ME 2021 - Włochy pewne awansu, wygrały także Rosja i Walia

twitter.com/azzurri

Piłkarze Włoch jako pierwsi są pewni gry w 1/8 finału mistrzostw Europy. W piątek z Turcją i w środę ze Szwajcarią wygrali po 3:0. Z grupy A blisko awansu jest też Walia po zwycięstwie nad ekipą znad Bosforu 2:0. W grupie B do gry wróciła Rosja, która pokonała Finlandię 1:0.

Na razie Włosi imponują formą. Szwajcarów całkowicie zdominowali i ci nie mieli nic do powiedzenia. Wynik w 26. minucie otworzył Manuel Locatelli, który wykończył szybki kontratak.

Ten sam zawodnik podwyższył w 52. minucie, a tym razem popisał się precyzyjnym strzałem zza pola karnego. 23-letni pomocnik Sassuolo dostał szansę gry na Euro, zastępując w podstawowym składzie wciąż leczącego kontuzję Marco Verrattiego.

Włosi, mimo bezpiecznego prowadzenia, cały czas dążyli do zdobycia kolejnej bramki. Wynik tuż przed końcem spotkania ustalił Ciro Immobile. Na stadionie, na którym występuje na co dzień w barwach Lazio, zdobył już drugiego gola w turnieju.

Ekipa z Półwyspu Apenińskiego może się pochwalić imponującą serią 29. meczów bez porażki (24 wygrane i 5 remisów). Co więcej, w 10 ostatnich nie straciła nawet jednego gola. Selekcjoner Roberto Mancini w następnym spotkaniu z Walią, 20 czerwca ponownie w Rzymie, może wyrównać rekord Vittorio Pozzo, który nie przegrał 30 kolejnych meczów w latach 1935-39.

Drugie miejsce w tabeli grupy A z czterema punktami zajmuje Walia. Po remisie ze Szwajcarią 1:1, z Turcją rozegrała bardzo dobre spotkanie i zasłużenie zwyciężyła 2:0.

W Euro 2016, gdy po raz pierwszy rywalizowały 24 drużyny, cztery punkty w najgorszym wypadku dawały promocję z trzeciego miejsca. Turcy natomiast, z powodu braku punktów i bilansu bramek 0-5, szanse na występ w 1/8 finału mają tylko matematyczne. W niedzielę Szwajcaria zagra z Turcją. Wygrana Helwetów także więc powinna dać im awans.

Walia od początku spotkania z Turcją zdecydowanie atakowała. W pierwszych 20 minutach stworzyła kilka groźnych sytuacji, a dwa gole powinien zdobyć Aaron Ramsey, który dwukrotnie stanął oko w oko z tureckim bramkarzem. Za pierwszym razem 30-letni pomocnik Juventusu Turyn trafił w nogę Ugurcana Cakira, a za drugim posłał piłkę nad poprzeczką.

W 42. minucie trzeciej dogodnej okazji już nie zmarnował. Piłkę z głębi pola zagrał Gareth Bale, wbiegający w pole karne Ramsey przyjął ją klatką piersiowa i umieścił w siatce.

Po przerwie obraz gry nie uległ dużej zmianie, ale Walijczycy nie atakowali już tak zaciekle, tylko koncentrowali się na defensywie. Mimo to wciąż stwarzali zagrożenie. Po nieco ponad godzinie gry najlepszą możliwą okazję zmarnował Bale, który został sfaulowany w narożniku pola karnego. Poszkodowany wykonywał "jedenastkę", uderzył mocno, ale nad poprzeczką.

Niewykorzystana sytuacja nie zemściła się na Walijczykach. W obronie byli praktycznie bezbłędni. Wygraną natomiast przypieczętowali w doliczonym przez sędziego czasie gry. Po krótko rozegranym rzucie rożnym wzdłuż linii końcowej z piłką pobiegł Bale, zagrał do Connora Robertsa, a ten z pokonaniem Cakira nie miał żadnych problemów.

Natomiast w grupie B Rosja turniej zaczęła od porażki z Belgią 0:3, a Finowie od zwycięstwa nad Danią 1:0. "Sborna" potrzebowała w środę trzech punktów, aby wrócić do gry i cel osiągnęła. W doliczonym czasie pierwszej połowy świetnie w polu karnym zachował się Aleksiej Miranczuk. Piłkarz Atalanty Bergamo popisał się sprytnym, technicznym strzałem obok słupka, który jak się okazało dał Rosji zwycięstwo.

W czwartek w drugim meczu tej grupy Dania zagra z Belgią.

Zła wiadomość napłynęła z obozu reprezentacji Polski. Łukasz Fabiański nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na sobotni mecz w Sewilli z Hiszpanią. Bramkarz kontuzji mięśniowej doznał na rozgrzewce przed poniedziałkowym pierwszym meczem ze Słowacją.

Golkiper West Ham United nie wziął udziału we wtorkowych i środowych zajęciach na Polsat Plus Arenie Gdańsk, a przerwa w treningach ma potrwać kilka dni. Nie wiadomo zatem, czy trener Paulo Sousa będzie miał do dyspozycji 36-latka na ostatni mecz grupy E ze Szwecją, który zaplanowany został w środę 23 czerwca w Sankt Petersburgu.

Na jeden mecz zawieszony został napastnik reprezentacji Austrii Marko Arnautovic za - jak to określiła UEFA - słowną obrazę gracza innego zespołu. Do zajścia doszło podczas niedzielnego spotkania z Macedonią Północną w Bukareszcie, wygranego przez Austrię 3:1.

Incydent miał miejsce po tym, gdy Arnautovic strzelił trzeciego gola dla Austrii. Jak twierdzili świadkowie i przedstawiciele federacji Macedonii Północnej miało dojść do słownego znieważenia Ezgjana Alioskiego, którego rodzina pochodzi z Albanii. Arnautovic wywodzi się natomiast z rodziny mieszanej, jego ojciec jest Serbem, a matka Austriaczką.

Reprezentant Austrii mógł zostać zawieszony nawet na 10 meczów, gdyby UEFA uznała jego komentarze za rasistowskie lub obraźliwe ze względu na pochodzenie etniczne. Tak się jednak nie stało, Alioski powiedział bowiem później, że nie słyszał tego, co Arnautovic powiedział do niego po serbsku.(PAP)

Author’s Posts