzo dobry forhend, niesamowity serwis i doskonałe przemieszczanie się po korcie. Jest kompletną tenisistką. Dzięki temu gra w finale Wielkiego Szlema. Ponadto widać, że im lepsza rywalka, czy wyższa runda, presja ja nakręca i mobilizuje do jeszcze lepszej gry. Przypomina mi Pete'a Samprasa, Marię Szarapową czy Serenę Williams, którzy w młodym wieku awansowali do czołówki tenisowej świata i prezentowali taką grę, która sprawiła, że zostali w niej na lata” – uważa Matkowski.

Zdaniem byłego reprezentanta Polski i ośmiokrotnego uczestnika turniejów Masters Finals, trwający French Open jest przełomowym wydarzeniem w karierze 19-letniej warszawianki. „Każdy tenisista ma taki turniej, który zmienia jego tenisowe życie. Dla Igi ten French Open jest mentalnie i sportowo turniejem, który przenosi ją do innego tenisowego świata” – podsumował. (PAP)

 

French Open - Marcin Matkowski: Iga Świątek weszła do innego tenisowego świata
Write comment (0 Comments)

Formuła 1 - sprzedano 30 tys. biletów, ale wyścig może się odbyć bez kibiców

Na wyścig o Grand Prix Portugalii na torze w Portimao sprzedano ponad 30 tysięcy biletów, ale... niewykluczone, że kibice będą musieli się obejść smakiem. Ze względu na pandemię koronawirusa władze kraju rozważają cofnięcie zgody na obecność fanów.

Historyczną, pierwszą rywalizację F1 na tym torze zaplanowano na 25 października.

Władze poinformowały, że decyzję podejmą tuż przez wyścigiem i będą się kierować wyłącznie zasadami bezpieczeństwa oraz sytuacją epidemiologiczną. Nie wykluczono także ograniczenia liczby kibiców, która będzie mogła obejrzeć zmagania najszybszych kierowców na świecie.

Wyścig odbędzie się w Portugalii po 24 latach przerwy. Ostatni rozegrano 22 września 1996 roku na torze z w Estoril koło Lizbony. Tor w Portimao w prowincji Algarve leżącej nad Oceanem Atlantyckim został wybudowany w 2008 roku. Homologację F1 otrzymał dopiero w 2019 roku. (PAP)

 

Formuła 1 - sprzedano 30 tys. biletów, ale wyścig może się odbyć bez kibiców
Write comment (0 Comments)

Piłkarska LN - bez goli w polskiej grupie i w meczu mistrzów

Polska zremisowała w Gdańsku z Włochami 0:0 w piłkarskiej Lidze Narodów. Goli nie było również w innym spotkaniu grupy 1 dywizji A - Bośni i Hercegowiny z Holandią. Bezbramkowym remisem zakończył się też mecz mistrza świata - Francji z mistrzem Europy - Portugalią.

"Na naszą postawę nieco wpłynął fakt, że boisko było w bardzo złym stanie. To nie jest wymówka, ale piłka odbijała się nieregularnie. Mój zespół zagrał dobrze, stworzyliśmy okazje, jednak nie strzeliliśmy gola. To się zdarza" - przyznał po remisie z Polską trener Italii Roberto Mancini.

Po trzech kolejkach grupy A1 prowadzą Włosi z dorobkiem pięciu punktów. Biało-czerwoni mają cztery, podobnie jak Holandia. Ostatnie miejsce zajmuje Bośnia i Hercegowina (2 pkt), która w środę zmierzy się z Polską we Wrocławiu.

Ewentualne zwycięstwo piłkarzy trenera Jerzego Brzęczka może im dać prowadzenie w tabeli, ale pod warunkiem remisu tego dnia Włochów z Holendrami.

W grupie A2 szlagierowo zapowiadał się mecz Anglii z Belgią, czyli rewanż za spotkanie o trzecie miejsce mundialu 2018 w Rosji. Wówczas górą byli Belgowie (2:0), ale w niedzielę lepsi okazali się Anglicy, zwyciężając na Wembley 2:1.

Gole dla gospodarzy strzelili Marcus Rashford z rzutu karnego oraz Mason Mount, natomiast dla gości, którzy prowadzili, Romelu Lukaku z "jedenastki".

Dzięki wygranej Anglicy awansowali na pierwszej miejsce (7 pkt), a na drugie spadli Belgowie (6). Trzecia Dania (4) wygrała na wyjeździe 3:0 z outsiderem w tej stawce, pozostającą bez żadnego punktu Islandią.

W St. Denis pod Paryżem, w szlagierze grupy A3, spotkały się aktualny mistrz świata z aktualnym mistrzem Europy i zwycięzcą pierwszej edycji LN, czyli Francja z Portugalią. Gole nie padły. Gościom nie pomógł nawet Cristiano Ronaldo, którego - jak podkreśliła agencja AFP - wyłączył z gry cichy bohater meczu Presnel Kimpembe.

Z powodu ograniczeń spowodowanych koronawirusem na 80-tysięczny Stade de France wpuszczono tylko tysiąc fanów.

Oba zespoły mają po siedem punktów. Pierwsze trzy zdobyła w niedzielę Chorwacja. Wicemistrzowie świata pokonali w Zagrzebiu pozostającą bez punktów Szwecję 2:1. Reprezentacja "Trzech Koron" to jeden z rywali Polaków w przyszłorocznych mistrzostwach Europy.

W niedzielę odbyło się też wiele meczów w niższych dywizjach. Na uwagę zwracają m.in. trzy gole napastnika Borussii Dortmund Erlinga Haalanda w wygranym 4:0 przez Norwegię spotkaniu grupy B1 z Rumunią.

W mecz grupy B4 Irlandia z powodu przypadków koronawirusa musiała radzić sobie bez siedmiu piłkarzy, ale zdołała zremisować 0:0 z liderem Walią.

W trzeciej dywizji, a w grupie C2 jedno ze spotkań odbyło się w... Polsce. Z powodów politycznych Armenia nie mogła podejmować u siebie Gruzji i spotkanie rozegrano w Tychach. Zakończyło się remisem 2:2, a jedną z bramek dla Gruzinów zdobył piłkarz Lecha Poznań Nika Kaczarawa.

Dywizje A, B i C składają się z czterech grup, a najniższa D - tylko z dwóch. Zwycięzcy grup najwyższej dywizji awansują do turnieju finałowego (Final Four). Polska stara się o rolę jego gospodarza i jeżeli wygra swoją grupę, otrzyma to prawo.(PAP)

 

Piłkarska LN - bez goli w polskiej grupie i w meczu mistrzów
Write comment (0 Comments)

Trzech piłkarzy reprezentacji Anglii złamało przepisy epidemiczne

Trzech piłkarzy reprezentacji Anglii: Tammy Abraham, Ben Chilwell i Jadon Sancho złamało zasady bezpieczeństwa epidemicznego i nie zagra w czwartkowym meczu towarzyskim z Walią - poinformował selekcjoner Gareth Southgate.

Chilwell i Sancho w sobotę wieczorem w Londynie wzięli udział w imprezie urodzinowej Abrahama.

Przyjęcie miało być niespodzianką dla kończącego 23 lata napastnika Chelsea Londyn, ale złamana została "zasada sześciu", tj. wytyczna brytyjskiego rządu mówiąca, że w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa nie wolno się mieszać grupom większym niż sześć osób.

"Na pewno opuszczą mecz z Walią, a jeśli okaże się, że nie mogą dołączyć do zespołu najpóźniej w piątek rano, to stracą też spotkanie z Belgią w Lidze Narodów" - tłumaczył Southgate.

"Ochrona całej grupy jest kluczowa, to nasz priorytet. Nie ma jednoznacznych danych dotyczących okresu inkubacji wirusa, stąd musimy podejmować nieraz trudne, ale konieczne decyzje, by radzić sobie z epidemią najlepiej jak potrafimy" - podsumował selekcjoner Anglików.

W trakcie wrześniowego zgrupowania angielskiej kadry przepisy epidemiczne złamali Phil Foden i Mason Greenwood, którzy wówczas opuścili jeden z dwóch meczów Ligi Narodów. Nie zostali też powołani na trzy październikowe spotkania.(PAP)

 

Trzech piłkarzy reprezentacji Anglii złamało przepisy epidemiczne
Write comment (0 Comments)
Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.