Hide
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Follow on Facebook
Facebook
Show

Sport

All Stories

PŚ w skokach - Żyła drugi, Kubacki trzeci w Ruce, wygrał Eisenbichler

Piotr Żyła zajął drugie, a Dawid Kubacki trzecie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskiej Ruce. Triumfował Niemiec Markus Eisenbichler, który najlepszy był również w ubiegłym tygodniu na inaugurację sezonu w Wiśle.

Eisenbichler w sobotę zdecydowanie górował nad resztą stawki. Żyła stracił do niego 19,3 pkt, a Kubacki 19,5.

W finałowej serii wystąpili także pozostali czterej Polacy. Klemens Murańka zajął dziewiąte miejsce, Andrzej Stękała 11., Kamil Stoch 12., a Paweł Wąsek 22.

Eisenbichler w pierwszej serii uzyskał najlepszą odległość dnia - 146 m. Nad drugim wówczas Kubackim (139 m) miał 8,8 pkt przewagi. Żyła na półmetku był czwarty po próbie na odległość 136 m. Polaków rozdzielał Japończyk Yukiya Sato (140).

"Po pierwszej serii zrobiłem sobie zdjęcie z Mikołajem i mówię mu, żeby mi dmuchał. No i chyba mi dmuchał, bo w drugiej serii poleciałem" - powiedział przed kamerą TVP Żyła.

Żyła w finale osiągnął 137 m. Presji nie wytrzymał Sato, który miał 127 m i ostatecznie spadł na piąte miejsce. Kubacki w drugiej próbie uzyskał 132 m i z kolegą z reprezentacji przegrał o 0,2 pkt. Eisenbichler kropkę nad "i" postawił skacząc 141 m.

Upadkowi w pierwszej próbie uległ Daniel-Andre Tande. Norweg, który w Ruce triumfował rok temu, opuścił zeskok w asyście służb medycznych. Ostatecznie jednak nic groźnego mu się nie stało i przed kamerą norweskiej telewizji NRK zapowiedział start w niedzielę.

Niespodziewanie już w pierwszej serii odpadł triumfator Pucharu Świata 2018/19 Japończyk Ryoyu Kobayashi i zajął 38. miejsce.

Słabo w pierwszym skoku spisał się także Stoch. 125 m dało mu dopiero 22. miejsce. W finale trzykrotny mistrz olimpijski osiągnął jednak 136 m i awansował o dziesięć pozycji.

Powody do zadowolenia mieli równo skaczący dziewiąty Murańka (131 i 134,5) oraz 11. Stękała (131 i 131,5). W finale słabiej spisał się Wąsek (130 i 123,5), który z 16. miejsca spadł na 22.

Żyła awansował na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej. Do Eisenbichlera traci 75 punktów. Kubacki jest piąty - 116 pkt straty.

W Ruce nie rywalizują najlepsi Austriacy, w tym zdobywca Kryształowej Kuli w poprzednim sezonie Stefan Kraft. U Krafta i trzech jego kolegów oraz trenera Andreasa Widhoelzla wykryto zakażenie koronawirusem.

W niedzielę w Ruce również odbędzie się konkurs indywidualny. Na godzinę 14.00 zaplanowano kwalifikacje, a pierwsza seria rozpocznie się o 15.30.

Wyniki:

 1. Markus Eisenbichler (Niemcy)      313,4 (146,0 m/141,0 m)

 2. Piotr Żyla (Polska)               294,1 (136,0/137,0)

 3. Dawid Kubacki (Polska)            293,9 (139,0/132,5)

 4. Halvor Egner Granerud (Norwegia)  291,2 (135,0/142,0)

 5. Yukiya Sato (Japonia)             276,1 (140,0/127,0)

 6. Robert Johansson (Norwegia)       275,7 (134,0/136,0)

 7. Bor Pavlovcic (Słowenia)          274,9 (134,5/132,0)

 8. Pius Paschke (Niemcy)             268,5 (136,0/129,5)

 9. Karl Geiger (Niemcy)              265,2 (129,5/132,5)

  . Klemens Murańka (Polska)          265,2 (131,0/134,5)

11. Andrzej Stękała (Polska)          260,6 (131,0/131,5)

12. Kamil Stoch (Polska)              257,9 (125,0/136,0)

...

22. Paweł Wąsek (Polska)              236,0 (130,0/123,5)

Klasyfikacja generalna Puchar Świata (po 2 konkursach):

 1. Markus Eisenbichler (Niemcy)      200 pkt

 2. Piotr Żyła (Polska)               125

 3. Karl Geiger (Niemcy)              109

 4. Halvor Egner Granerud (Norwegia)  100

 5. Dawid Kubacki (Polska)             84

 6. Yukiya Sato (Japonia)              81

 7. Daniel Huber (Austria)             60

 8. Pius Paschke (Niemcy)              54

 9. Bor Pavlovcic (Słowenia)           47

10. Anze Lanisek (Słowenia)            40

  . Robert Johansson (Norwegia)        40

12. Klemens Murańka (Polska)           38

13. Andrzej Stękała (Polska)           36

...

19. Kamil Stoch (Polska)               26

29. Maciej Kot (Polska)                11

33. Paweł Wąsek (Polska)                9

40. Stefan Hula (Polska)                2

Klasyfikacja Pucharu Narodów (po 3 konkursach):

 1. Niemcy        771 pkt

 2. Polska        631

 3. Austria       539

 4. Norwegia      449

 5. Japonia       339

 6. Słowenia      275

(PAP)

wkp/ krys/

twitter.com/pzn_pl

ME 2021 - UEFA w marcu zadecyduje czy na trybunach zasiądą kibice

Na początku marca UEFA ma podjąć decyzję, czy i ile kibiców usiądzie na trybunach przyszłorocznych mistrzostw Europy, przełożonych z 2020 roku z powodu pandemii Covid-19. Przygotowane są cztery scenariusze, a pierwszy zakłada, że stadiony będą pełne.

"Ale tylko wtedy, jeśli będzie to w pełni bezpieczne dla wszystkich. Jest nadzieja, że latem pandemia będzie już całkowicie pod kontrolą i żadne ograniczenia nie będą potrzebne" - napisała niemiecka agencja DPA.

Są jednak także scenariusze mówiące o zapełnieniu trybun w połowie, w 30 procentach oraz o całkowitym braku kibiców na obiektach. Możliwe jest także to, że w różnych miejscach będą obowiązywać różne zasady. Mecze mają być rozgrywane w dwunastu miastach i w zależności od sytuacji epidemiologicznej oraz miejscowych przepisów mogą być wdrażane inne zasady bezpieczeństwa.

Ostateczna decyzja ma zapaść 5 marca. Na ten dzień zaplanowane jest też posiedzenie w tej sprawie.

Podczas Euro 2021 zostanie rozegranych 51 meczów. Finał zaplanowano na 11 lipca na Wembley w Londynie. Polska wystąpi w grupie E, a jej rywalami będą Hiszpania, Słowacja i Szwecja. Spotkania zaplanowane są w Bilbao i Dublinie.(PAP)

foto : wikipedia

W Anglii kibice wrócą na stadiony 2 grudnia

Maksymalnie do czterech tysięcy widzów będzie mogło zasiadać na trybunach stadionów w Anglii od 2 grudnia. Obiekty pozostawały zamknięte dla kibiców od marca, kiedy wybuchła pandemia koronawirusa.

Powrót kibiców na stadiony planowano od października, ale na przeszkodzie stanął wzrost zakażeń.

"Mogę potwierdzić, że 2 grudnia nastąpi zakończenie ogólnokrajowych restrykcji" - powiedział premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.

Stadiony podzielono na trzy kategorie. Te najwyższej będą mogły wpuszczać do czterech tysięcy widzów, te z drugiej - do dwóch tysięcy, a z trzeciej pozostaną zamknięte.(PAP)

foto : wikipedia

Walka Wacha z Furym oficjalnie 12 grudnia w Londynie

Grupa Matchroom Boxing oficjalnie potwierdziła, że 12 grudnia w Londynie dojdzie do walki w wadze ciężkiej: Mariusz Wach (36-6, 19 KO) - Hughie Fury (24-3, 14 KO). Wcześniej o możliwym tym pojedynku informowały brytyjskie media.

26-letni Hughie Fury jest kuzynem słynnego Tysona Fury’ego, mistrza świata WBC kat. ciężkiej.

W 2017 roku Hughie Fury przegrał w Manchesterze na punkty z Nowozelandczykiem Josephem Parkerem potyczkę o pas czempiona federacji WBO.

Ostatnią walkę 40-letni Wach stoczył w czerwcu, pokonując w Pałacu w Konarach doświadczonego Amerykanina Kevina Johnsona. Z kolei w marcu Hughie Fury wygrał z Czechem Pavlem Sourem.

Na tej samej gali 12 grudnia Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) i inny angielski pięściarz Lawrence Okolie (14-0, 11 KO) zmierzą się o wakujący tytuł mistrza świata WBO w junior ciężkiej.

Polski zawodnik był już dwukrotnie mistrzem globu tej federacji, w latach 2015-2016 i 2018-2019.

Głównym wydarzeniem eventu, organizowanego przez Eddiego Hearna (Matchroom Boxing), będzie starcie o trzy pasy kategorii ciężkiej (WBA, WBO i IBF) pomiędzy Brytyjczykiem Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) i Bułgarem Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO).

W królewskiej wadze odbędzie się także walka Martina Bakole (15-1, 12 KO) z Siergiejem Kuzminem (15-1, 11 KO).(PAP)

twitter.com/MichalOlzynski

Arsenal Londyn pierwszym angielskim klubem z kibicami na trybunach

Arsenal Londyn będzie pierwszym klubem w angielskiej ekstraklasie piłkarskiej, który ponownie rozegra mecz z kibicami na trybunach mimo trwającej pandemii Covid-19. Spotkanie 3 grudnia z Rapidem Wiedeń w Lidze Europy będzie mogło zobaczyć 2000 osób.

Arsenal jest już pewny awansu do 1/16 finału, ale wsparcie fanów z pewnością nie zaszkodzi zawodnikom trenera Mikela Artety.

Wielka Brytania w zależności od nasilenia przypadków zakażeń koronawirusa jest podzielona od czwartku na trzy strefy - Londyn znalazł się w drugiej, co oznacza możliwość organizowania wydarzeń sportowych z udziałem nielicznej grupy kibiców od 2 grudnia.

Stadiony były zamknięte od wybuchu pandemii w marcu.

"Chociaż zdajemy sobie sprawę z faktu, że mecze z ograniczoną liczbą kibiców są dalekie od powrotu do normalności, to z niecierpliwością czekamy na naszych fanów, w tym historycznym momencie dla klubu" - napisano w oświadczeniu Arsenalu.

Kolejnym po "Kanonierach" klubem, którego piłkarze zagrają w obecności kibiców będzie West Ham United. Zespół Łukasza Fabiańskiego 5 grudnia podejmie w meczu ligowym Manchester United.(PAP)

twitter.com/Arsenal

Brzęczek: zagraliśmy słabo, Włosi zasłużyli na zwycięstwo

Trener reprezentacji Jerzy Brzęczek przegrane 0:2 spotkanie Ligi Narodów z Włochami w Reggio Emilia ocenił jako słabe w wykonaniu polskich piłkarzy i podkreślił, że gospodarze wygrali zasłużenie. "Duży wpływ na to miało pierwsze 45 minut" - zaznaczył.

"To było słabe spotkanie w naszym wykonaniu i Włosi zdecydowanie zasłużyli na zwycięstwo. Duży wpływ na mecz miało pierwsze 45 minut, kiedy zupełnie nie realizowaliśmy założeń taktycznych. Od razu po przerwie dokonaliśmy trzech zmian i obraz gry wyglądał nieco lepiej, ale po chwili czerwoną kartkę otrzymał Jacek Góralski i straciliśmy szanse na walkę o wyrównanie. Włosi pokazali dużą siłę i kreatywność" – powiedział Brzęczek na konferencji prasowej tuż po końcowym gwizdku.

Analizując pierwszą połowę selekcjoner biało-czerwonych wskazał, że jego piłkarze za szybko wycofywali się w strefę obrony, co napędzało zespół włoski.

"Widać było wyszkolenie i umiejętności techniczne poszczególnych zawodników gospodarzy. Z kolei nasi młodzi zawodnicy nie potrafili się zregenerować przy natężeniu meczów. Spóźnialiśmy się z doskokiem i pressingiem, dlatego takie zmiany w przerwie meczu. Kamil Grosicki, który miał uraz, też nie był w stanie się zregenerować" - zauważył i przyznał: "Podjęliśmy błędne decyzje".

Jak tłumaczył, zakładał już przed meczem, że trójka: Grosicki, Góralski i Piotr Zieliński wejdzie w drugiej połówce, bo pod względem fizycznym ci piłkarze nie byli w stanie wytrzymać trudów całego spotkania.

Ocenił, że oba faule Góralskiego "były na pograniczu", więc można uznać, że zasłużył na obie żółte kartki i w konsekwencji czerwoną.

Polska przegrała z Włochami 0:2 po golach Jorginho z rzutu karnego w 27. minucie i Domenico Berardiego w 83. Od 77. minuty biało-czerwoni grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce Góralskiego.

Polacy spadli na trzecią pozycję w tabeli grupy A1 Ligi Narodów, ale nie stracili szans na pierwsze miejsce i awans do finału drugiej edycji. Muszą jednak w środę na Stadionie Śląskim w Chorzowie pokonać Holendrów, a Włosi przegrać w Sarajewie z Bośnią i Hercegowiną.(PAP)

twitter.com/LaczyNasPilka

Kubacki, Murańka, Stoch, Żyła w konkursie drużynowym

Dawid Kubacki, Klemens Murańka, Kamil Stoch i Piotr Żyła będą reprezentować Polskę w inaugurującym sezon 2020/2021 drużynowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich, który odbędzie się w sobotę w Wiśle-Malince.

Skład biało-czerwonych ogłosił w piątek wieczorem trener polskich skoczków Michal Dolezal. Wcześniej było jasne, że w tym gronie znajdą się Kubacki, Stoch, Żyła. Niewiadomą było tylko czwarte nazwisko.

Szkoleniowiec powiedział dziennikarzom, że jego podopieczni będą skakać w kolejności: Żyła, Murańka, Kubacki i Stoch.

Pierwsza seria sobotniego konkursu ma się rozpocząć o godz. 16.00. (PAP)

autor: Rafał Czerkawski

 twitter.com/pzn_pl   Trener Michał Doležal

Piłkarska LN - Evani: straciłem już rachubę, ilu zawodników nie zagra z Polską

Trener Alberico Evani, który poprowadzi reprezentację Włoch w meczu Ligi Narodów z Polską w zastępstwie Roberto Manciniego, przyznał, że stracił już rachubę w kwestii nieobecnych piłkarzy swojej drużyny. Początek niedzielnego spotkania w Reggio Emilia o godz. 20.45.

Z powodu kontuzji oraz koronawirusa w niedzielę zabraknie kilkunastu ważnych dla reprezentacji Włoch piłkarzy. Ostatnie doniesienia dotyczą m.in. Roberto Gagliardiniego, Leonardo Bonucciego, Ciro Immobile i Andrei Belottiego.

"Szczerze mówiąc, straciłem rachubę facetów, którzy jutro nie będą mogli grać, ale to jest zespół, który staje się silniejszy w trudnej sytuacji" - stwierdził podczas wieczornej konferencji prasowej Evani (jego imię niektóre źródła podają też jako Alberigo).

"Na niedzielę priorytetem będzie zrozumienie, kto może grać na danej pozycji bez podejmowania ryzyka. Wystąpi jedenastu, którzy są w najlepszej formie. Nie możemy ryzykować konieczności dokonania zmiany już po kilku minutach" - dodał.

Problemów z koronawirusem nie uniknął nawet trener reprezentacji Italii Mancini. O jego pozytywnym wyniku testu na COVID-19 informowano 6 listopada.

Mancini nadal przebywa w izolacji domowej w Rzymie. Evani zastępował go już w środowym towarzyskim meczu z Estonią (4:0).

Teraz przyznał, że Mancini jest sfrustrowany swoją nieobecnością w kolejnym meczu.

"Można sobie wyobrazić jego stan umysłu, ponieważ chce być blisko zespołu. Nawet jednak jeśli nie ma go tutaj fizycznie, nadal pomaga nam w zarządzaniu zespołem" - podkreślił Evani.

Włoski trener z dużym uznaniem wypowiedział się o reprezentacji Polski.

"Będziemy rywalizować z silnym rywalem, na boisku będzie nam ciężko. Polska w ostatnich latach dowiodła, że jest rozwijającą się reprezentacją w europejskim futbolu. Ma Roberta Lewandowskiego, który jest najlepszym napastnikiem w Europie, a także innych ważnych graczy, choćby Piotra Zielińskiego. Liczę jednak, że nawet bez kilku piłkarzy okażemy się lepsi na boisku" - powiedział Evani.

W ostatnim czasie nie było praktycznie dnia, w którym nie pojawiałaby się informacja o kolejnych absencjach w kadrze Włoch z powodów zdrowotnych, głównie koronawirusa.

Dużą stratą, choć w tym przypadku chodzi o kontuzję, może być brak Leonardo Bonucciego. Doświadczony obrońca powróci w niedzielę do Juventusu Turyn po tym, jak nie doszedł do siebie po kontuzji uda.

Występ przeciwko Polsce miał być dla niego setnym meczem w reprezentacji.

Po czterech kolejkach grupy A1 Ligi Narodów liderem jest Polska, która ma siedem punktów i o jeden wyprzedza Włochy, a o dwa Holandię. Tabelę zamyka pozostająca bez zwycięstwa Bośnia i Hercegowina - 2 pkt. (PAP)

twitter.com/azzurri

Guardiola przedłużył kontrakt z Manchesterem City do 2023 roku

Trener Manchesteru City Josep Guardiola przedłużył kontrakt o kolejne dwa lata. Nowa umowa z "The Citizens" ma obowiązywać do 2023 roku. Hiszpański szkoleniowiec pracuje w tym klubie, aktualnym wicemistrzu Anglii, od 2016 roku.

Dotychczasowy kontrakt Guardioli wygasał w 2021 roku.

"Przedłużenie kontraktu Pepa jest naturalnym, kolejnym krokiem w podróży, która ewoluowała przez wiele lat. To efekt wzajemnego zaufania oraz szacunku, istniejącego między nim i całym klubem" - oświadczył prezes Manchesteru City Khaldoon Mubarak.

49-letni Guardiola pracuje na Etihad Stadium od 2016 roku. Z ekipą City jest związany najdłużej w swojej trenerskiej karierze. Wcześniej pracował cztery sezony w Barcelonie i trzy w Bayernie Monachium.

"Odkąd przybyłem do Manchesteru City, czuję się mile widziany w klubie, jak również w samym mieście. Od tego czasu wiele razem osiągnęliśmy, wygraliśmy mecze i zdobywaliśmy trofea. Wszyscy jesteśmy bardzo dumni z tego sukcesu" - podkreślił Guardiola.

Z zespołem City wywalczył m.in. dwukrotnie mistrzostwo Anglii - w 2018 i 2019 roku, a raz Puchar Anglii - 2019.

Po ośmiu kolejkach obecnego sezonu jego drużyna zajmuje dopiero 10. miejsce z dorobkiem 12 punktów, ale ma jeden mecz zaległy. (PAP)

Photo 75844010 © Stef22 | Dreamstime.com

Pięć przypadków zakażenia koronawirusem w zespole Ukrainy

Wyniki testów na koronawirusa w piłkarskiej reprezentacji Ukrainy, która w sobotę ma zagrać w Lidze Narodów z Niemcami w Lipsku, dały pięć pozytywnych wyników, w tym cztery u zawodników. Spotkanie stoi pod znakiem zapytania. W środę Ukraina przegrała towarzysko z Polską 0:2.

Pozytywne wyniki stwierdzono u Wiktora Cygankowa, Wiktora Kowalenki, Serhija Sydorczuka i Andrija Jarmołenki oraz trenera Wadima Komradina. Wszyscy zostali odizolowani, a pozostali członkowie zespołu i sztabu trenerskiego przejdą w sobotę kolejne badania na obecność koronawirusa. Ich wyniki zadecydują o tym, czy wieczorne spotkanie się odbędzie.

Zgodnie z protokołem medycznym FIFA mecz może zostać rozegrany, jeśli trener będzie miał do dyspozycji 13 zdrowych zawodników.

PZPN poinformował w piątek wieczorem, że wszystkie wyniki porannych testów polskich piłkarzy były negatywne. Cała kadra Jerzego Brzęczka może bez przeszkód wylecieć w sobotę do Włoch, gdzie następnego dnia, w Reggio Emilia, zagra z gospodarzami w Lidze Narodów.

Polska wygrała z Ukrainą 2:0 (1:0) w towarzyskim meczu w Chorzowie. Bramki zdobyli Krzysztof Piątek i Jakub Moder. Na początku spotkania rzutu karnego dla gości nie wykorzystał Jarmołenko. (PAP)

twitter.com/ua_football
Image

Świetna aplikacja! Pobierz!

Image
Image

Jesteś świadkiem ciekawych wydarzeń?

Zarejestruj się i podziel się swoją historią

Zostań autorem
Image
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies - Polityka prywatności. Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Więcej dowiesz się TUTAJ.