ME 2021 - Słowacja ze Szwecją w ważnym meczu dla losów Polski w turnieju

ID 201347107 © Allexxandar | Dreamstime.com

W piątek o godz. 15 w Sankt Petersburgu wybiegną na boisko drużyny Słowacji i Szwecji, a wynik tego meczu będzie istotny dla dalszych losów w mistrzostwach Europy polskich piłkarzy. Za najciekawsze wydarzenie dnia uchodzą jednak brytyjskie derby - Anglia kontra Szkocja.

Słowacja i Szwecja to dwie drużyny grupy E, które mogą być zadowolone z początku turnieju. Ta pierwsza - w powszechnej opinii dość niespodziewanie - pokonała biało-czerwonych 2:1, a ekipa "Trzech Koron" wywiozła punkt z gorącego, dosłownie i w przenośni, terenu w Sewilli, gdzie zremisowała z uchodzącą za faworyta grupy Hiszpanią 0:0.

Do tej pory obie jedenastki zmierzyły się pięciokrotnie i Szwecja nie doznała porażki; dwukrotnie wygrała, a trzy razy padł remis. Słowacy w tych meczach tylko raz trafili do bramki rywali.

Wynik tego spotkania może mieć duży wpływ na losy reprezentacji Polski, która drugie spotkanie w ME rozegra w sobotę z Hiszpanią. W piątek biało-czerwoni powinni ściskać kciuki za Słowaków, gdyż ich zwycięstwo będzie dla nich korzystniejsze. W przypadku wygranej drużyny ze Skandynawii porażka biało-czerwonych z Hiszpanią będzie oznaczać, że stracą oni szansę na awans do fazy pucharowej.

Piątkowe popołudnie i wieczór będą należeć do drużyn grupy D - najpierw w Glasgow Chorwaci zagrają z Czechami, a na deser w Londynie dojdzie do brytyjskich derbów Anglii ze Szkocją.

Mecz na Wembley wybija się na jedno z większych wydarzeń fazy grupowej ME, choć faworyt może być tylko jeden - Anglia. Jednak w derbowe potyczkach, w których naprzeciw siebie staje wielu dobrych znajomych, często zdarzają się niespodzianki.

Początek Euro w wykonaniu obu ekip, czyli wygrana Anglików z Chorwacją 1:0 i porażka Szkotów z Czechami 0:2, każe jednak przypuszczać, że tym razem o zaskakujące rozstrzygnięcie będzie trudno.

"Zawsze będziemy outsiderami w porównaniu z Anglikami. Nas jest pięć milionów, a ich - 55. Oni mają gwiazdy światowego formatu, a my? Mamy własne supergwiazdy, a to, że nie będziemy faworytem nie musi nam wcale przeszkadzać" - przyznał szkocki pomocnik Aston Villi John McGinn.

Nieco w cieniu "bitwy o Wyspy" na reprezentacyjnej arenie Szkocji - Hampden Park w Glasgow - o godz. 18 spotkają się Czesi i Chorwaci. Wicemistrzowie świata po raz pierwszy zaczęli ME od porażki i na drugą nie mogą sobie pozwolić.

Czechy wierzą w gwiazdę Patricka Schicka, który strzelił dwa gole Szkotom, w tym drugiego rzadkiej urody, posyłając piłkę do bramki rywali niemal z linii środkowej boiska.

Czeski obrońca Ondrej Celustka spodziewa się całkiem innego spotkania niż przeciw Szkotom. "Chorwaci mają wielu piłkarzy świetnie wyszkolonych technicznie, kreatywnych, lubiących operować piłką. Na pewno mniej będzie długich podań, wrzutek w pole karne. Musimy się przestawić na inny sposób obrony" - podkreślił.(PAP)

Author’s Posts